Zakaz handlu w niedziele. Lidl i Biedronka ciepłymi bułkami ominą nowy przepis?

W ostatecznej wersji projektu ograniczającego niedzielny handel pojawiły się poprawki budzące spore wątpliwości. Najwięcej z nich dotyczy piekarni, które będą mogły handlować bez przeszkód. Lukę mogą chcieć wykorzystać sieci oferujące świeże pieczywo

W piątek posłowie zdecydowali, że od 1 marca 2018 r. będą dwie niedziele handlowe w miesiącu, w 2019 r. - jedna, a pełny zakaz będzie obowiązywał od 2020 r.
Źródło zdjęć: © Davizro Photography
Krzysztof Janoś

. - W dobie, w której złamane zostały wszelkie granice wykładni prawa, trudno powiedzieć, jak to sobie zinterpretują - mówi money.pl Grzegorz Orłowski z kancelarii prawnej Orłowski - Patulski - Walczak.

W dokumencie pojawiło się bowiem prawie trzydzieści wyjątków, które w niedziele będą mogły handlować bez przeszkód. Na ostatniej prostej do długiej listy placówek, które będą mogły być otwarte, dopisano jeszcze cukiernie, lodziarnie i piekarnie.

Co będziesz robił, kiedy w niedzielę zamkną sklepy?

Przy tym ostatnim zapisie pojawia się najwięcej wątpliwości, bo przecież największe sieci dyskontów, jak Lidl czy Biedronka, już od dłuższego czasu pieką pieczywo w swoich placówkach. Pytanie zatem, czy ciepłymi produktami prosto z pieca uda się im zagrać na nosie autorom zakazu?

Będą poprawki w Senacie?

Nawet sam poseł sprawozdawca tej ustawy - Janusz Śniadek z PiS - nie kryje w rozmowie z money.pl swoich wątpliwości na ten temat.

- Kwestia piekarń pojawiła się stosunkowo późno w związku ze stanowiskiem Rady Ministrów i Ministerstwa Rolnictwa. Przyjrzymy się tej kwestii i ją zbadamy. Jeżeli rzeczywiście w zaproponowanym przez nas brzmieniu ustawa nie będzie wystarczająco szczelna, zgłosimy nową poprawkę w Senacie - mówi poseł.

Obraz

Jak podkreśla Śniadek, pomocna może tu być kategoria podstawowej działalności zgłoszona przez daną placówkę według Polskiej Klasyfikacji Działalności. - To może eliminować tego rodzaju oszustwa, bo podkreślam, mówimy tu przecież o oszustwie - dodaje.

Rzecz jednak w tym, że w ustawie nie ma o tym mowy. Przegłosowana poprawka nakazuje jedynie w art. 6 ustawy, czyli tam, gdzie pojawia się lista placówek wyjętych spod zakazu, dopisać słowa "w piekarniach, cukierniach i lodziarniach". O żadnej klasyfikacji działalności zgodnie z PKD nie ma mowy.

W piekarniach nie ma kiełbasy

Nawet fragment ustawy o handlu na terenie rynków rolno - spożywczych jest bardziej opisowy. W tej poprawce jasno napisano, że chodzi o "spółki prawa handlowego, których przeważająca działalność polega na wynajmie i zarządzaniu nieruchomościami na użytek handlu hurtowego artykułami rolno-spożywczymi".

Przy piekarniach, cukierniach i lodziarniach nie ma takiego dodatkowego opisu. Dlatego nawet Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych, która wnioskowała o dodanie tej poprawki, nie kryje swoich wątpliwości.

- Podejrzewam, że będą wykorzystywać wszystkie furtki, ale musimy zachować zdrowy rozsądek. W piekarni sprzedaje się chleb, bułki ciasta i podobne produkty. Nie sprzedaje się w nich np. kiełbasy - mówi Szmulewicz.

Prezes KRIR przekonuje również, że wszystkiego w ustawie nie da się dokładnie zdefiniować. - Bardziej precyzyjnie będzie można to opisać w przepisach wykonawczych, które pojawią się dopiero po wejściu ustawy w życie - dodaje.

