Notowania

Zawadzki: Politycy pokochali internet, ale tylko na chwilę

Użyją go jak tuby wyborczej, zamiast zakazanej telewizji, a potem zapomną.

Podziel się
Dodaj komentarz
<a href="http://www.facebook.com/zawadzki.moneypl" rel="nofollow" target="_blank"><b>Paweł Zawadzki</b>, analityk Money.pl</a> <br /><br /> Komentator wydarzeń gospodarczych i giełdowych. Zwolennik analizy technicznej, popartej podstawowymi badaniami sytuacji finansowej spółek i racjonalnego podejścia do finansów osobistych.

*Do wyborów parlamentarnych pozostały już niespełna trzy miesiące. To niewiele. Szczególnie w kontekście zakazu reklamowania partii w telewizji, radiu i na billboardach. W internecie kampania już więc ruszyła. *

Ostro wystartował Sojusz Lewicy Demokratycznej. Strona internetowa, czy obecność na portalach społecznościowych i YouTube to SLD jednak za mało. Chce on udostępnić wyborcom także możliwość wirtualnego zwiedzenia biura poselskiego na portalu Second Life. Partia zbyt dokładnie nie przyjrzała się chyba jednak popularności serwisu w Polsce, który delikatnie ujmując - dogorywa.

Tego błędu nie chce popełnić Prawo i Sprawiedliwość, które według posła Mariusza Kamińskiego zamierza wprowadzać _ nowatorskie i niewykorzystywane dotąd w kampaniach _ metody. Zapowiedź ciekawa, jednak PiS nie powinien zapominać, że w internecie, w przeciwieństwie do gazet dawne wypowiedzi nie lądują w znajdujących się głębokich piwnicach archiwach czy nawet w skupie makulatury.

Wielu internautów zapewne pamięta słowa Jarosława Kaczyńskiego sprzed ponad trzech lat. - _ Nie jestem entuzjastą tego, żeby sobie młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota. _Czyżby prezes PiS zmienił zdanie? Trudno będzie mu znaleźć takie narzędzia, aby mógł to internautom udowodnić.

[ ( http://static1.money.pl/i/h/41/t75561.jpg ) ] (http://www.money.pl/archiwum/mikrofon/artykul/blaszczak;zakaz;reklamowania;partii;to;knebel;na;opozycje,220,0,606428.html) Błaszczak: Zakaz reklamowania partii to knebel na opozycję
Platforma Obywatelska chce z nowym serwisem internetowym wystartować jeszcze w lipcu. Choć zdaniem PO rola sieci w tych wyborach znacznie wzrośnie, to kluczowe będą debaty. Po ostatnim wystąpieniu Donalda Tuska w Strasburgu można jednak mieć wątpliwości, czy to na pewno klucz do sukcesu.

Doświadczenie w kontaktach z internetem przedstawiciele Platformy mają. Rzecznik klubu PO Krzysztof Tyszkiewicz chwali się, że działa na dwunastu portalach społecznościowych, a _ know how _ dotyczącym internetowego _ świergotania _ mógłby podzielić się Radosław Sikorski. Szef MSZ bardzo dobrze radził sobie pisząc na Twitterze z samolotu lecącego do Libii.

Polskie Stronnictwo Ludowe jak dotąd zbyt wiele na temat kampanii w internecie nie powiedziało, jednak przypominając sobie jaką stroną internetową PSL promował w ostatnich wyborach prezydenckich kandydaturę Waldemara Pawlaka, zapewne obecnie trwają w partii bardzo intensywne prace.

Fanowi elektronicznych gadżetów, a przede wszystkim iPadów w prezydenckim rankingu stron internetowych udało się wyprzedzić jedynie Andrzeja Leppera, Bogusława Ziętka i Janusza Korwina-Mikke. Może tym razem pójdzie lepiej i Waldemar Pawlak nie będzie musiał, jak poprzedni wójt gminy Uścimów i jego kolega z PSL Stanisław Wołoszkiewicz grozić odcięciem mieszkańcom darmowego internetu, jeśli na niego nie zagłosują.

Miłość polityków do internetu będzie jednak zapewne tylko tymczasowa i niepełna. Choćby dlatego, że wciąż nie chcą słyszeć o możliwości głosowania online. A nawet gorzej. Ministerstwo finansów chce zakazać pokera w sieci. Zatem również internetowych wyborów szybko się nie doczekamy. Jakby na to nie patrzeć, ryzyko jest bardzo podobne.

Tagi: kampania wyborcza, wybory, internet, po, PiS, sld, psl, kampania, kaczyński, pawlak, tusk, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz