Łódzka filmówka nie płaci. O krok od strajku

Łódzką filmówkę ukończyli najlepsi polscy aktorzy. Na zdjęciu inauguracja roku akademickiego.
Źródło zdjęć: © ARKADIUSZ ZIOLEK/ EASTNEWS
Krzysztof Janoś

Pracownicy łódzkiej filmówki mówią o największym kryzysie w działalności tej instytucji od dziesięcioleci. Żądają godziwego wynagrodzenia, także za pracę w dni wolne, święta i noce spędzane na planach filmowych. Grożą strajkiem.

- Z takimi płacami daleko nie zajedziemy. Nawet naszego dużego wozu produkcyjnego nie ma już kto prowadzić. Żaden z kierowców z zawodowym prawem jazdy tej kategorii nie chce nawet słyszeć o pracy za takie pieniądze - mówi money.pl pracownik filmówki, który pragnie zachować anonimowość.

Zatrudnieni w „Hollyłódź” nawet nie marzą o zarobkach prosto z Hollywood, choć to w tym największym studiu filmowym w Polsce rocznie powstaje tysiące materiałów filmowych. To ilość porównywalna do 300 filmów pełnometrażowych. Nie są to tylko prace zaliczeniowe studentów, ale też produkcje studia „Indeks”, które potem możemy podziwiać w kinach i na festiwalach.

"Twój Vincent" bez nagrody. Mamy komentarz polskiej reżyserki

- My właściwie jesteśmy jednym z większych producentów, jeśli nie największym w Polsce - mówi money.pl Magda Budzyń, przewodnicząca związku w PWSFTviT w Łodzi. Jak dodaje, temat wynagrodzeń dla pracowników praktycznie nie istnieje. - Nie ma takich rozmów, bo co tu rozmawiać o rzeczach, które na razie są fantastyką. Co z tego, że ja panu powiem, że bym chciała mieć zasadniczej pensji 3 tysiące. No co z tego_ ? - _ pyta Budzyń_ . _

Tymczasem na planach filmowych pracuje się o różnych porach dnia i nocy. Nie ma mowy o ośmiu godzinach, a - jak mówią nasi informatorzy - za nadgodziny nikt nie płaci.

- Z całym szacunkiem dla studentów, bo wszyscy tu dla nich pracujemy i dzięki nim jest ta szkoła. Kiedyś był taki zwyczaj, że student potrafił od rana pracować i dostosować się do nas. Ale teraz pracujemy po południami i w nocy. No takie życie, taka młodzież. Nie mnie to oceniać - dodaje Budzyń.

"Kasa ta sama, a obowiązków w bród"

Jakich wpływów na konto można za to oczekiwać? - Spora część naszej ekipy technicznej zarabia na poziomie parę groszy powyżej pensji minimalnej. Staliśmy się hobbistami - mówi Tomasz Stefaniak, przewodniczący związku zawodowego „Solidarność” w szkole filmowej w Łodzi.

Sytuacja jest już na tyle poważna, że pracownicy zażądali spotkania z władzami w tej sprawie. - Usłyszeliśmy od pana kanclerza, że pieniędzy nie ma i nie będzie. To jest jedna opcja. Druga jest taka, że pewnie będą, jak wejdzie ta ustawa 2.0, która premier Gowin proponuje. A pod koniec tego spotkania usłyszeliśmy, że kanclerz ma pomysł skąd by tu można na nasze wynagrodzenia pieniądze zdobyć - relacjonuje rozmowy Stefaniak. Jednak nie poszły za tym konkrety.

Pracownicy PWSFTviT, z którymi rozmawialiśmy, mówią, że do strajku są gotowi. Nowe zadania i nowocześniejszy sprzęt, którego obsługi trzeba się uczyć po godzinach, przelały - zdaniem naszych rozmówców - czarę goryczy. Bo skoro jest na sprzęt, to dlaczego nie ma na techników, którzy go obsługują i uczą studentów? - pytają.

- Praca w szkole wymaga wiedzy i wielu poświęceń np. wzięcia na siebie odpowiedzialności finansowej. Cena kamery z osprzętem to nawet do 2 mln zł, a nie każdy technik potrafi ją obsługiwać. Tymczasem pensja bardzo wyspecjalizowanego pracownika np. asystenta kamery to maksymalnie 1950 zł netto - mówi nasz rozmówca.

Kanclerz odpowiada

Kanclerz szkoły Igor Duniewski nie zgadza się jednak z twierdzeniem, że szkoła nie próbuje zmienić tej sytuacji. - Podwyżki dla wszystkich pracowników uczelni, czyli tak zwane regulacje, miały miejsce w latach 2012, 2013, 2014 oraz w roku 2015. W efekcie omawianych regulacji średnio pracownicy administracji i obsługi otrzymali zwiększenia w wysokości ponad 600 złotych brutto miesięcznie - mówi kanclerz. Przyznaje, że szkoła nie ma jednak pieniędzy na kolejne podwyżki.

Duniewski zaprzecza również zarzutom dotyczącym nadgodzin - Średnio miesięcznie wypłacamy naszym pracownikom ok. 31 500 zł z tytułu godzin świadczonych ponad wymiar czasu pracy; średnio jest to 1060 godzin - uściśla.

Kanclerz zapewnia również, że szkoła podejmuje obecnie różnorodne kroki, które mają zwiększyć szanse na pozyskanie pieniędzy na podwyżki. - Naszym priorytetem jest korzystne dla nas wszystkich porozumienie - konkluduje kanclerz.

To nie jest zwykły zakład pracy

Nasi rozmówcy nie wierzą jednak w szybką realizacje zapewnień władz szkoły, choć doceniają niezwykłość filmówki.

- Szkoła to nie jest taki normalny zakład pracy, do którego się przychodzi i po prostu wychodzi. Sam pracuję tu od ponad 30 lat i to jest nasze i studentów miejsce. W związku z tym to nie jest tak, że chcemy coś wyszarpać kosztem funkcjonowania czy rozwoju szkoły - konkluduje Tomasz Stefaniak.

Rzecz jednak w tym, że ludzie, którzy obsługują sprzęt filmowy i w związku z tym muszą się stale dokształcać, zarabiają naprawdę słabo. To oczywiście ma swoje konsekwencje nie tylko dla budżetów ich rodzin, ale również dla uczelni. - Mamy stały problem z zatrudnianiem nowych ludzi nie dlatego, że nie ma chętnych, tylko kiedy słyszą, ile mogliby w szkole zarobić, odchodzą - podsumowuje związkowiec.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem