Celem rozmów jest przekonanie Krala do współpracy z polskimi organami ścigania. Dziennikarze informują, że prokuratura oferuje mu status świadka koronnego. W zamian śledczy oczekują pełnej wiedzy o mechanizmach działania giełdy Zondacrypto.
Prokuratura Krajowa nie zaprzecza tym doniesieniom. Rzecznik instytucji, prokurator Przemysław Nowak, przekazał gazecie oficjalne stanowisko.
– Od prok. Marka Wełny uzyskałem odpowiedź, iż nie udziela w tym zakresie informacji – mówi rzecznik.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Problemy klientów i śledztwo
Zniknięcie Przemysława Krala zbiegło się w czasie z problemami klientów giełdy Zondacrypto. Użytkownicy stracili możliwość wypłaty swoich pieniędzy. W związku z tym prokuratura wszczęła śledztwo. Postępowanie dotyczy oszustwa wielkich rozmiarów.
Gazeta zaznacza jednak, że prokuratura nie postawiła Kralowi żadnych zarzutów. Służby nie ścigają szefa giełdy. Mężczyzna przebywa na wolności.
Od adwokata do prezesa giełdy
W przeszłości Przemysław Kral pracował jako adwokat w Katowicach. Od 2019 r. reprezentował Sylwestra Suszka, czyli założyciela platformy BitBay. Giełda ta zmieniła później nazwę na Zondacrypto. W 2021 r. firma przeniosła działalność do Estonii, a Kral objął stanowisko prezesa.
Ewentualna współpraca Krala z prokuraturą może pomóc w rozwiązaniu innych zagadek. Dziennikarze "Rzeczpospolitej" wskazują na sprawę Sylwestra Suszka. Twórca giełdy zniknął w tajemniczych okolicznościach, a jego los do dziś pozostaje nieznany.
Historia relacji platformy ze służbami państwowymi jest wielowątkowa. Pracownicy spółek BitBay oraz Zondacrypto przez lata organizowali szkolenia dla funkcjonariuszy. Wiedzę o kryptowalutach zdobywali od nich między innymi policjanci, prokuratorzy oraz pracownicy administracji skarbowej.
Wszystko to działo się w czasie, gdy organy ścigania interesowały się już działalnością giełdy. Zeznania prezesa mogą rzucić nowe światło na funkcjonowanie firmy od samego początku jej istnienia.