Weto po raz drugi. Prezydent znów odrzuca ustawę o kryptowalutach
Karol Nawrocki zawetował ustawę o kryptowalutach 2.0, która trafiła na jego biurko w styczniu. Wcześniej taką samą decyzję podjął 1 grudnia 2025 roku, gdy zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów uchwaloną 7 listopada.
Pod koniec ubiegłego roku premier Donald Tusk zapowiedział szybkie złożenie nowego projektu w tej sprawie. I tak też się stało - trafił on od do Sejmu już w połowie grudnia. 23 stycznia zakończyły się prace nad ustawą w parlamencie, a następnie dokument został wysłany do prezydenta.
Celem ustawy było wdrożenie unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation) dotyczącego rynku kryptoaktywów.
Czy pieniądze dają szczęście? Tak odpowiedział psycholog
Ustawa miała wprowadzić środki nadzorcze, które miały przeciwdziałać naruszeniom przez podmioty nadzorowane, umożliwić KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptoaktywów, przerwać jej przebieg na określony czas, zakazać rozpoczęcia oferty publicznej lub zakazać dopuszczenia kryptoaktywów do obrotu.
Zawetowana w czwartek ustawa ma niemal identyczną treść, co ustawa, którą Karol Nawrocki zawetował w grudniu ubiegłego roku. Obecna różni się jedynie maksymalną wysokością opłaty za nadzór Komisji Nadzoru Finansowego: została ona obniżona z poziomu 0,4 proc. - co przewidywała zawetowana ustawa - do 0,1 proc. przychodów podmiotów działających na rynku kryptoaktywów.
Kiedy Nawrocki wetował w grudniu pierwszą wersję ustawy, tłumaczył tę decyzję tym, że w jego ocenie nowe prawo wprowadzało rozwiązania nadmierne, niejednoznaczne i nieproporcjonalne.
Domański liczył na podpis prezydenta
- Pierwotna ustawa była bardzo dobrą ustawą, która była bardzo dla rynku potrzebna - mówił 23 stycznia w TVN24 minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. - Ustawa, która została dzisiaj przegłosowana przez Sejm, w mojej opinii jest ustawą trochę gorszą, bo poziom kosztów został moim zdaniem niepotrzebnie obniżony. Natomiast pan prezydent będzie to oceniał - stwierdził.
Przyznał, że choć różnice między zawetowaną ustawą, a tą, która ponownie trafi do prezydenta, są nieznaczne - to liczy, że prezydent ją podpisze. Domański zauważył, że w trakcie sejmowej debaty nad wetem prezydenta padło wiele argumentów, "w szczególności o informacjach dotyczących zagrożeń", które mogą prezydenta przekonać, by nie zawetował ustawy.
- To jest ustawa, która wprowadza ramy, wprowadza regulacje dla rynku, na którym oszczędzają czy też inwestują setki tysięcy Polaków. Ta ustawa jest bardzo potrzebna i jest dobrą ustawą. Ustawą, która nie ma żadnych wygórowanych kosztów. Ustawa, która w żadnym wypadku nie stanowi przeregulowania - podkreślił Domański.
źródło: PAP