Według danych Urzędu do Spraw Cudzoziemców w 2025 r. w Polsce mieszkało około 1716 obywateli Brazylii. To stosunkowo niewielka mniejszość narodowa w porównaniu z największymi grupami cudzoziemców w Polsce. Niemniej rząd chce objąć ją systemem koordynacji zabezpieczenia społecznego.
Media: Polska szykuje nową umowę o zabezpieczeniu emerytalnym
Dodajmy, że umowa zabezpieczeniu społecznym z Brazylią nie byłaby pierwszym takim porozumieniem zawartym przez Polskę. Warszawa ma już takie porozumienia z Ukrainą, Białorusią, ale też ze Stanami Zjednoczonymi, Kanadą, Australią, Koreą Południową, Izraelem, Turcją, Mołdawią i Mongolią.
Tego typu umowy regulują m.in. zasady zaliczania okresów ubezpieczenia, wypłaty emerytur i rent oraz unikania sytuacji, w której pracownik migrujący między państwami traci część wypracowanych praw.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje, dlaczego taka umowa z Brazylią jest zasadna. Resort podkreśla "możliwość transferu polskich świadczeń emerytalno-rentowych do Brazylii czy ochronę interesów polskich firm działających na rynku brazylijskim i brazylijskich firm działających w Polsce".
W odpowiedzi dla "Rzeczpospolitej" pojawił się jeden zaskakujący cel takiej umowy: "zabezpieczenie interesów obywateli polskich, którzy wskutek nagłych okoliczności zostaliby zmuszeni do opuszczenia Brazylii" – odpowiedział "Rzeczpospolitej" resort.
Ten argument nie przekonał dr Katarzyny Kalaty. Radczyni prawna, specjalizująca się w ubezpieczeniach społecznych, zwróciła uwagę, że umowy emerytalne mają przede wszystkim inny cel.
Taka umowa chroni przede wszystkim długoterminowe prawa emerytalne i składkowe – nie jest instrumentem natychmiastowej pomocy socjalnej w razie nagłego wyjazdu – powiedziała dziennikowi Katarzyna Kalata z kancelarii prawnej Kalata.
Za zbyt ogólny odbiera też argument odwołujący się do "wielomilionowej Polonii". – Szacunki mówiące o ok. 2–3,5 mln Polonii dotyczą przede wszystkim osób polskiego pochodzenia i ich potomków. Nie można utożsamiać tej liczby z obywatelami polskimi, pracownikami delegowanymi ani przyszłymi beneficjentami umowy – dodaje prawniczka. I zwraca uwagę, że brakuje informacji o skali osób, które potencjalnie zostałyby objęte nową umową.
Źródło: rp.pl, gov.pl, zus.pl.