Notowania

podwyżki
12.01.2020 16:04

Wynagrodzenia. Co drugi pracownik, który nie dostał podwyżki, w 2020 roku zmieni pracę

Nie dałeś pracownikowi podwyżki? To musisz liczyć się z groźbą jego odejścia. Aż 61 proc. osób wśród tych, którym nie podniesiono w ubiegłym roku wynagrodzenia, dziś aktywnie szuka nowej pracy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(flickr.com)
Z analizy danych Devire wynika, że o ile najbardziej zadowoleni ze swojej obecnej pracy są programiści (76 proc.), pracownicy marketingu i reklamy (74 proc.) oraz inżynierowie (74 proc.), to zdecydowanie gorsze nastroje panują w handlu detalicznym i retail (33 proc.), kancelariach prawnych (30 proc.) oraz w transporcie, spedycji i logistyce (29 proc.).

Wysokość wynagrodzenia i możliwość rozwoju zawodowego to dwa najważniejsze czynniki, motywujące do pozostania w obecnej pracy lub zmiany pracodawcy na innego - tak twierdzi niemal 70 proc. pracowników w Polsce. Dlatego dziś, aby utrzymać aktualne kadry i walczyć o nowe talenty, firmy coraz powszechniej sięgają po argumenty finansowe oraz ofertę dodatkowych szkoleń i kursów zawodowych.

W efekcie tego trendu, tylko w ciągu ostatniego roku podwyżkę otrzymała niemal połowa pracowników w Polsce (49 proc.). Wśród pozostałych, którym wynagrodzenia nie podniesiono, aż 61 proc. osób chce zmienić pracę i aktywnie jej szuka - wynika z najnowszego raportu firmy rekrutacyjnej i outsourcingowej Devire, "Rynek Zmiany Pracy".

W tych branżach zarobki rosną najszybciej

Co ciekawe, to nie pracownicy branży IT, o których zarobkach krążą legendy, zajęli najwyższe miejsce na podium, jeśli chodzi o skalę podwyżek w 2019 roku. Największa presja płacowa dała o sobie znać w branży SSC/BPO, w której w ciągu ostatnich trzech lat dziennie tworzonych było średnio 85 nowych miejsc pracy.

W tym sektorze, w stosunku do poprzedniego roku, całkowite zatrudnienie wzrosło aż o 10 proc. - do 307 tys. osób. Nie dziwi więc, że 78 proc. pracowników branży SSC/BPO otrzymało w ubiegłym roku motywującą podwyżkę, a 44 proc. zdecydowało się na zmianę pracodawcy na tego, który zaoferował wyższy poziom wynagrodzenia.

Obejrzyj też: Ukraińcom wiedzie się coraz lepiej. Część nie chce wracać do Polski

Drugie miejsce na podium zajęły motoryzacja i lotnictwo, które od lat doświadczają trudności w pozyskaniu inżynierów oraz wykwalifikowanych pracowników produkcyjnych.

- W tym przypadku wysokość wynagrodzenia i skala podwyżek często wiążą się z koniecznością pozyskania inżynierów o wąskich i specjalistycznych kwalifikacjach. Mam na myśli zwłaszcza specjalistów związanych z obszarem IT, rozwojem oprogramowania wbudowanego, bezpieczeństwem i funkcjonalnością systemów - ocenia Łukasz Dłuski, dyrektor pionu rekrutacji stałej w Devire.

W ubiegłym roku podwyżkę otrzymało więc 61 proc. pracowników tej branży. Z kolei 39 proc. osób pracujących w sektorze motoryzacja i lotnictwo zdecydowała się na zmianę miejsca pracy na lepiej opłacane.

IT zajęło 3. miejsce, choć pod uwagę należy wziąć fakt, że to sektor, który od lat oferuje najwyższe w Polsce zarobki. Jak tłumaczy Magdalena Rogóż, ekspertka ds. rynku IT ze szkoły programowania online Kodilla.com, dobre stawki w tej branży utrzymują się już od 2017 roku, kiedy miały miejsce nawet 20-proc. wzrosty wynagrodzenia względem lat poprzednich.

Choć dynamika dalszych podwyżek zaczęła się więc stabilizować, nadal sporo, bo 59 proc. pracowników IT otrzymało benefity płacowe w 2019 roku. Mimo tego ponad połowa przedstawicieli branży (59 proc.) zdecydowała się na zmianę pracodawcy na tego, który zaoferował wyższe wynagrodzenie. Poza tym IT to nadal jeden z tych sektorów, w których kandydaci otrzymują najwięcej ofert pracy.

