Reparacje wojenne. Niemiecki rząd uważa sprawę za zamkniętą, eksperci są podzieleni

Polscy eksperci prawa międzynarodowego nie są zgodni co do tego, czy sprawa reparacji jest zamknięta.

Warszawa, 1948 r. Pomnik Mikołaja Kopernika na tle ruin pałacu Zamoyskich przy Nowym Świecie.
Źródło zdjęć: © PAP
Jacek Bereźnicki

Władze w Berlinie poczuwają się do politycznej, moralnej i finansowej odpowiedzialności za II Wojnę Światową, ale kwestię reparacji dla Polski uważają jednak za ostatecznie uregulowaną. Tymczasem polscy eksperci prawa międzynarodowego są w tej kwestii podzieleni.

O sporządzenie ekspertyzy, dotyczącej możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec, wystąpił do Biura Analiz Sejmowych poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, o czym poinformował w środę. BAS opinię w tej sprawie ma wydać do 11 września.

We wtorek sprawę reparacji podniósł minister obrony narodowej Antoni Macierewicz, a wcześniej na ten temat publicznie wypowiadał się także prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Zastępczyni rzecznika rządu Niemiec Ulrike Demmer podczas cotygodniowej konferencji prasowej w środę została poproszona o odniesienie się do zapowiedzi polskich polityków powrotu do kwestii odszkodowań za II Wojnę Światową.

Demmer oświadczyła, że Berlin nie otrzymał od strony polskiej żadnego oficjalnego stanowiska w sprawie reparacji, do którego mógłby się ustosunkować. - Kwestia niemieckich reparacji dla Polski została w przeszłości ostatecznie uregulowana: prawnie i politycznie - zaznaczyła Demmer. - W 1953 roku Polska wiążąco, a dotyczyło to całych Niemiec, zrezygnowała z dalszych świadczeń reparacyjnych dla całych Niemiec i w okresie późniejszym wielokrotnie to potwierdzała - wyjaśniła.

Pytani przez "Dziennik Gazetę Prawną" polscy eksperci prawa międzynarodowego nie są jednak zgodni co do tego, czy sprawa faktycznie jest zamknięta.

Wideo: ile Polska straciła w wyniku II Wojny Światowej?

Według prof. Tadeusza Jasudowicza z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, pomysł powrotu do kwestii reparacji wojennych "nie jest bezzasadny". - Z punktu widzenia suwerennego państwa porozumienia zawarte ze Związkiem Radzieckim nie mają większego znaczenia - twierdzi ekspert.

Prof. Jasudowicz uważa, że "zachowanie Zachodu w kontekście Jałty, a także późniejsza polityka Moskwy wobec Polski nie miały nic wspólnego z prawem międzynarodowym". - Z punktu widzenia ścisłych norm prawa i dochodzenia do sprawiedliwości dziejowej możemy i powinniśmy badać wszelkie możliwości dochodzenia do wojennych reparacji - mówi Jasudowicz, zaznaczając, że szanse powodzenia tych dążeń uważa za "niewielkie".

Zbliżone zdanie do prof. Jasudowicza ma prof. Marek Kornat, sowietolog z Instytutu Historii PAN, wykładowca UKSW. Uważa on, że choć wyegzekwowanie tak ogromnych sum odszkodowań byłoby bardzo trudne, sprawę warto badać, ponieważ można ją wykorzystać jako instrument obrony w relacjach z Niemcami.

Jednak według prof. Roberta Grzeszczaka z Uniwersytetu Warszawskiego, wykorzystywanie kwestii reparacji wojennych tylko jako argumentu w relacjach z Berlinem jest "nieodpowiedzialnym podejściem do uprawianie polityki międzynarodowej. - Byłoby to ośmieszanie się. Ta kwestia jest już dawno omówiona i zbadana - twierdzi.

Tak samo na zapowiedzi polityków PiS reaguje prof. Władysław Czapliński, dyrektor Instytutu Nauk Prawnych PAN. - Nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Nie ma absolutnie żadnych przesłanek do tego, by z takimi roszczeniami występować - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej", podkreślając, że "sprawa jest zamknięta".

Warto zaznaczyć, że Polska nie jest pierwszym krajem Unii Europejskiej, który w ostatnich latach podnosi kwestię niemieckich odszkodowań za II Wojnę Światową. Z podobnymi roszczeniamiwielokrotnie występował grecki premier Aleksis Cipras w czasie negocjacji dotyczącej pomocy finansowej dla Grecji.

Wybrane dla Ciebie
Największy gospodarczy cios od początku lat 90.? Scenariusz dla dwóch państw
Największy gospodarczy cios od początku lat 90.? Scenariusz dla dwóch państw
Coraz mniej osób w OFE. Tyle ich było na koniec 2025 roku
Coraz mniej osób w OFE. Tyle ich było na koniec 2025 roku
Gigantyczna dostawa dla Orlenu. Transport dotarł do Płocka
Gigantyczna dostawa dla Orlenu. Transport dotarł do Płocka
Zdecydowali o historycznym uwolnieniu ropy z rezerw. Mówią, kiedy trafi na rynki
Zdecydowali o historycznym uwolnieniu ropy z rezerw. Mówią, kiedy trafi na rynki
Norwegia stawia się w roli energetycznego filaru Europy. Wojna na Bliskim Wschodzie podbija stawkę
Norwegia stawia się w roli energetycznego filaru Europy. Wojna na Bliskim Wschodzie podbija stawkę
"Nie do ogarnięcia". Niemcy narzekają na ceny paliw u siebie i tankują w Polsce
"Nie do ogarnięcia". Niemcy narzekają na ceny paliw u siebie i tankują w Polsce
Problemy w Ormuz uderzają w aluminium. Gigant ogranicza produkcję
Problemy w Ormuz uderzają w aluminium. Gigant ogranicza produkcję
Niemcy przedłużają kontrole na granicy z Polską. Nie tylko to może wydłużyć kolejki
Niemcy przedłużają kontrole na granicy z Polską. Nie tylko to może wydłużyć kolejki
Ubezpieczeniowy szok na morzu. Kryzys w Ormuz winduje koszt transportu ropy o miliony
Ubezpieczeniowy szok na morzu. Kryzys w Ormuz winduje koszt transportu ropy o miliony
Ciche spotkanie w Paryżu. Torują drogę przed szczytem Xi-Trump
Ciche spotkanie w Paryżu. Torują drogę przed szczytem Xi-Trump
Nie tylko ropa i gaz. Zaczęła się wojna o wodę
Nie tylko ropa i gaz. Zaczęła się wojna o wodę
Premier Belgii zaskoczył wszystkich tymi słowami o Rosji
Premier Belgii zaskoczył wszystkich tymi słowami o Rosji