Weto po raz trzeci. Jest decyzja ws. ustawy o kryptoaktywach
Prezydent Karol Nawrocki po raz trzeci zawetował rządową ustawę, która miała uregulować rynek kryptoaktywów. Stwierdził, że rząd Donalda Tuska "z uporem maniaka uprawia walkę z kryptocieniem". Zarzucił też, że "doszło do sytuacji haniebnej".
To trzeci raz, gdy prezydent Karol Nawrocki wetuje przepisy ustawy o rynku kryptoaktywów. Dwie poprzednie również uzyskały negatywną ocenę prezydenta, który argumentował, że są one nadregulacją i mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę.
– Rząd z uporem maniaka uprawia walkę z "kryptocieniem", zamiast realnie rozwiązywać problem. To pokazuje, że niestety intencje nie są tu czyste, chodzi o to, by mówić o problemie z kryptoaktywami, a nie żeby ten problem realnie rozwiązać – stwierdził prezydent Karol Nawrocki w oświadczeniu wygłoszonym w czwartek na platformie X.
Zawetowana ustawa od poprzednich różniła się jedną poprawką kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów.
Afera o kryptowaluty. Politycy w Sejmie bez litości dla ustawy PiS
"Doszło do sytuacji haniebnej"
Prezydent przekonywał w nagraniu wideo, że jego projekt "poprawia ustawę w tych miejscach, w których byłaby nieskuteczna w ochronie Polaków przed przestępstwami na tym rynku".
– Tylko polityczny upór i słabość obecnego rządu w tym obszarze powodują niechęć do projektu prezydenckiego i odpowiedzialnego uregulowania tego rynku. Po drodze doszło do sytuacji haniebnej, w której informowano opinię publiczną o ruskim śladzie w tej sprawie. Media ostatecznie poinformowały, że cała ta opowieść opierała się na niesprawdzonej informacji pochodzącej od osoby oskarżonej o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, która sama miała prowadzić nielegalne interesy z Rosjanami – powiedział Karol Nawrocki.
Ocenił, że służby podległe rządowi zamiast sprawdzić wiarygodność tego informatora, "postanowiły wykorzystać jego opowieść do uderzenia w politycznych przeciwników". – W czasie, gdy rządzący zajmowali się szukaniem politycznych haków na konkurencję polityczną, nie zajmowali się ochroną Polaków inwestujących w kryptoaktywa – dodał.
Karol Nawrocki stawia warunek rządowi
– Po raz kolejny chcę powiedzieć: jestem zwolennikiem regulacji tego rynku. Jestem zwolennikiem ochrony konsumentów. Tylko trzeba to robić skutecznie. Od wielu miesięcy Kancelaria Prezydenta przedstawia konkretne propozycje zmian. Z 16 kluczowych obszarów poprawek uwzględniono zaledwie jeden – dodał.
Na moje biurko trafiła ustawa, która jest niemal identyczna z projektem wcześniej dwukrotnie zawetowanym. Decyzje w sprawie weta odnoszą się do meritum tej ustawy. Ustawa uzyska podpis, jeśli zostanie poprawiona. Gotowe poprawki leżą w Sejmie.
Donald Tusk reaguje. "Brzmi niewiarygodnie"
Na decyzję Karola Nawrockiego zareagował premier Donald Tusk. "Brzmi niewiarygodnie, ale prezydent znów zawetował ustawę o kryptowalutach. Jest w to chyba bardziej uwikłany, niż wszyscy myśleli" – napisał szef rządu na platformie X.
Weto po raz trzeci. Kalendarium wydarzeń
Prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów 1 grudnia. Jego rzecznik Rafał Leśkiewicz twierdził wówczas m.in., że ustawa o rynku kryptowalut "przewiduje możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptoaktywów jednym kliknięciem".
Zwrócił też uwagę na objętość polskiej regulacji - otoczenie prezydenta uważa, że doszło do "nadregulacji" - ustawa liczy bowiem prawie sto stron. Jednocześnie urzędnik podał przykład Czech, Słowacji i Węgier, gdzie regulacje mają od kilku do kilkunastu stron.
Również 12 lutego Karol Nawrocki ogłosił, że nie podpisze drugiej wersji ustawy o kryptoaktywach, która trafiła na jego biurko w styczniu. 15 maja Sejm po raz trzeci uchwalił ustawę o rynku kryptoaktywów, która zakłada, że Komisja Nadzoru Finansowego będzie sprawować nadzór nad tym rynkiem.
- Staje tu po raz trzeci, aby tłumaczyć rzeczy proste, jasne i oczywiste, aby tłumaczyć, że czarne jest czarne a białe jest białe, a w tej izbie musimy stać po stronie Polaków, a nie po stronie naciągaczy i oszustów - mówił w Sejmie minister finansów Andrzej Domański tuż przed głosowaniem posłów.
Ustawa o kryptoaktywach. Założenia rządowego projektu
Celem ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które ma uregulować rynek kryptoaktywów. Na mocy przepisów Komisja Nadzoru Finansowego ma sprawować nadzór nad tym rynkiem. Mogłaby ona m.in. blokować rachunki pieniężne lub kryptoaktywów lub wstrzymywać określone transakcje na 96 godzin, choć może to zostać przedłużone. Rząd chce, aby wydłużenie blokady nie mogło przekroczyć sześciu miesięcy.
Komisja Nadzoru Finansowego w lutym 2026 r. zwróciła uwagę, że rozporządzenie MiCA pozwala, by podmioty świadczące usługi w zakresie kryptoaktywów mogły to robić do 1 lipca 2026 r. bez wymaganego unijnym prawem zezwolenia. Jego przyznawanie regulowały zawetowane ustawy. KNF podkreśliła, że jeśli przepisy nie wyznaczą właściwego organu nadzorczego, to krajowe podmioty utracą możliwość świadczenia usług w zakresie kryptoaktywów. Tym samym możliwa będzie jedynie transgraniczna działalność na terytorium Polski przez podmioty, które uzyskałyby zezwolenie w innym kraju członkowskim.
Źródło: PAP, X.com