Notowania

Wiceszef Modlina oskarża: Porty Lotnicze chcą nas wykończyć

- Co się dzieje w Modlinie? W tym problem, że nic – mówi money.pl wiceprezes portu Marcin Danił. Chodzi o to, że lotnisko od półtora roku nie inwestuje, bo nie zgadza się na to jeden z udziałowców. Podwarszawskiemu portowi grozą poważne tarapaty finansowe.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Agencja Gazeta)
Port lotniczy Modlin potrzebuje 60 mln zł na rozbudowę

W tej chwili eksperci z firmy audytowej Ernst & Young robią dokładną analizę finansową spółki, czyli due dilligence. Zdaniem Daniła audyt ma być dodatkowym argumentem dla Przedsiębiorstwa Państwowego "Portów Lotniczych" (PPL), aby nie inwestować w port.

OGLĄDAJ: Były prezes LOT o kondycji narodowego przewoźnika: sprywatyzować

- Od początku istnienia współpracujemy z Instytutem Technicznym Wojsk Lotniczych. Oni przygotowują nam wszystkie potrzebne analizy, które potem przekazujemy radzie nadzorczej. Dodatkowy due dilligence będzie bazował na naszych materiałach. Jest to gra na czas – komentuje Marcin Danił.

Lotnisko w Nowym Dworze Mazowieckim zaczęło działać w 2012 roku. Powstało akurat na przyjęcie kibiców na piłkarskie święto – Euro 2012. Budowa kosztowała 380 mln zł. Dziś ten pomnik sukcesu powoli niszczeje.

Z Modlina korzystają samoloty tylko jednego przewoźnika – irlandzkiego Ryanaira. Do tego liczba pasażerów raczej nie rośnie w zawrotnym tempie. W zeszłym roku z portu korzystało 3 mln 81 tys. osób. To zaledwie o 5 proc. więcej niż przed rokiem. Tymczasem średni ruch w polskich portach rośnie o 15 proc. Na koniec zeszłego roku lotnisko miało 2 mln 800 tys. zł straty. Zdaniem PPL inwestycje na podwarszawskim lotnisku służą tylko Ryanairowi.

- PPL zarzuca nam, że rozbudowa ma być zrobiona pod Ryanaira i że przewoźnik płaci nam za mało. Wynegocjowaliśmy taką umowę, jaka była możliwa. Wszelkie próby pozyskania kolejnych przewoźników nie powiodły się, bo mamy silnego konkurenta, czyli lotnisko Chopina. Jeśli rozbudujemy infrastrukturę, to będziemy mieli o wiele lepsza pozycję – dodaje wiceprezes portu w Modlinie.

Plan B to wzięcie 48 mln zł kredytu na wybudowanie mniejszego terminala. Jeżeli nie będzie na to zgody na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników, to Marcin Danił wymienia inną możliwość:

- Chodzi o podwyższenie kapitału zakładowego poprzez emisję nowych udziałów. Tu musi być jednomyślność. Jeżeli Szpikowski (Mariusz Szpikowski, prezes PPL – przy. red.) powie "nie", to mamy do czynienia z działaniem na szkodę spółki. A to byłaby sprawa dla prokuratury – słyszymy od naszego rozmówcy.

Wiceprezes portu szacuje, że jeśli do końca roku nie uda się zdobyć pieniędzy, to Modlinowi grozi utrata płynności finansowej.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: lotnisko modlin, wiadomości, ppl, mariusz szpikowski, zamknięcie lotniska, gospodarka, wiadomości, lotnictwo
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-02-2019

ObservatorLotnisko w Modlinie to jeden wielki przekret. Barak jak za komuny. Zle zarzadzanie. Lotnisko Chopina przepelnione a Modlin pusty. Prawdopodobnie to … Czytaj całość

13-02-2019

MayaSzkoda. Naprawde szkoda.

13-02-2019

byksynaseluTak , lotnisko w Modlinie to przekret kyory pochlania pieniadze na budowe tak bardzo potrzebnych lotnisk w Gnieznie i Koninie . Brak lotnisk w tych … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (6)