Lepiej nie definiować piekarni?

O zdroworozsądkowe podejście do litery prawa apeluje również mec. Grzegorz Orłowski z kancelarii prawnej Orłowski - Patulski - Walczak. Prawnik obserwuje prace nad ustawą od samego początku, a wniesione poprawki nie budzą jego wątpliwości.

- Idąc tą droga możemy dojść do absurdu i stwierdzić, że np. fabrykę broni będzie można prowadzić jako piekarnie. Jeżeli ustawa nie definiuje dla własnych potrzeb takich jednostek organizacyjnych, to zgodnie z zasadami logiki legislacyjnej używamy pojęć potocznych – mówi prawnik.

Potocznych, czyli takich, które jednoznacznie nam się kojarzą z piekarnią jako miejscem, gdzie kupujemy pieczywo i produkty z nim związane. - Biedronki czy Lidle, które obok zasadniczej działalności wypiekają pieczywo tak rozumianymi piekarniami nie są - dodaje Orłowski.

Zdaniem prawnika żeby takie rozumienie w ogóle było możliwe, w ustawie musiałoby być zapisane pojęcie piekarni, zdefiniowane inaczej niż to się rozumie potocznie.

Zatem jeżeli w poprawce jest mowa po prostu o piekarniach, cukierniach i lodziarniach, to nie można pod to podciągnąć marketu czy dyskontu. Co więcej, w ocenie mecenasa Orłowskiego brak jasnej definicji sprawia, że ten zapis jest paradoksalnie bardziej szczelny.

Piekarnia, jaka jest, każdy widzi

- Każda definicja zawsze będzie posiadała pewne naturalne ograniczenia. Gdybyśmy próbowali to definiować przez np. określony udział w obrocie danego punktu handlowego, to wtedy dopiero pojawiłyby się luki – zapewnia prawnik.

Orłowski sugeruje również, że skoro nikt nie ma żadnych wątpliwości w życiu codziennym, co oznacza piekarnia, to również przy stosowaniu prawa ich mieć nie powinien. Pytanie jednak, czy nie będzie prób twórczego zrozumienia zapisów ustawy?

- W dobie, kiedy zostały złamane wszelkie granice wykładni prawa, nie wiem, jak sobie to zinterpretują. Jednak dla mnie byłoby to kompletnie nieuzasadnione - wyjaśnia Orłowski.

A jak już dziś interpretują to najbardziej zainteresowani? Z tym pytaniem zwróciliśmy się do Polskiej Izby Handlu, która od początku prac nad ustawą bardzo zdecydowanie jej się sprzeciwia.

Cisza przed burzą?

PIH odmawia jednak komentarza w tej sprawie. Jak usłyszeliśmy od rzeczniczki prasowej, eksperci organizacji nie wypracowali jeszcze jednoznacznego stanowiska.

Również biuro prasowe firmy Jeronimo Martins Polska S.A., do której należy Biedronka, również odmówiło nam komentarza.

W Lidlu usłyszeliśmy z kolei, że sklep zawsze funkcjonuje w oparciu o obowiązujące przepisy prawa i dostosowuje się do "bieżących warunków rynkowych". I że najlepiej z oceną zaczekać do końca prac legislacyjnych.

Jak się wydaje, również z oceną tego, na ile skutecznie działać będzie zakaz handlu w niedziele, też trzeba będzie poczekać. I to co najmniej kilka lat. Wiele też jeszcze może się zmienić - tym bardziej, że nowe prawo będzie wprowadzane etapami.

W piątek posłowie zdecydowali, że od 1 marca 2018 r. będą dwie niedziele handlowe w miesiącu, w 2019 r. - jedna, a pełny zakaz będzie obowiązywał od 2020 r. Za ustawą zakazującą handlu w niedziele zagłosowało 254 posłów, 156 było przeciw, a 23 wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu, a jeśli on nie zgłosi uwag, to do prezydenta do podpisu.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
USA przejmą irańskie statki? Media: wojsko szykuje uderzenie
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Miliard dolarów "do przodu". Kopalnia KGHM w Chile zarabia
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem