Weto prezydenta bez konsultacji z branżą kryptowalut i KNF? Poseł ujawnia
Komisje w Sejmie nie poparły wniosku Karola Nawrockiego o ponowne rozpatrzenie ustawy o kryptoaktywach. Sejm zajmie się po południu wnioskiem o odrzucenie prezydenckiego weta w tej sprawie. Poseł Sławomir Ćwik dowodzi, że głowa państwa nie konsultowała weta z KNF, ani branżą kryptowalut.
W środę sejmowe komisje finansów i gospodarki opowiedziały się za uchwaleniem ustawy o rynku kryptoaktywów w dotychczasowym brzmieniu. Oznacza to, że Sejm zagłosuje ws. odrzucenia prezydenckiego weta. Wniosek musi uzyskać poparcie 3/5 posłów, co wydaje się nierealnym scenariuszem.
Podczas środowego posiedzenia połączonych komisji szef kancelarii prezydenta Zbigniew Boguck, uzasadniając decyzję o kolejnym wecie prezydenta zaznaczył, że gdyby wcześniej na etapie prac parlamentarnych przyjęto poprawki opozycji, to ustawa o kryptoaktywach "mogłaby wejść w życie".
Myślę, że marnujemy czas (...) moglibyśmy się w tym czasie i państwo, i ja, wszyscy zająć sprawami ważnymi dla Polaków, tak żeby nie mielić po raz kolejny weta, które nie ma żadnej szansy, żeby zostało odrzucone - podkreślił szef KPRP.
"Do zrobienia jest wiele". Jerzy Buzek mówi o największej bolączce Węgier
Poseł Marek Sowa (KO) w trakcie obrad komisji sugerował też powiązania finansowe między podmiotami z branży krypto, a fundacjami politycznymi związanymi z obozem Zjednoczonej Prawicy i Konfederacji. - Fundacja Instytut Polski Suwerennej, założona 4 kwietnia 2025 roku otrzymała wsparcie w wysokości 450 tys. zł, a druga fundacja związana raczej ze środowiskiem Konfederacji, czyli fundacja Dobry Rząd. Tutaj prezesem jest pan Przemysław Wipler, a tej poprzedniej prezesem jest Zbigniew Ziobro. Ta fundacja otrzymała 70 tys. euro i nagle od tego czasu państwo zaostrzyliście retorykę. Blokujecie po prostu uregulowanie tego rynku - powiedział Sowa.
"Na komisji dyskutujemy wniosek o odrzucenie weta prezydenta do ustawy o kryptoaktywach. Zapytałem czy prezydent konsultował weto z szefem KNF. Nie konsultował. Czy konsultował z polskimi firmami z rynku krypto? Nie konsultował. To z kim je konsultował?" - dociekał poseł Sławomir Ćwik z klubu parlamentarnego Centrum (dawniej Polska 2050).
Ustawa – jak przekonuje rząd – miała uporządkować polski rynek kryptoaktywów. Chodzi o implementację unijnego rozporządzenia MiCA (Markets in Crypto-Assets Regulation), przyjętego w celu ujednolicenia zasad rynku krypto w całej Wspólnocie. Jej przepisy określają m.in. warunki emisji i obrotu kryptoaktywami oraz ramy działania firm oferujących związane z nimi usługi. MiCA zaczęła obowiązywać w całej Unii 30 grudnia 2024 r.
Procedowana ustawa o kryptoaktywach w Polsce:
- miała wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, których mogą dopuścić się podmioty nadzorowane,
- umożliwiała KNF-owi wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwanie jej przebiegu na określony czas, zakazanie rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazanie dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu,
- wprowadzała odpowiedzialność karną za przestępstwa popełniane m.in. w związku z dokonywaniem emisji tokenów powiązanych z aktywami lub tokenów będących e-pieniądzem czy świadczeniem usług w zakresie kryptoaktywów.
źródło: PAP, money.pl, X.com