Notowania

giełda
03.10.2018 06:24

Sapkowski może żądać dwa razy więcej. Sprawdziliśmy, ile "Wiedźmin" jest faktycznie wart

Nawet 120 mln zł mógł się domagać Andrzej Sapkowski od CD Projekt. To wyliczenia money.pl na podstawie pisma z wezwaniem do zapłaty i danych giełdowej spółki. Autor chce połowę tej kwoty. Pytanie tylko, czy podzieli się z CD Projekt zyskami ze sprzedaży książek w USA?

Podziel się
Dodaj komentarz
(Piotr Kamionka/REPORTER)
Andrzej Sapkowski postanowił upomnieć się o swoje.

Już rok temu CD Projekt chwaliło się, że przychody z gier "Wiedźmin" doszły do miliarda złotych. Najwyraźniej przyjęli to za punkt wyjścia prawnicy Andrzeja Sapkowskiego, bo sześć procent, jakich żądają w przesłanym firmie „Wezwaniu do zapłaty”, wyliczone jest właśnie od równego miliarda.

„Byłem głupi” - przyznawał rok temu pisarz. Nieoficjalnie mówi się, że dostał od Metropolis Software, czyli spółki, którą CD Projekt przejęło w 2008 roku, kwotę równą przeciętnemu rocznemu wynagrodzeniu. Wtedy było to około 15 tys. zł, a na dzisiejsze realia to 58 tys. zł brutto lub 41 tys. zł netto.

W piśmie prawnicy Sapkowskiego wykazują, że „stawki rynkowe z tytułu przyjęcia utworu do wykorzystania, w szczególności w ramach adaptacji, opiewają na ok. 5-15 proc. zysków”. Przyjęli wersję bliską wskazanego minimum, żądając „zaledwie” 6 proc.

Zobacz też: Cyberpunk 2077. Nowy projekt twórców "Wiedźmina"

Kwotę należności wyliczyli na co najmniej 60 mln zł. Mają prawo się tego domagać, bo tak stanowi prawo autorskie. Jak zaznaczają prawnicy, jest to wyraz „ostrożnościowego podejścia” i "oczekiwań raczej na minimalnym poziomie". Liczą na szybkie załatwienie sprawy, grożąc oddaniem sprawy do sądu.

Jednym z argumentów prawników jest fakt, że przekazując prawa autor zgadzał się na jedną grę, a nie na całą serię. A CD Projekt najwięcej zarobił na ostatniej odsłonie i dodatkach. Prawnicy w wezwaniu wskazują przy tym, że nie chodzi tylko o dotychczasowe zyski, ale i przyszłe. Na komercyjny debiut czeka gra wiedźmińska "Gwint" i gra fabularna "Wojna krwi: Wiedźmińskie opowieści". Ich premiery ustalono na odpowiednio 4 grudnia i 23 października.

Skąd ten miliard?

Pytanie tylko o kwotę wyjściową. W piśmie szacuje się ją de facto na miliard złotych, jednocześnie podkreślając, że to kwota zysków ze sprzedaży gier, „a w szczególności trzeciej części Wiedźmina z dodatkami”. Postanowiliśmy w money.pl wyliczyć, jak jest naprawdę, tj. czy ten okrągły miliard to rzeczywisty zysk CD Projekt na serii gier.

Pierwszą informacją, która przeczy wspominanej przez reprezentantów Sapkowskiego kwocie, jest suma zysków netto grupy CD Projekt od 2005 roku, czyli od czasu, kiedy pełną parą ruszyła produkcja. Od tej pory zysk netto grupy CD Projekt wyniósł 871 mln zł, a nie miliard. A przecież nie wszystkie zyski spółki pochodziły właśnie z tej produkcji.

CD Projekt zajmuje się jeszcze cyfrową dystrybucją gier komputerowych przez platformę gog.com, działającą od września 2008 r. Od 2012 roku gog.com dał grupie 55 mln zł zysku.

