Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
oprac. oprac. Mieszko Rozpędowski
|

Bojkot Pepsi i Coca-Coli w Indiach. Tysiące sklepów wstrzymało sprzedaż

46
Podziel się

"Nie ma coli, nie ma pepsi" – plakaty z takim hasłem i przekreśloną butelką zawisły w sklepach na południu Indii. Tamtejsze stowarzyszanie handlowców i sklepikarzy ogłosiło bojkot popularnych napojów. Od marca tysiące sklepów wstrzymało ich sprzedaż. Powodem jest susza, za którą protestujący obwiniają fabryki światowych koncernów.

Bojkot Pepsi i Coca-Coli w Indiach. Tysiące sklepów wstrzymało sprzedaż
(KUBA ROMANOWSKI/REPORTER)
bDoNiZXF

"Nie ma coli, nie ma pepsi" - plakaty z takim hasłem i przekreśloną butelką zawisły w sklepach na południu Indii. Tamtejsze stowarzyszanie handlowców i sklepikarzy ogłosiło bojkot popularnych napojów. Od marca tysiące sklepów wstrzymało ich sprzedaż. Powodem jest susza, za którą protestujący obwiniają fabryki światowych koncernów.

Organizatorem protestu jest izba handlowców i sklepikarzy, która zrzesza w Indiach 6 tys. firm i 1,5 mln członków. Handlowcy ogłosili, że producenci Coca-Coli i Pepsi w Indiach do produkcji napojów wybierają wodę z rzeki Thamirabarani, przez co są winni suszy w Tamilnadu, która dotyka tamtejszych rolników.

Obecnie dwaj zachodni giganci mają łącznie 96 proc. udziału w sprzedaży napojów gazowanych w Indiach. Tamtejszy rynek rośnie średnio o kilkanaście procent rocznie, a jego wartość szacuje się na 4,9 mld dol.

bDoNiZXH

Wcześniej Indie strzegły swój rynek przed zagranicznymi inwestorami, stawiając na rozwijanie socjalistycznej gospodarki. Pierwszy raz Coca Cola i Pepsi pojawiły się w Indiach w latach 50., ale szybko wycofały się z tamtejszego rynku, gdy na ich działalność nałożono zbyt wiele ograniczeń. Po kilkudziesięciu latach, już w nowych warunkach, wróciły do Indii, stawiając fabryki w całym kraju. Dziś mają monopol na rynku.

W proteście biorą udział tysiące sklepikarzy. Przestali oni sprzedawać colę, mimo że dystrybutorzy oferowali im od trzech do pięciu skrzynek napoju za darmo, przy zakupie 10.

Organizatorzy protestów zamiast promowania zachodnich napojów, namawiają do kupna miejscowej wody sodowej lub mleczka kokosowego.

bDoNiZYi
wiadomości
gospodarka
Źródło:
KOMENTARZE
(46)
Prawda
4 lata temu
i to mi się podoba! jacy zgrani!
hanka
4 lata temu
kiedy my nauczymy się głosować portfelami. To jedyny głos, który może przepędzić zgraję lobbystów, finansistów i im podobnych.
i dobrze
4 lata temu
U nas tez powinni tego syfu nie sprzedawac jedna puszka zawiera samego cukru chyba 5 czy 6 lyzeczek i do tego chemia
bDoNiZYj
Bywalec
4 lata temu
U Nas też powinni zbronić coli z Biedry. Zaczęli słodzić ten napój syropem fruktozowym-a to ciężka trucizna! Zresztą inne napoje też tym słodzą . Powód? Obniżenie kosztów. Zdrowie jest na samym końcu.
coca i pepsi ...
4 lata temu
MĄDRY NARÓD DBA O SWOJE!! Niestety my jak niewolnicy kupujemy te truciznę cukrową !!!
...
Następna strona