Stokrotka wraca do formy. Litwini uporządkowali sytuację
Zaraz po przejęciu kontroli nad Emperią, litewską Maxima Grupe spotkała niemiła niespodzianka. Sprzedaż się pogorszyła, choć przedtem wyniki rosły. W czerwcu sytuacja wygląda już inaczej. Klienci wydawali więcej.
Zmiana właściciela nie odbywa się bez konsekwencji dla działalności spółki. Widać to na przykładzie sieci Stokrotka. Przejęcie spółki Emperia (właściciela sieci Stokrotka), przez litewską Maxima Grupe zbiegło się w czasie z obniżeniem sprzedaży w kwietniu o prawie 12 proc. rdr bez uwzględnienia nowo otwartych sklepów (sprzedaż like for like LFL).
Maj wyglądał już prawie tak samo jak ten sam miesiąc 2017 roku, ale w czerwcu widać w końcu ożywienie. Wydaje się, że Stokrotka wraca na poprzednie tory.
Sprzedaż towarów LFL w sklepach własnych Stokrotki wzrosła w ub. miesiącu o około 1,6 proc. w porównaniu do czerwca 2017 roku. Gdy podsumować całe półrocze, to nadal jednak bardzo słaby kwiecień odbija się na wynikach, bo klienci wydali mniej o 2,3 proc. niż rok wcześniej.
Zobacz też: Handlowcy przeciwko zaostrzeniu zakazu. "Sklepy muszą pracowac wcześnie rano albo późno w nocy"
W czerwcu 2018 roku otworzono cztery nowe sklepy: dwa supermarkety Stokrotka oraz dwa markety Stokrotka Express. W rezultacie powierzchnia handlowa sklepów powiększyła się o 0,9 tys. mkw: 0,8 tys. m.kw. w supermarketach Stokrotka oraz 0,1 tys. m.kw. w marketach Stokrotka Express.
Łączna liczba sklepów Stokrotka na koniec czerwca 2018 roku wyniosła 450, natomiast łączna powierzchnia handlowa - 189,8 tys. m.kw.
Wstępne wyniki sprzedaży z uwzględnieniem nowych placówek wyniosły 225 mln zł i były wyższe od osiągniętej sprzedaży towarów w czerwcu 2017 roku o ok. 10,4 proc. Przychody ze sprzedaży towarów za okres styczeń-czerwiec wyniosły 1 323 mln zł i były wyższe od osiągniętych w analogicznym okresie 2017 roku o 9,9 proc.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl