Niemiecka gospodarka jest uzależniona od Polaków. Ci zaczynają kręcić nosem

Polacy coraz częściej kręcą nosem na pracę w Niemczech. Nie chcą już zbierać w słońcu szparagów. Gdyby zabrało nas za Odrą, niemiecka gospodarka miałaby ogromne problemy. Wypracowujemy miliardy dolarów każdego roku.

W Niemczech na stałe przebywa od 750 do 800 tys. Polaków. Stanowią 2 proc. całej siły roboczej kraju
Źródło zdjęć: © Robert Stachnik/REPORTER
Mateusz Ratajczak

Polacy coraz częściej kręcą nosem na pracę w Niemczech. Nie chcą już zbierać w słońcu szparagów. Gdyby zabrakło nas za Odrą, niemiecka gospodarka miałaby ogromne problemy. Wypracowujemy miliardy dolarów każdego roku.

Brak magazynierów, opiekunek, pielęgniarzy i pielęgniarek oraz... monterów mebli kuchennych. Tak wyglądałaby niemiecka rzeczywistość, gdyby z kraju wynieśli się Polacy. W ubiegłym roku w Polsce najwięcej publikowanych ofert pracy w Niemczech dotyczyło właśnie tych stanowisk.

Gdy Polak decyduje się na pracę za granicą, najczęściej wybiera Niemcy. Z badań CBOS wynika, że nieprzerwanie od 10 lat najwięcej zarobkowych emigrantów z naszego kraju wyjeżdża do bogatszego sąsiada z Zachodu. Ale jak twierdzą lokalne, niemieckie media... Polacy nie chcą już wyjeżdżać na tak zwane saksy. Zbiory szparagów nie cieszą się już powodzeniem.

- Brak rąk do pracy staje się coraz bardziej dokuczliwy. W tym roku nie pojawili się pracownicy, którzy zawsze przyjeżdżali - oznajmił w dzienniku "Tageszeitung" Juergen Jakobs, przedstawiciel branży. I mówił właśnie o osobach z Polski i Rumuni, które zrezygnowały w tym sezonie z pracy przy zbiorach. O sprawie pisaliśmy tutaj.

Andrzej Kubisiak z firmy rekrutacyjnej Work Service przypomina, że jeszcze kilka lat temu w zachodnich województwach liczba zwolnień L4 masowo rosła w okresie... zbiorów szparagów w Niemczech. Niektórzy Polacy udawali chorobę w pracy i na dwa miesiące wyskakiwali na dorabianie. - Wracali z cięższym portfelem i niezłą opalenizną - śmieje się Kubisiak. - Dziś już takich problemów nie ma. Spadło zainteresowanie, zwiększyły się też kontrole - mówi.

Dlaczego Polacy zrezygnują? Bo praca jest wymagająca fizycznie i - w porównaniu do innych stanowisk - nisko płatna.

Odwrócenie się od szparagów grupek Polaków i narzekania niemiecki plantatorów dowodzą jednego - niemiecką gospodarkę od siebie częściowo uzależniliśmy. I nie chodzi tylko o wymianę handlową i dostęp do naszego rynku, a właśnie pracowników. I tych dojeżdzających, i tych na miejscu.

Polacy są ogromną siłą roboczą - w całym kraju jest ich prawie 800 tys. Wyraźnie mniej jest Włochów - w okolicach 600 tys. osób i Rumunów - około 500 tys. osób. A to tylko oficjalne statystyki. Nie ma wątpliwości, że na krótkie wyjazdy decyduje się jeszcze więcej. Spokojnie można przewidywać, że po pracę sięga tam milion osób.

Jak wynika z danych statystycznych Polacy są w Berlinie i Hamburgu drugą co do wielkości grupą imigrantów. W Berlinie ustępujemy tylko Turkom. Podium wygląda tak: berlińczyków pochodzenia tureckiego jest 230 tys., a polskiego 80 tys.. Kolejna grupa to Rosjanie i jest ich 52 tys.

Jak jesteśmy ważni?

W Niemczech pracuje 43,5 mln osób. Bardzo optymistycznie zakładając, że wszyscy przebywający w Niemczech na stałe Polacy pracują, to polskie ręce stanowią dokładnie 1,83 proc. całej krajowej siły roboczej. Gdyby przyjąć, że w takim samym stopniu odpowiadają za niemieckie PKB, to w ciągu roku nasi rodacy za Odrą wytwarzają dobra za około 66 miliardów dolarów. Milion Polaków w Niemczech wytwarza w ciągu roku tyle, co wszyscy Polacy w ciągu miesiąca w ojczyźnie. PKB Polski szacowane jest na 500 mld dolarów.

Oczywiście to tylko szacunki. Polacy zatrudnieni są głównie w branżach o mniejszym znaczeniu dla gospodarki (takich jak rolnictwo, budownictwo). Ich udział w wytworzeniu PKB kraju jest zatem nieco mniejszy. Z drugiej strony nie wszyscy przebywający w Niemczech pracują.

Czy to już uzależnienie od Polski? - Nie ma wątpliwości, że jesteśmy istotną grupą pracowniczą. Gdyby Polaków z jakiś powodów po prostu zabrakło, to Niemcy miałyby bardzo duże problemy gospodarcze. Już w tej chwili jest tam milion ofert pracy, które czekają na chętnych. Już samo zamknięcie dopływu nowych pracowników za Odrę byłoby ogromnym wyzwaniem dla tego kraju - komentuje Kubisiak.

Zobacz także: "7-godzinny dzień pracy to realistyczne rozwiązanie"

A gdyby jednak Polacy masowo zaczęli wracać? Najpierw ucierpiałaby branża budowlana. Jest numerem jeden jeżeli chodzi o preferowany cel wyjazdu zarobkowego. Równie popularne jest rolnictwo i sadownictwo oraz logistyka. Opieka nad dziećmi i osobami starszymi, gastronomia, hotelarstwo oraz służba zdrowia interesują zwykle łącznie do 18 proc. badanych.

Dlaczego Polacy chcą akurat do Niemiec a nie innych krajów? - Z naszych badań z końca 2016 roku wynikało, że Polacy chętnie wybierali kierunek niemiecki ze względu na dużą dostępność ofert pracy, a także bliskość geograficzną. Co ciekawe tylko 15 proc. zwracało uwagę na świadczenia socjalne - dodaje ekspert.

Work Service w ubiegłym roku dla niemieckich firm szukało głównie monterów mebli kuchennych, wózków operatora widłowego, magazynierów, opiekunek i pielęgniarzy oraz pielęgniarek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem