Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Solidny jak handlarz z bazaru. Większość z nich ma długi pod kontrolą

Solidny jak handlarz z bazaru. Większość z nich ma długi pod kontrolą

Większość handlarzy z targowisk spłaca zobowiązania na czas. Fot. East News
Większość handlarzy z targowisk spłaca zobowiązania na czas.

Zaledwie 1 na 50 przedsiębiorców z targowisk ma zaległości finansowe na kwotę większą niż 500 zł, których nie może spłacić od 30 dni. Handlarzom w byciu solidnymi płatnikami pomaga moda, ale też zakaz handlu w niedziele.

Odsetek handlarzy pracujących na targowiskach, którzy zalegają z długami wynosi zaledwie 2,3 proc. Łączna kwota ich spóźnionych zobowiązań to 52,4 mln zł - wynika z danych Big InfoMonitor. W skali całego handlu ok. 3,5 proc. mikroprzedsiębiorstw miało zaległości powyżej 500 zł i 30 dni, które nie były kredytami. W przypadku kredytów opóźnienia miało 1,5 proc. najmniejszych firm.

OGLĄDAJ: Zakaz handlu w niedzielę. Kto może stanąć za ladą


 

Najwięcej dłużników wpisanych do Rejestru BIG InfoMonitor oraz bazy Biura Informacji Kredytowej pochodziło z Mazowsza (456) oraz Śląska (440). Handlarze z bazarów, którzy najrzadziej spóźniają się z płatnościami, pochodzą z Warmii i Mazur, Podkarpacia, Podlasia i województwa opolskiego.

Co ciekawe, szansą na rozwój dla polskich targowisk jest zakaz handlu w niedziele. Zgodnie z prawem, zakupy nie będą możliwe przez 39 dni w tym roku. W każdym miesiącu sklepy będą czynne tylko przez dwie niedziele - pierwszą i ostatnią. W przyszłym roku będzie to tylko jedna niedziela w miesiącu - ostatnia. Zakaz nie obowiązuje każdego. Sklep można otworzyć w niedziele, jeśli za ladą stanie właściciel - przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą. Wyjątek dotyczy też właścicieli stanowisk na bazarach.

CZYTAJ: Zakaz handlu w niedzielę.
Z galerii handlowych mogą zniknąć restauracje i kawiarnie

Drugim ważnym czynnikiem, który przyciąga konsumentów na targowiska, jest moda. Zdaniem ekspertów Polacy lubią zakupy w takich miejscach, ponieważ wierzą, że dostaną od producentów dobrą i świeżą żywność.

Liczba bazarów w Polsce pozostaje na stałym poziomie. Według GUS-u, w 2016 roku było ich 2 199. To mniej o zaledwie 1 procent w porównaniu do roku poprzedniego. Na ich terenie działało ok. 96,5 tys. stałych punktów sprzedaży. 56,3 tys. z nich było otwartych codziennie. Badanie sprzed dwóch lat podało, że ok. 7 tys. targowisk działało wyłącznie sezonowo. To ok. 2,5 proc. więcej niż rok wcześniej.

Jak wyliczyła Katedra Ekonomiki Rolnictwa i Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych SGGW, udział bazarów w całym handlu detalicznym wynosi ok. 5-7 procent.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

długi, dłużnicy, niespłacone długi
Czytaj także
Polecane galerie
kjlm
2018-08-11 23:46
Co to jest za badziewie ten big i krd
piada
2018-08-11 09:27
artykuł pisał gość ,który nigdy nie handlował na bazarach lub targowiskach , po pierwsze gdy wchodzisz na taki rynek nikt ciebie nie skredytuje ( rządzi czysta gotówka ) dopiero po latach współpracy można otrzymać "linię kredytową" z tym ,że nie może ona być dłuższa niż 30 dni w przeciwnym wypadku traci się wiarygodność i powraca handel za gotówkę
gumofilc
2018-08-11 07:37
Taki handlarz powinien być niezłym inwestorem czyli budować dom z własnych dochodów , kształcić dzieci , jeździć kilkuletnim autem . A czy tak się dzieje? Nasz rząd sądzi , że inwestor to ten któri kupuje akcje , gra na foreksie i bierze kredyty. Czy coś z tego bedzie ? No będzie - Wenezuela.
Pokaż wszystkie komentarze (8)