Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
PiS uderza w rolników. Przez ustawę o rynku mocy zapłacą więcej za prąd

PiS uderza w rolników. Przez ustawę o rynku mocy zapłacą więcej za prąd

Szacuje się, że koszt energii elektrycznej to w Polsce średnio około 12 proc. kosztów produkcji rolnej. Fot. jarmoluk/pixabay (CC0)
Szacuje się, że koszt energii elektrycznej to w Polsce średnio około 12 proc. kosztów produkcji rolnej.

Już teraz rolnicy płacą wyższe rachunki za prąd niż pozostałe gospodarstwa domowe. Po wprowadzeniu rynku mocy ceny energii wzrosną o dodatkowe 10-20 proc. - mówi money.pl prof. Zbigniew Karaczun, ekspert Koalicji Klimatycznej.

Trzecie czytanie projektu ustawy o rynku mocy zaplanowano na piątek. I choć później ustawa trafi jeszcze do Senatu i prezydenta, to właściwie najważniejszy etap prac nad zmianą przepisów już się zakończył.

Organizacje pozarządowe od dawna zwracają uwagę, że wprowadzenie rynku mocy oznacza wyższe rachunki za prąd i uderzy w najuboższych. Pisaliśmy o tym wielokrotnie w money.pl. Wyższe rachunki za prąd mają być ceną bezpieczeństwa całego systemu. W założeniu ustawa ma zapobiec niedoborom mocy wytwórczych. Rząd chce także stworzyć ekonomiczne zachęty do budowy nowych jednostek wytwórczych i modernizacji tych, które już działają.

Zobacz też: Czy płacimy za dużo za prąd?

Podwyżek można się będzie spodziewać od 2021 r. Wstępne wyliczenia pokazują, że rynek mocy miałby kosztować ok. 4 mld zł rocznie. Ministerstwo energii szacuje, że przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci mniej niż 10 zł miesięcznie. W zamian ma zyskać gwarancję nieprzerwanych dostaw energii.

Jednak zdaniem prof. Karaczuna podwyżki mogą być znacznie bardziej bolesne. Szczególnie na wsi. A to niemal 6 mln odbiorców energii elektrycznej.

- Zużycie energii elektrycznej w gospodarstwach na terenach wiejskich jest średnio o 20-50 proc. wyższe niż w gospodarstwach znajdujących się w miastach. Z czego to wynika? Rolnicy w zależności od profilu gospodarstwa, na cele produkcyjne przeznaczają od ponad 60 do prawie 90 proc. całej zużytej energii elektrycznej - mówi w rozmowie z money.pl.

Oczywiście zużycie zależy od rodzaju działalności produkcyjnej oraz wielkości gospodarstwa. - Największe zapotrzebowanie na energię elektryczną, wynoszące ponad 20 000 kWh na cele produkcyjne, występuje m.in. w gospodarstwach sadowniczych. Jest to związane przede wszystkim z eksploatacją chłodni i przechowalni. Innym przykładem są chociażby duże gospodarstwa prowadzące polową produkcję zbóż o powierzchni ponad 150 ha, w których zużycie energii związane jest głównie z suszeniem ziarna. Warto jeszcze wymienić gospodarstwa zajmujące się produkcją zwierzęcą, zwłaszcza te produkujące mleko. Tutaj energia elektryczna wykorzystywana jest do zasilania dojarek oraz do chłodzenia i przechowywania mleka - wylicza profesor.

Szacuje się, że koszt energii elektrycznej to w Polsce średnio około 12 proc. kosztów produkcji rolnej. Karaczun wskazuje, że już teraz udział kosztów energii elektrycznej w kosztach produkcji rolnej jest u nas najwyższy w całej Unii Europejskiej.

Do tego dochodzi jeszcze jedna sprawa. Rolnicy na ogół korzystają z więcej niż jednego licznika. A opłata mocowa ma być naliczana właśnie od licznika.

- Można oszacować, że po wprowadzeniu rynku mocy wzrost cen energii dla rolników wyniesie od 10 do 20 proc. - podsumowuje prof. Karaczun.

Czytaj także
Polecane galerie
maciek
2017-12-08 13:49
Rozumiem, że płacąc za gwarancje to w przypadku jednak przerwy w dostawie energii przysługuje mi prawo do odszkodowania. W przeciwnym razie to tylko wyciąganie kasy.
mmms
2017-12-08 10:12
Jak zaczna płacić zus i podatki to pogadamy.
Taka prawda
2017-12-08 00:07
Wegiel drozeje. 1000zl tona i prad drozeje. Zyski dla panstwa bo 23%vatu jest w liczone w kazdy produkt. 500+ wychodzi. By zylo sie lepij.
Pokaż wszystkie komentarze (260)