Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
PGE i Polenergia same zapłacą za przyłączenie morskich farm

PGE i Polenergia same zapłacą za przyłączenie morskich farm

Farmy morskie mają być priorytetem rozwoju energetyki OZE w Polsce Fot. Kim Hansen/wikimedia (CC BY-SA 3.0)
Farmy morskie mają być priorytetem rozwoju energetyki OZE w Polsce

PGE i Polenergia będą najprawdopodobniej musiały wziąć na siebie koszt przyłączenia morskich farm wiatrowych do sieci - poinformował Andrzej Kaźmierski, dyrektor departamentu energii odnawialnej i rozproszonej w Ministerstwie Energii.

W kuluarach Areopagu Energetyki Odnawialnej dyrektor Kaźmierski został zapytany przez dziennikarzy, czy PGE i Polenergia będą same musiały inwestować w przyłącze - podaje PAP. - Nie jest to jeszcze rozstrzygnięte, ale prawdopodobnie tak - powiedział, dodając że w takim przypadku wsparcie dla projektów będzie obejmować całość inwestycji, łącznie z przyłączem.

W przypadku pierwszych dwóch projektów, prowadzonych przez PGE i Polenergię, potrzebne byłoby indywidualne wsparcie w formie umów dwustronnych. - Nie ma możliwości zorganizowania procedury konkurencyjnej przy takiej liczbie podmiotów - powiedział dyrektor.

PGE do 2025 roku ma zrealizować projekt o mocy ok. 1 tys. MW, a do 2030 r. - 2,5 tys. MW. Prezes Henryk Baranowski szacował w marcu koszt projektu o mocy 1 tys. MW, razem z przyłączeniami, na 12-14 mld zł, z czego jedną trzecią stanowić miałyby koszty przyłącza.

Zobacz też: PGE coraz bliżej uruchomienia morskiej farmy wiatrowej

 

 

Polenergia prowadzi projekty budowy morskich farm wiatrowych na Bałtyku o mocy 1,2 tys. MW. W maju zawarła ze Statoil Holding Netherlands umowę przyrzeczoną przenoszącą na Statoil własność 50 proc. udziałów w dwóch spółkach zależnych: Polenergia Bałtyk II i Polenergia Bałtyk III.

Kolejne przyłączenia sfinansuje PSE

Dyrektor Andrzej Kaźmierski poinformował w środę, że w przypadku projektów kolejnych inwestorów koszt przyłączenia byłby raczej po stronie PSE.

Ostateczna decyzja o tym, kto będzie ponosił koszty przyłączenia, ma być zawarta w ustawie o morskiej energetyce wiatrowej, czyli pod koniec przyszłego roku. Na początku 2019 r. powinny być znane jej założenia.

- Według niezależnych analiz zewnętrznych dla Bałtyku polski obszar w całym okresie 20 lat raczej jest zyskowny dla inwestora, ekstrapolując ceny energii. Teoretycznie opłacalne dla inwestora byłoby zainwestowanie swoich pieniędzy. Nikt jednak takich nie ma, musi iść do banków, musi mieć więc wsparcie, czyli zagwarantowany kontrakt. Być może przy kontrakcie różnicowym będzie zwracał nadpłatę albo jeśli to nastąpi wcześniej, będzie mu się opłacało w porozumieniu z bankiem zrezygnować ze wsparcia i przejść na wolny rynek - powiedział Kaźmierski.

Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski powiedział, że intensywny rozwój morskich farm wiatrowych będzie kluczowy dla polskiej energetyki zeroemisyjnej w kolejnych dekadach. Ocenił, że farmy offshore powinny wpłynąć na stabilizowanie pracy sieci elektroenergetycznej, zapewniając wyższe stabilności generacji energii w porównaniu z innymi typami instalacji OZE: fotowoltaiką, czy lądowymi farmami wiatrowymi. Poinformował, że potencjał zainstalowanych mocy w offshore przewidywany jest na 8 GW do 2035 r.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie