Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Monika Szafrańska
|

Zakaz handlu w niedziele. Umowy najmu sklepów do renegocjacji

58
Podziel się:

W najbliższym czasie ok. 30% umów najmu w centrach handlowych będzie renegocjowanych. To efekt zbliżającego się wejścia w życie ustawy o zakazie handlu w niedziele.

Ustawa o zakazie handlu może być szybko nowelizowana
Ustawa o zakazie handlu może być szybko nowelizowana (Kuba Bożanowski/flickr (CC BY 2.0))

Według ekspertów firmy doradczej PwC kreatywne interpretowanie ustawy przez handlowców spowoduje z jednej strony nałożenie wysokich kar finansowych, a z drugiej - jej szybką nowelizację, być może w ciągu pół roku.

- Ustawowe ograniczenie handlu w niedziele nie jest zjawiskiem nowym. Na tego typu rozwiązanie zdecydowały się już wcześniej inne europejskie kraje, m.in. Czechy, Węgry, Belgia czy Hiszpania. Część z nich, widząc skutki regulacji, częściowo zliberalizowało przepisy, by zminimalizować ich negatywne oddziaływanie na gospodarkę - powiedział partner w kancelarii prawnej PwC Legal Jacek Pawłowski, cytowany w komunikacie.

Zobacz także: Zakaz handlu to fikcja? Sprawdź gdzie i dlaczego zrobisz zakupy w każdą niedzielę

Zdaniem ekspertów PwC, wejście w życie ustawy w Polsce spowoduje w pierwszym okresie m.in. masową próbę renegocjacji umów najmu w centrach handlowych. - Na zakazie stracą też wynajmujący, którzy pobierają czynsz od obrotu. Im niższy obrót najemcy, tym niższy czynsz wynajmującego, a koszty utrzymania centrum handlowego się nie zmienią. Ustawa uderzy przede wszystkim w małe centra handlowe, które nie zrekompensują sobie strat w niedzielnym handlu, np. punktami rozrywki czy punktami gastronomicznymi - dodała radca prawny w kancelarii PwC Legal Katarzyna Barańska.

Obecnie Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wspólnie z Państwową Inspekcją Pracy pracują nad dopracowaniem jednolitej interpretacji postanowień ustawy. W kolejnych miesiącach możemy spodziewać się więc już pierwszego projektu nowelizacji.

"Niedostosowanie się do obowiązujących przepisów zgodnie z zapisami ustawy podlega penalizacji. Kara grzywny może wynieść nawet 100 tys. zł. Za uporczywe łamanie prawa kodeks karny przewiduje ograniczenie wolności lub karę grzywny w wysokości przekraczającej nawet 1 mln zł" - przypomina PwC w komunikacie.

Eksperci PwC zwracają uwagę, że w obecnym kształcie ustawa rzeczywiście pozwala na nieograniczony handel na stacjach benzynowych, nie odnosząc się do przeważającej działalności w tych punktach ani sprzedawanego asortymentu. Należy spodziewać się rozwoju usług oferowanych na stacjach, choć pewnie nie w tak szerokim zakresie, jak można przeczytać w wielu komentarzach odnoszących się np. do masowego handlu artykułami RTV i AGD. W kolejnych miesiącach może dojść do wzrostu czynszów za dzierżawy pod stacjami benzynowymi w związku z ich zwiększonym obrotem.

"W niedziele planują się także otworzyć centra handlowe połączone funkcjonalnie z dworcami, uznając, że stanowią miejsca przeznaczone do odprawy pasażerów, podlegające wyłączeniom spod zakazu handlu w niedziele. Już teraz takie obiekty instalują m.in. punkty sprzedaży biletów oraz informacji dla podróżnych. Zakaz faktycznie nie obowiązuje bowiem w placówkach handlowych na dworcach, ale tylko w zakresie związanym z 'bezpośrednią' obsługą podróżnych" - czytamy dalej.

