ZUS przeżywa oblężenie. Co czwarta osoba skorzystała już z ustawy emerytalnej

W placówkach ZUS we wrześniu pojawiły się tłumy ludzi, którzy chcą skorzystać z niższego wieku emerytalnego. W zaledwie cztery dni wnioski złożył prawie co czwarty uprawniony. Wicepremier Morawiecki będzie musiał poszukać w tym roku 2 mld zł w budżecie.

Od 1 października prawo do emerytury zyska ponad 330 tys. osób
Źródło zdjęć: © Krystian Maj/Reporter
Jacek Frączyk

W placówkach ZUS we wrześniu pojawiły się tłumy ludzi chcących skorzystać z prawa do niższego wieku emerytalnego. W zaledwie cztery dni wnioski złożył prawie co czwarty uprawniony. Wicepremier Morawiecki będzie musiał poszukać w tym roku 2 mld zł w budżecie.

W tym roku piątek pierwszego września nie oznaczał dla dzieci początku roku szkolnego, bo ten przesunięto na poniedziałek. Za to dla tysięcy osób był początkiem starania się o emeryturę. W urzędach ZUS pojawiły się tłumy ludzi. Wszystko dzięki przegłosowanej przez Sejm w listopadzie ub.r. ustawie prezydenckiej, przywracającej stary wiek emerytalny.

Już za niecały miesiąc kobiety 60-letnie i mężczyźni w wieku 65 lat będą mieli prawo do skorzystania ze świadczeń, na które przez większość życia odkładali przymusowe składki. Przedtem musieli czekać do 67. urodzin. Nowe przepisy wejdą co prawda w życie od października, ale wnioski można składać miesiąc wcześniej.

- Od piątku do końca środy wpłynęło już 75 tys. wniosków z tytułu obniżenia wieku i 22 tys. o przeliczenie świadczenia - informuje money.pl Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS.

75 tys. osób, które złożyły pierwszy wniosek emerytalny w cztery robocze dni września to wielokrotnie więcej, niż zjawiało się w ZUS w tym samym celu w ubiegłym roku. Według danych przesłanych przez Andrusiewicza, w ubiegłym roku wpływało średnio 1,4 tys. wniosków o emeryturę dziennie. We wrześniu bieżącego roku to już prawie 19 tys. dziennie (75 tys. podzielone przez cztery dni), czyli 13-krotnie więcej.

Obniżony wiek emerytalny staje się faktem

Co czwarty uprawniony złożył już wniosek

Od 1 października prawo do świadczenia zyska ponad 330 tys. osób - wskazują szacunki ZUS. To oznacza, że w ciągu pierwszych czterech dni już 23 proc. z nich zjawiło się przy okienkach (75 tys. z 330 tys. ogółem) - prawie co czwarta uprawniona osoba.

Ze statystyk ZUS wynika, że zazwyczaj 83 proc. osób podejmuje decyzję o przejściu na emeryturę zaraz po osiągnięciu uprawnień. Tym razem procent może być jednak większy, bo wiele osób na ten moment czekało już parę lat.

Największy ruch w urzędach był już pierwszego dnia, gdy tylko pojawiła się możliwość złożenia wniosku. Osoby, które po „reformie” Tuska musiały pracować dłużej, teraz nie chciały czekać na ostatnią chwilę i zjawiły się w ZUS jak było można najszybciej.

ZUS przyjął pierwszego dnia września aż 23,5 tys. wniosków pierwszorazowych, czyli od osób, które po raz pierwszy wnioskują o świadczenie z ZUS.

- Łącznie z tymi osobami, które występują w związku z obniżeniem wieku o przeliczenie emerytury bądź też przejście z renty na emeryturę, to 25,5 tys. wniosków - informował w piątek Andrusiewicz w wypowiedzi dla PAP.

Morawiecki musi sięgnąć głębiej do budżetu

Jeśli wicepremier Morawiecki liczył na to, że część osób poczeka i budżet nie będzie musiał od razu asygnować wielkich kwot na wypłaty, to z informacji o liczbie wniosków w ZUS wynika, że musi o takich oczekiwaniach zapomnieć.

Przy obecnym tempie składania wniosków wątpliwe jest, by wiele osób wstrzymało moment przejścia na emeryturę licząc na to, że ZUS podwyższy kwotę miesięcznej wypłaty. Przyszłość systemu emerytalnego jest niepewna, emerytura zależy od kondycji budżetu... lepiej brać to, co się należy, a przez jakiś czas jeszcze popracować, jeśli tylko się uda. Wtedy emerytura będzie swego rodzaju solidną premią.

Policzmy - 330 tys. osób dostanie - załóżmy - emeryturę 2,06 tys. zł brutto miesięcznie, czyli na poziomie średniej krajowej z lipca 2017 r. wg GUS. To kwota brutto, więc część wróci do państwa w postaci podatków i składek. Do ręki przeciętnego emeryta trafi realnie 1,71 tys. zł miesięcznie.

Mnożąc tę ostatnią liczbę przez 330 tys. osób otrzymujemy 564 mln zł co miesiąc więcej, które musi wyasygnować budżet państwa. Od października do grudnia daje to łącznie 1,7 mld zł.

Przeliczając na 12 miesięcy budżet będzie musiał znaleźć dodatkowe 6,8 mld zł. To prawie połowa kwoty, o którą zmniejszy się w tym roku luka VAT. A przecież po stronie wydatków jest jeszcze około 26 mld zł na Program 500+.

Budżet na okoliczność wejścia w życie ustawy emerytalnej szykował się jednak od początku roku. Stąd lepszych dochodów podatkowych nie zamieniano od razu na wydatki. Ta ostrożność dała nadwyżkę budżetową od stycznia do lipca w kwocie 2,4 mld zł. Pod koniec roku nadwyżka najprawdopodobniej zniknie.

Wybrane dla Ciebie
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Będzie rewolucja. Szef PIU rezygnuje po 18 latach
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska
Kto zbuduje drugą elektrownię jądrową w Polsce? Jasne stanowisko Tuska
Premier Słowacji chce przez Polskę lecieć do Moskwy. Jest wniosek
Premier Słowacji chce przez Polskę lecieć do Moskwy. Jest wniosek
Alarmujące dane. Zadłużenie przekroczyło 2 biliony złotych i rośnie
Alarmujące dane. Zadłużenie przekroczyło 2 biliony złotych i rośnie
"Totalnie się myli". Trump o słowach sekretarza energii ws. cen benzyny
"Totalnie się myli". Trump o słowach sekretarza energii ws. cen benzyny
PKOl nie zerwie umowy z Zondacrypto. Piesiewicz mówi o "zmasowanej nagonce"
PKOl nie zerwie umowy z Zondacrypto. Piesiewicz mówi o "zmasowanej nagonce"
Cła Trumpa do zwrotu. 166 mld dol. trafi do firm z USA. Są wnioski
Cła Trumpa do zwrotu. 166 mld dol. trafi do firm z USA. Są wnioski
Cudzoziemcy przyjeżdżają do Polski. Rekordowe zainteresowanie
Cudzoziemcy przyjeżdżają do Polski. Rekordowe zainteresowanie
Niemcy stają się fabryką broni. Zmieniają plan dla gospodarki
Niemcy stają się fabryką broni. Zmieniają plan dla gospodarki
Co piąty inżynier Renault straci pracę. Jest decyzja koncernu
Co piąty inżynier Renault straci pracę. Jest decyzja koncernu
UOKiK zbada sprawę Zondacrypto. "Znacznie poważniejsze nieprawidłowości"
UOKiK zbada sprawę Zondacrypto. "Znacznie poważniejsze nieprawidłowości"
Chiny zmieniają podejście. Nowa strategia paliwowa Pekinu
Chiny zmieniają podejście. Nowa strategia paliwowa Pekinu