A do 2013 roku firma zajmowała się jeszcze działalnością wydawniczą, która też dawała określone profity. Łącznie „poza-wiedźminowe” zyski wyliczyliśmy na 70 mln zł od 2012 roku. Odejmując tę kwotę od wyniku netto grupy od początku produkcji serii, dostajemy szacunkowo 816 mln zł zysku netto na serii gier utworzonej na podstawie prozy Sapkowskiego.

Sześć procent od tej kwoty to 49 mln zł, a nie 60 mln zł. Gdyby jednak prawnicy byli bardziej wymagający i zażądali wspominanych 15 proc., to kwota urosłaby do 122 mln zł. No ale żądają 60 mln zł.

Wyniki grupy CD Projekt w kontekście żądań Sapkowskiego (tys. zł)
wynik netto grupy CD Projekt gog.com działalność wydawnicza i cdp.pl wynik netto grupy bez gog.com
1p 2018 52430 -1178 53608
2017 200 270 15998 184272
2016 250 514 4811 premiera dodatku Krew i Wino 245703
2015 342 430 10442 premiera Wiedźmina 3 i dodatku Serce z Kamienia 331988
2014 5 212 7105 -1893
2013 14 519 9515 7255 5004
2012 28 125 8247 7612 19878
2011 23 565 premiera Wiedźmina 2 23565
2010 -3 451 -3451
2009 -2 325 -2325
2008 1 119 1119
2007 -22 533 premiera Wiedźmina 1 -22533
2006 -12 339 -12339
2005 -6 598 -6598
Źródło: spółka

Czy Sapkowski odda pieniądze CD Projekt?

Powyższe argumenty to roszczenia autora, który żali się, że stracił sprzedając za bezcen prawa do wykorzystania z wymyślonej postaci i całego uniwersum. Jest jednak i druga strona medalu.

Dzięki produkcji gry, dzieła autora trafiły pod strzechy w krajach, w których dotąd nie były dobrze znane. Choć angielskie tłumaczenie opowiadań pojawiło się w 2007 roku, to na liście bestsellerów w USA książki Sapkowskiego zaistniały dopiero w 2015 roku i to tak się złożyło, że zaraz po premierze Wiedźmina 3.

Można śmiało powiedzieć, że CD Projekt wypromował książki pisarza. Co więcej, na okładce „Wiedźmina” w wydaniach amerykańskich są oczywiście kadry z gry. Nie do końca pisarz się z tego cieszy, ale sprzedaży to najwyraźniej pomaga. Po sukcesie gry, „Wiedźmin” dotarł do zupełnie nowych krajów: Danii, Estonii, Finlandii, Grecji, Węgier, Portugalii, Rumunii, Włoch, Serbii, Słowacji, Chin, Korei Południowej.

Zasadne wydaje się pytanie, czy spółka nie powinna teraz... wysłać wezwania do zapłaty Sapkowskiemu za wysiłek autorski przy produkcji gier, za marketing i pośrednio nakłonienie tysięcy ludzi do zakupu książek pisarza?

Kwota pewnie byłaby nieporównywalna do korzyści CD Projektu z eksploatacji wiedźmina. Przemysł gier to jednak obecnie większe pieniądze niż wydawanie książek. Może być to jednak pole do negocjacji z autorem odnośnie wielkości żądanej kwoty, a być może formy realizacji roszczenia. Autor zawsze może przecież zgodzić się na objęcie specjalnej emisji akcji CD Projekt.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: giełda, cdr, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
03-10-2018

BobCD PROJEKT powinno złożyć sapkowskiemy wezwanie do zapłaty 300mln zł za wypromowanie jego książek i za to że użył screenów z gry w swoich książkach. … Czytaj całość

03-10-2018

xzaMa do tego prawo a Panowie z CDP niech szukają oszczędności bo A.S ma sprawę wygraną w sądzie. Jak nie 60 to 30 mln i tak będzie do przodu i w końcu … Czytaj całość

03-10-2018

FredCzyli mam rozumieć że spisane w naszym kraju umowy są nic nie warte? Bo zawsze ktoś sobie może przypomnieć że jednak chce więcej zarobić? Chcieli mu … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (55)