(Devire)

Kto zmieni pracę w 2020 roku?

Z analizy danych Devire wynika, że o ile najbardziej zadowoleni ze swojej obecnej pracy są programiści (76 proc.), pracownicy marketingu i reklamy (74 proc.) oraz inżynierowie (74 proc.), to zdecydowanie gorsze nastroje panują w handlu detalicznym i retail (33 proc.), kancelariach prawnych (30 proc.) oraz w transporcie, spedycji i logistyce (29 proc.). Dlaczego tak się dzieje?

- Dla 66 proc. polskich pracowników liczy się możliwość rozwoju zawodowego w ramach programów oferowanych przez pracodawców. Dla 65 proc. główną motywacją do pracy jest poziom oferowanego wynagrodzenia. Są branże, jak SSC/BPO, motoryzacja i lotnictwa czy IT, w których można liczyć na takie benefity, a są organizacje, w których brakuje jasno wytyczonych ścieżek rozwoju zawodowego i możliwości awansów, co przekłada się na gorsze nastroje wśród pracowników - tłumaczy Łukasz Dłuski.

(Devire)

Pracodawcę lub zawód najchętniej zmieniliby jednak przedstawiciele nie tylko tych, ale także innych branż, takich jak m.in.: ubezpieczenia, bankowość czy administracja. Na pytanie o potrzebę wprowadzenia zmian w swoim życiu zawodowym odpowiedzi twierdzących udzieliło ponad 70 proc. pracowników tych sektorów! Chętni do zmiany są także pracujący w sprzedaży (67 proc.), branży FMCG (60 proc.), handlu detalicznym (57 proc.), nieruchomościach (54 proc.) i produkcji przemysłowej (53 proc.).

Co czeka pracowników w 2020 roku?

Eksperci prognozują, że w 2020 roku nadal rozwijać się będą branże: SSC/BPO, IT oraz szeroko pojęta inżynieria i produkcja. W tych sektorach będzie można liczyć na kolejne wzrosty płac – szacowane średnio na 10 proc. - Rzeczywiste zmiany pokażą najbliższe miesiące, ale na pewno nie są to branże zagrożone nagłym spadkiem kondycji - tłumaczy Łukasz Dłuski.

Poza tym praca będzie czekać na przedstawicieli najbardziej rotujących branż - zgodnie z badaniami osoby, które są najbardziej chętne do zmiany pracodawcy, otrzymują najwięcej zaproszeń do udziału w procesach rekrutacyjnych. Najczęściej na rozmowę o pracę zapraszani będą więc specjaliści z branż FMCG, ubezpieczeń, handlu detalicznego oraz IT.

(Devire)

- Doświadczeni specjaliści z dłuższym stażem są witani z otwartymi rękami praktycznie w każdej branży. Właściwie to nie oni szukają pracy, a praca szuka ich. Jednocześnie widzimy, jak dynamicznie zmienia się rynek pracy, stając się coraz bardziej otwartym także na osoby z mniejszymi kwalifikacjami. Dzieje się to za sprawą pracodawców, którzy coraz częściej widzą, że kształcenie nowych talentów to jedyny sposób, by zapełnić luki kompetencyjne. To też sposób, aby firmy z różnych sektorów, nie tylko z IT, mogły zabezpieczyć się na najbliższe lata, a zarazem sygnał dla wszystkich tych, którzy poważnie myślą nad przekwalifikowaniem się do innego, poszukiwanego na rynku zawodu - podsumowuje Magdalena Rogóż z Kodilla.com.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-01-2020

Wyzyskiwacz500 plus tylko dla pracujących i skończyło by się czy się stoi czy się leży.... Akurat największym wyzyskiwa żem jest teraz polski pracownik. Nic nie … Czytaj całość

13-01-2020

PiotrPrzestańcie pisać bzdury, firmy przestały płacić, już zwalniają, masowo zwalniają. Prowadzę biuro projektowe, nie ma tygodnia bym nie słyszał o … Czytaj całość

13-01-2020

KRZ robolami nie ma co dyskutować bo i tak nic nie zrozumieją. Gdyby byli rozgarnięci to by prowadzili własne firmy a nie byli sługusami za parę … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (134)