Linie lotnicze Etihad chcą, by pasażerowie wrócili. Kuszą bezpłatnym ubezpieczeniem
Linie lotnicze Etihad Airways chcą przyspieszyć powrót pasażerów z zagranicy do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. By zwiększyć poczucie bezpieczeństwa zaoferują bezpłatne medyczne ubezpieczenie turystyczne dla osób lecących do Abu Dhabi.
Etihad poinformował, że we współpracy z Department of Culture and Tourism (DCT) Abu Dhabi oraz firmą Daman zapewni ochronę ubezpieczeniową pasażerom przylatującym do Abu Zabi na rejsach obsługiwanych przez tego przewoźnika. Program ma objąć odwiedzających z zagranicy w kontekście niepewności po wojnie z Iranem.
Ubezpieczenie oferowane przez Etihad ma obowiązywać od lipca do grudnia i obejmować maksymalnie 15 dni pobytu w ZEA. Ochrona ma być nadawana automatycznie wraz z kwalifikującym się biletem, bez składania wniosku; warunkiem jest m.in. punkt rozpoczęcia podróży i sprzedaży biletu poza Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Program ma dotyczyć także pasażerów korzystających z bezpłatnego stopoveru Etihadu, czyli dłuższej przerwy w podróży z przesiadką, poświęconej na zwiedzanie miasta.
Na pokładzie samolotu to kapitan rządzi. Może usunąć pasażera z rejsu
Co zrobią linie lotnicze Emirates?
Ich konkurent z Dubaju, Emirates, nie ogłosił jeszcze pełnych szczegółów, ale zapowiada, że będzie proponować zagranicznym podróżnym zachęty inne niż cena, w tym rozwiązania związane z bezpieczeństwem operacji i wsparciem w razie zakłóceń.
Wojna na Bliskim Wschodzie uderzyła bezpośrednio w wielką trójkę przewoźników z Zatoki Perskiej – Qatar Airways, Emirates Airlines, Etihad Airways. Przez lata zbudowali oni silne huby przesiadkowe, łączące przede wszystkim Europę z Dalekim Wschodem, jak również Australią i Nową Zelandią.
Operacje lotnicze w ZEA wznowiono 2 maja. Przewoźnicy liczą, że wzrost tego ruchu przyspieszy. 9 czerwca Emirates i Etihad wykonały odpowiednio 435 i 247 lotów wobec 531 i 334 w dniu 27 lutego, czyli dzień przed atakiem USA i Izraela na Iran.
Wojna w Iranie. Cios w linie lotnicze z Zatoki Perskiej
Willie Walsh, dyrektor generalny Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych IATA, podkreślił podczas szczytu IATA AGM w Rio de Janeiro, że konflikt miał szczególnie znaczący wpływ na wyniki przewoźników z Zatoki Perskiej w marcu i kwietniu.
– Ale sytuacja linii lotniczych w tym regionie nieco się poprawia. Do końca kwietnia ruch spadł o 24 proc. w porównaniu z analogicznymi czterema miesiącami ubiegłego roku. Prognozujemy, że w tym roku spadek wyniesie 11,4 proc. Sytuacja będzie się poprawiać od teraz do końca grudnia – stwierdził.
Według szacunków IATA straty linii lotniczych na Bliskim Wschodzie w tym roku mają wynieść 4,3 mld dol.
Źródło: The National