Ustawa pozwala także na handel towarami z automatów, budząc emocje zwolenników maszyn, w które można włożyć w zasadzie każdy asortyment. Eksperci PwC uważają, że następnym krokiem będzie próba wykorzystania sklepów z obsługą automatyczną (bez pracowników), które w innej skali, ale jednak będą działały na takich samych zasadach jak automaty do handlu. Takie sklepy na świecie ma już np. Amazon.

- Ustawa nie ogranicza niedzielnego handlu w sklepach internetowych. Jednak w rzeczywistości granica między sklepem internetowym a tradycyjnym zaciera się. Kupujemy w sklepach tradycyjnych, ale płacimy aplikacją mobilną. Z prawnego punktu widzenia to niuanse będą decydowały o tym, kto rzeczywiście będzie sprzedawcą - stwierdziła radca prawny w kancelarii PwC Legal Katarzyna Kaczmarzyk.

Zdaniem ekspertów PwC, ustawowa definicja wykonywania pracy w placówkach handlowych w niedziele i święta jest bardzo szeroka. Od strony podmiotowej obejmuje ona nie tylko pracowników, pracowników tymczasowych, ale i osoby współpracujące na podstawie umów cywilnoprawnych. Od strony przedmiotowej zakres zakazu dotyczy nie tylko czynności bezpośrednio związanych z handlem, ale i czynności związanych z magazynowaniem i inwentaryzacją towaru, podano także.

- Zorganizowanie funkcjonowania placówki handlowej w sposób zgodny z ograniczeniami np. w przypadku showroomu, będzie dużym wyzwaniem. W zależności od szczegółów modelu biznesowego może się to kończyć sporami interpretacyjnymi z organami administracji. Jeżeli nowe regulacje będą interpretowane rygorystycznie i taki trend zostanie wzmocniony nowelizacją przepisów, może to jeszcze bardziej zmniejszyć popyt na pracę i pogłębić - i tak już znaczny - wpływ zmian na rynek pracy - podsumował adwokat w kancelarii PwC Legal Błażej Podstawski.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
ISBnews
KOMENTARZE
(58)
Tomek
4 lata temu
Dziwny kraj ta nasza Polska. Wszystko regulowane poprzez zakazy, nakazy, polecenia , ustawy. Szkoda tylko, że nasz najwspanialszy rząd-nierząd jeszcze nas do kibelka za rękę nie prowadza.
herc
4 lata temu
Durna ustawa o zakazie przyniesie tylko wielki zamęt, niedogodności, obejścia prawne i temu podobne! No i po co komu to było? Ku uciesze związkowego Dudy i episkopatu?
bobuś
4 lata temu
Tak....Węgrzy po kilku miesiącach zrezygnowali z zakazu.....A Czesi i Słowacy nawet nie myśleli o bzdurach.
Peter49
4 lata temu
Co ma wspólnego kościół i zakaz handlu w niedzielę? Kto ma pragnienie iść do kościoła to idzie. Kto ma pragnienie iść do centrum handlowego po kościele to idzie? Pamiętajmy o tych co do kościoła nie chodzą. Czy w taki razie basen zostanie dla mnie zamknięty? Czy na kręgielnie też nie będę mógł iść? Czy restauracje będą zamknięte, a więc obiad ze swoją rodziną zjem tylko w domu??? Kto chce siedzieć w domu przed TVP to siedzi? O co tu chodzi? W takim razie zmykamy plaże i ratownikom dajemy wolną niedzielę, zamykamy stragany, zamykamy kościoły, zamykamy wszystko tylko proszę o jedno jak chcę pojeździć rowerem z moją rodziną to pozwólcie mi na to. W końcu lepszy wypoczynek aktywny niż siedzieć przed TVP i pić alkohol. Jestem naprawdę zbulwersowany i mam ochotę ponownie wyjechać z tego kraju. muszę do tego przekonać swoja małżonkę.
zigor
4 lata temu
Szkoda że pana Dudy nie nauczono przewidywać konsekwencji swoich ruchów. Umie jedynie wykonywać ruchy na polecenie i nie koniecznie mózgu, własnego. Widać tacy są potrzebni a potem zbędni i nie potrafią zrozumieć co zrobili innym.
...
Następna strona