WAŻNE
TERAZ

Kryptowaluty: Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta

Prowadzą firmę w Bieszczadach. Klientów mają na całym świecie

Ich lalkami bawią się dzieci z Holandii, Nowej Zelandii, Australii i Korei Południowej. Powstające w niewielkiej manufakturze w Bieszczadach zabawki szerokim strumieniem płyną za granicę.

Marta i Krzysztof sami projektują zabawki. Nadrukowywane na płachty materiału są wycinane, a następnie zszywane i ubierane.
Monika Rosmanowska

Pani Pieska to marka z unikatowymi, autorskimi zabawkami. Za tajemniczą nazwą stoi Marta Lubaszewska, dziennikarka i blogerka zajmująca się wystrojem wnętrz, designem, lifestylem. Autorka artykułów m.in. w "Wysokich Obcasach Extra". Dziś mieszkanka okolic Komańczy.

Z maszyną nad Osławicą

Niewielka manufaktura działa na pograniczu Bieszczad i Beskidu Niskiego. To tu Krzysztof Wykrota i Marta Lubaszewska uciekli z Warszawy.

– Trzy lata temu znaleźliśmy dom niedaleko Komańczy i na początku wydawało się, że będziemy dość często wracać do stolicy. Jednak w ogóle nie czujemy takiej potrzeby, a jeśli już musimy tam pojechać, to chcemy jak najszybciej wracać – przyznaje Krzysztof, fotograf i filmowiec.

W Bieszczadach mieszkają z dwójką dzieci, pięcioma kotami i trzema psami.

Pomysł na Panią Pieskę rodził się długo. Już jako dziecko Marta próbowała szycia na babcinej maszynie.

– Nie było to ani ładne, ani zgrabne, ale sprawiało mi radość – śmieje się.

Do szycia wróciła kilka lat temu. Po pracy, najczęściej późnym wieczorem i nocą, siadała do maszyny i tworzyła pierwsze lalki baletnice. A te szybko znajdowały amatorów wśród przyjaciół i znajomych pary. Pierwsze targi i sprzedane egzemplarze pokazały, że może to być pomysł na biznes.

Obraz

Źródło: Pani Pieska

– Marzyliśmy, by rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady. To wymagało oczywiście czasu i przygotowań, ale udało się. Dziś tu jest nasz dom, a od ponad roku mocno rozwijamy firmę – mówi Marta.

Z Komańczy do Australii

Marta i Krzysztof sami projektują zabawki. Nadrukowywane na płachty materiału są wycinane, a następnie zszywane i ubierane. Tak powstają baletnice, Pan Kot, cała rodzina wilków, która ma odczarować mit „złego wilka”, pożeracza Czerwonego Kapturka, Sarenka, Pani Lisiczka czy Lis Superhero. Wszystkie spełniają europejskie normy dotyczące bezpieczeństwa.

W ofercie Pani Pieski są też poduchy w różnych kształtach i kolorach oraz miarki wzrostu. Sami zajmują się wysyłką towaru (firma sprzedaje swoje produkty w internecie), fakturami, odprawami celnymi i marketingiem.

– Na początku nie było łatwo wszystko to ogarnąć, a teraz całkiem sprawnie zaczyna nam to wychodzić – zapewnia Krzysztof.

Ich główne rynki zbytu są za granicą. Swoje zabawki wysyłają do sklepów w Holandii, Nowej Zelandii, Meksyku, Hong Kongu, Korei Południowej czy Australii. Średnio 100-150 lalek miesięcznie. W Polsce też mają klientów, ale jest ich zdecydowanie mniej. – Może chodzi o cenę? – zastanawia się Marta. Za zabawki Pani Pieski trzeba zapłacić od 115 do 140 zł. Najpopularniejsze są lalki.

– Nietrudno policzyć, że da się z tego wyżyć. Wreszcie po wielu latach znaleźliśmy pomysł, który sprawia nam mnóstwo satysfakcji. Teraz najważniejsze to skupić się na jego dalszym rozwoju, w tym na tworzeniu całych rodzin kolejnych zwierząt – zapowiada Marta.

Obraz

Źródło: Pani Pieska

Największy ruch w Pani Piesce jest przed świętami Bożego Narodzenia, wakacje to czas przestoju, wtedy można odpuścić.

Do promocji Marta i Krzysztof wykorzystują internet, głównie media społecznościowe. – Działa też marketing szeptany. Klienci sami nas znajdują. Praktycznie nie ruszamy się z Komańczy, bo i po co? Tu jest jak w raju – zapewnia Marta.

Wszystkie produkty Pani Pieski można obejrzeć na stronie internetowej firmy: www.panipieska.com.

Partnerem artykułu jest Alior Bank

Wybrane dla Ciebie
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
MI oddala widmo porzucanych budów. Resort zgodził się na postulaty branży
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
"Za pieniądze rosyjskiej mafii". Mocne słowa Tuska o Zondacrypto
Ceny ropy  pod presją rozmów USA z Iranem
Ceny ropy pod presją rozmów USA z Iranem
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Orlen obniżył hurtowe ceny paliw. Diesel potaniał najmocniej
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Wiceprezes Totalizatora Sportowego zawieszony. Oto powód
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Weto prezydenta ws. kryptowalut. Sejm zdecydował
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Chińska ofensywa na niebie. Europejskie linie mają problem
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Równość płac w Polsce. Rząd przygotowuje projekt. Biznes krytycznie ocenia pomysł
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Drastycznie trudna sytuacja producentów ziemniaków. Może grozić im bankructwo
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Polacy ruszyli po elektryki. Eksperci wskazują, co będzie za cztery lata
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Strefa Czystego Transportu zaczęła działać w kolejnym mieście wojewódzkim
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 17.04.2026