Notowania

praca
19-11-2018 (21:50)

Syn ministra z intratną posadą w Banku Światowym. "Mój ojciec niczego mi nie załatwiał"

Ma 30 lat, krótkie doświadczenie i pracuje w Banku Światowym, gdzie zajmuje się zwalczaniem biedy na świecie. Bierze za to 200 tys. dolarów rocznie. Mowa o synu ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. O posadzie dowiedział się portal tvn24.pl

Podziel się
Dodaj komentarz
(Maciej Luczniewski/REPORTER)
Syn Mariusza Kamińskiego dostał intratną posadę

Kacper Kamiński pracuje w waszyngtońskiej centrali Banku Światowego od lata tego roku. Jego stanowisko to "doradca zastępca dyrektora wykonawczego". Ponadto jest członkiem komisji budżetu i transportu w instytucji, której głównym zadaniem jest zwalczanie biedy na świecie.

Tomasz Siemoniak o aferze w KNF. "Standard środkowej Azji"

Jak ustalił portal tvn24.pl, zastępcę dyrektora wykonawczego, a także doradcę wskazuje gubernator Banku Światowego na Polskę. Zgodnie z prawem jest nim prezes Narodowego Banku Polskiego. Przypomnijmy, że to stanowisko piastuje Adam Glapiński.

Kamiński junior ma zaledwie 30 lat, ale jak twierdzi, ma kompetencje do objęcia tego stanowiska.

"Ukończyłem studia prawnicze, ze specjalizacją prawa gospodarczego. Przez okres 3 lat zdobywałem doświadczenia zawodowe na rynku prywatnym, następnie przez ponad 3,5 roku pracowałem w Parlamencie Europejskim na stanowisku doradcy w Komisji Budżetowej Parlamentu" – dowiadujemy się z odpowiedzi przesłanej portalowi.

Mężczyzna zapewnia też, że jego ojciec – Mariusz Kamiński, minister koordynator służb specjalnych – nie miał żadnego wpływu na obsadzenie go w tej roli.

"Oświadczam Panu, że mój ojciec, nie miał żadnego wpływu na wybraną przeze mnie drogę zawodową i w żaden sposób nie ułatwiał mi ani nie udzielał pomocy w zatrudnieniu mnie w Banku Światowym" - napisał w odpowiedzi.

Kim byli poprzednicy Kacpra Kamińskiego? To m.in. Jakub Karnowski, który przed wyjazdem do Waszyngtonu kierował departamentem polityki zagranicznej w NBP, a inny z poprzedników - Wiesław Szczuka - to doświadczony ekonomista, dyplomata i wiceminister finansów.

Z medialnych doniesień wynika, że praca w Waszyngtonie oznacza zarobki rzędu około 200 tysięcy dolarów rocznie. Składa się na nie nieopodatkowana pensja i dodatkowo składka emerytalna w wysokości 20 proc. poborów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: praca, bank światowy, mariusz kamiński, wiadomości, gospodarka, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-11-2018

Zdegustowany"Tata mi nic nie załatwił" - przechodził przypadkiem koło NBP, spotkał Glapińskiego a ten - Nie chciałby Pan roboty za 200 tys $ w Waszyngtonie w … Czytaj całość

19-11-2018

EdekAkurat przechodził spytał się czy nie ma roboty za pół banki i już.....

19-11-2018

K.kMi się po prostu należało

Rozwiń komentarze (27)

Wybrane dla Ciebie