Stracili pieniądze, zapłacą podatek? Ekspert mówi, jak jest
Rośnie liczba poszkodowanych klientów ZondaCrypto. Klienci kryptogiełdy zastanawiają się, czy będą musieli zapłacić podatek Belki. - Jeżeli inwestor jedynie otrzymał tokeny i nie miał możliwości ich sprzedaży ani realnego dysponowania nimi, można argumentować, że przychód w ogóle nie powstał - uważa Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt.
Rośnie liczba poszkodowanych w aferze Zondacrypto. Do prokuratury zgłaszają się kolejni poszkodowani, którzy mają problemy z wypłatą środków.
Śledztwo w sprawie giełdy Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł, poszkodowanych jest już ponad 30 tys. osób.
"Nikt sobie nie uświadamia". Porównał Polskę i USA
Wielu klientów głowi się, czy nie będą musieli zmierzyć się z jeszcze jednym problemem. Chodzi o podatek Belki od zysków. Czy będą musieli zapłacić, mimo że nie mają dostępu do swoich środków?
- Samo "papierowe" wygenerowanie zysku w formie tokenów nie oznacza jeszcze automatycznie powstania obowiązku podatkowego - wyjaśnia Piotr Juszczyk, Główny Doradca Podatkowy inFakt. - W polskich przepisach dotyczących kryptowalut kluczowe jest to, że opodatkowaniu 19 proc. podatkiem od zysków kapitałowych podlega co do zasady odpłatne zbycie, czyli moment, w którym inwestor sprzedaje tokeny, zamienia je na walutę tradycyjną albo wykorzystuje do zapłaty - wyjaśnia.
Jeżeli więc inwestor jedynie otrzymał tokeny i nie miał możliwości ich sprzedaży ani realnego dysponowania nimi, można argumentować, że przychód w ogóle nie powstał - dodaje ekspert w rozmowie z money.pl.
Juszczyk przypomina, że ustawa o PIT posługuje się pojęciem środków "postawionych do dyspozycji podatnika". - W sytuacji, w której dostęp do tokenów jest ograniczony, jak w przypadku problemów wokół Zondacrypto, to trudno mówić o faktycznym uzyskaniu przysporzenia majątkowego - podkreśla.
- Nie można jednak wykluczyć bardziej restrykcyjnego podejścia organów podatkowych, które mogą próbować wiązać powstanie przychodu już z samym przypisaniem tokenów o określonej wartości. Dlatego warto zadbać np. o własną interpretację podatkową - zastrzega ekspert.
Dodaje, że Ministerstwo Finansów powinno w tej sprawie zająć stanowisko. - Podatnicy, którzy znaleźli się w tej sytuacji bez własnej winy, zasługują na jasne wytyczne, a nie niepewność - mówi Juszczyk.