Sprzedaż detaliczna w Niemczech spada. Dane za kwiecień

Jak wynika z najnowszych danych Federalnego Urzędu Statystycznego (Destatis), sprzedaż detaliczna w Niemczech w kwietniu 2026 roku odnotowała spadek. Choć w ujęciu nominalnym widać niewielki wzrost, to realny wolumen zakupów niemieckich konsumentów uległ skurczeniu.

BERLIN, GERMANY - MAY 19: Friedrich Merz, Federal Chancellor, is pictured during a press conference at the Federal Chancellery on May 19, 2026 in Berlin, Germany. (Photo by Amrei Schulz/Photothek via Getty Images)Kanclerz Friedrich Merz ma powody do zmartwień
Źródło zdjęć: © GETTY | Amrei Schulz
Robert Kędzierski

Według wstępnych wyliczeń Destatis, skorygowana o czynniki kalendarzowe i sezonowe sprzedaż detaliczna w Niemczech spadła w kwietniu 2026 roku o 0,3 proc. w ujęciu realnym w porównaniu do marca. W tym samym czasie w ujęciu nominalnym odnotowano wzrost o 0,3 proc.

Podobną tendencję widać w zestawieniu rok do roku. W stosunku do kwietnia 2025 roku realna sprzedaż skurczyła się o 0,3 proc., podczas gdy nominalna wzrosła o 1,4 proc. Różnica między tymi wskaźnikami pokazuje, że wyższe kwoty zostawiane przez klientów w sklepach to efekt tego, jak uciążliwa pozostaje inflacja i wyższy poziom cen, a nie wynik większej liczby nabywanych towarów.

Warto zaznaczyć, że niemiecki urząd statystyczny dokonał istotnej, pozytywnej rewizji danych za marzec bieżącego roku. Pierwotnie informowano o głębokim, dwuprocentowym spadku realnej sprzedaży miesiąc do miesiąca, co budziło spory niepokój o to, w jakiej kondycji znajduje się europejska gospodarka. Ostatecznie jednak dane te skorygowano w górę, wyrównując je do poziomu minus 0,3 proc.

Jak tłumaczy urząd, ta zmiana wynika z faktu, że wiele przedsiębiorstw – w tym głównie apteki, supermarkety oraz sklepy internetowe – z opóźnieniem przesłało swoje raporty finansowe. Ponieważ napływające z opóźnieniem dane okazały się w przeważającej mierze pozytywne, ogólny obraz marcowej konsumpcji uległ znacznej poprawie.

Ostre słowa o doradcach. Premiera Biznes Klasy o 17:00

Stacje paliw pod presją geopolityki

Federalny Urząd Statystyczny wprost łączy wyraźne spadki w sektorze petrochemicznym z trwającym konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie, który wywindował koszty surowców. Realne obroty stacji benzynowych, które w niemieckiej statystyce obejmują również sprzedaż w przyzakładowych sklepach, spadły w kwietniu o 4 proc. w stosunku do marca. Zestawiając te dane z analogicznym miesiącem roku poprzedniego, widać tąpnięcie w ujęciu realnym aż o 10,4 proc., przy jednoczesnym wzroście nominalnym o 7,6 proc. W praktyce oznacza to, że drogie paliwa niezwykle mocno uderzyły po kieszeniach niemieckich kierowców.

Zupełnie inaczej zachowywał się rynek handlu żywnością, gdzie obroty wzrosły realnie o 3,2 proc. w porównaniu z poprzednim miesiącem. Konsumenci ograniczyli za to wydatki na towary nieżywnościowe, gdzie odnotowano spadek o 2,2 proc. Wyraźne spowolnienie dotknęło również handel internetowy i wysyłkowy. Sektor e-commerce, po okresie stabilizacji, zanotował w kwietniu spadek o 4,7 proc. miesiąc do miesiąca. Taki stan rzeczy to pokłosie trudnego tła makroekonomicznego – wciąż restrykcyjne stopy procentowe ograniczają skłonność konsumentów do finansowania zakupów elektroniki czy sprzętu AGD kredytem, co odbija się na koszykach w sklepach online.

Patrząc na dane z szerszej perspektywy, od stycznia do kwietnia 2026 roku całkowita sprzedaż detaliczna wzrosła realnie o zaledwie 0,5 proc. rok do roku. Nominalnie wzrost ten wyniósł 1,8 proc. To pokazuje, że choć niemiecki sektor handlu utrzymuje się na powierzchni, to ogólne ożywienie konsumenckie pozostaje bardzo ostrożne. Klienci za naszą zachodnią granicą wciąż rozważnie dysponują swoimi budżetami, wyraźnie priorytetyzując zakup artykułów pierwszej potrzeby nad dobrami trwałego użytku czy dobrami luksusowymi.

Wybrane dla Ciebie