Puste półki w Piotrze i Pawle. "Podróż sentymentalna do czasów PRL"

Puste półki w sklepie promującym się jako premium - trudno chyba znaleźć lepsze potwierdzenie problemów finansowych sieci. Piotr i Paweł już wkrótce może całkowicie zniknąć z polskich miast.

Brak towaru na półkach nie wróży dobrze przyszłości sieci
Źródło zdjęć: © Dziejesie.wp.pl
Marcin Lis

Puste półki w sklepie promującym się jako premium - trudno chyba znaleźć lepsze potwierdzenie problemów finansowych sieci Piotr i Paweł. Czytelnik przesłał nam zdjęcia po wizycie w sklepie na warszawskim Ursynowie.

- Najpierw zepsuty szlaban przy wjeździe. Później było tylko gorzej. W całym sklepie nie znalazłem ani jednej puszki energetyka. Z innymi produktami wcale nie było lepiej. Widać, że pracownicy robili, co mogli, by ukryć, że brakuje im niemal wszystkiego - donosi nasz czytelnik, który za pośrednictwem formularza dziejesie.wp.pl przesłał nam zdjęcia pustych półek w Piotrze i Pawle na warszawskim Ursynowie.

Czekolada jednego producenta ułożona w koszykach po kilka sztuk, by stworzyć wrażenie, że klient ma wybór. Kawa rozłożona na półkach w taki sposób, by ukryć, że pozostało jedynie po kilka worków każdego gatunku. Do tego puste półki w lodówkach i cały regał zastawiony jednym rzędem mleka sojowego nieudolnie maskującego pustkę widoczną po zrobieniu jednego kroku. To obraz sklepu sieci Piotr i Paweł na warszawskim Ursynowie zlokalizowanego w pasażu, którego właścicielem jest inwestor finansowy sieci TFI Capital Park. Market został otwarty w drugiej połowie 2015 r. Podpisana na 10 lat umowa miała zapewnić regularne wpływy z handlu - Piotr i Paweł był przedstawiany jako główny najemca w inwestycji.

Z lektury ocen tej konkretnej placówki zamieszczonych w sieci wynika, że braki towaru i średnio udana praktyka maskowania problemu to codzienność od 2-3 miesięcy.

"Aktualnie ciężko go traktować jak normalny sklep - to raczej podróż sentymentalna do czasów PRL. Towaru jest garstka. Bierzesz co jest, a nie po co przyszedłeś. Na półkach jedynie fronty są wypełnione i to w taki sposób, że ten sam produkt można spotkać w 10 miejscach" - brzmi jedna z ocen zamieszczonych w Google.

Obraz

Puste półki sfotografowane przez naszego czytelnika

Puste półki w sklepie mogą wskazywać na problem firmy, która nie jest w stanie zatowarować swoich placówek. W przypadku sklepów prowadzonych przez franczyzobiorców istnieje bowiem możliwość zamawiania towaru na rynku. W tym wypadku jest jednak inaczej. Jak przyznaje w rozmowie z nami Robert Krzak, członek rady nadzorczej Piotra i Pawła, ten konkretny sklep jako nierentowny zostanie zlikwidowany. Stąd sieć nie dostarcza do niego nowych produktów i jeszcze jakiś czas będzie działał w takiej formie.

Obraz

Puste półki sfotografowane przez naszego czytelnika

Inwestor pilnie poszukiwany

Problemy Piotra i Pawła znane są od kilkunastu miesięcy. Jesienią 2017 r. firma zaczęła szukać inwestora strategicznego. W lutym 2018 r. ogłoszono pierwszy sukces - pozyskanie inwestora finansowego TFI Capital Partners. Przez kilka dni w sądzie leżał nawet wniosek o postępowanie sanacyjne w spółce. Mniej więcej w tym samym czasie media obiegły pierwsze zdjęcia pustych półek w jednym z pomorskich sklepów sieci. Wtedy zdołano jeszcze uspokoić sytuację, a nawet zwiększyć finansowanie bankowego (zgodziły się na to BZ WBK oraz ING Bank Śląski) oraz uzyskać zapewnienie o zwiększeniu kapitału sieci ze strony TFI Capital Partners.

Zobacz też, jak zakaz handlu wpłynął na sklepy:

Wtedy także informowano, że wybór inwestora strategicznego z branży zostanie ogłoszony najpóźniej w czerwcu. Jest sierpień, a decyzji wciąż nie poznaliśmy. Money.pl dowiedział się jednak, że w lipcu franczyzobiorcy prowadzący sklepy pod marka Piotr i Paweł spotykali się z przedstawicielami Jeronimo Martins Polska, właściciela Biedronki, który może przejąć sieć około 140 placówek. Jeden z naszych rozmówców przyznał wprost: to wyglądało jak rozmowa z nowym właścicielem.

"Ostatnia prosta"

O tym, czy faktycznie Portugalczycy od Biedronki przejmą 140 polskich sklepów marki z niemal 30-letnią tradycją, dowiemy się jednak dopiero po podpisaniu umowy. Według deklaracji Roberta Krzaka, członka rady nadzorczej Piotra i Pawła, w grze pozostają także inni inwestorzy, a rozmowy są "na ostatniej prostej". Niezależnie od tego, kto nim zostanie, wiadomo, że przejmie 100 proc. akcji posiadanych przez TFI Capital Partners.

By nieco uspokoić sytuację, 31 lipca do mediów i franczyzobiorców skierowano list, w którym Robert Krzak w imieniu zarządu zapewniał, że "rozmowy są zaawansowane", a obecne władze spółki pracują nad poprawą rentowności. "W ostatnich tygodniach zostały zamknięte wybrane nierentowne placówki” - pisał. Jak się okazuje, jeszcze kilka zostało.

W rozmowie z nami Robert Krzak podkreśla, że termin końca września na wybór inwestora jest aktualny i nie może zostać przekroczony. O firmie, która stanie się nowym właścicielem sieci, dowiemy się zatem w ciągu kilku tygodni.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem