Notowania

pkb polski
28.06.2012 06:07

Dobre prognozy dla polskiej gospodarki. Tusk górą?

Prof. Stanisław Gomułka studzi optymizm. Jest dobrze, ale nie najgorzej jest.

Podziel się
Dodaj komentarz
(BCC)

Jeszcze niedawno minister Jacek Rostowski straszył, że w 2013 roku będzie gorzej niż obecnie. Jednak z najnowszych prognoz Banku Światowego wynika, że tempo wzrostu gospodarczego ma wynieść wtedy 3,2 procent.

*Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC: *Jak będzie, to nie wiemy ani my, ani Bank Światowy. Natomiast wiemy, jak jest i jak było przez ostatnie kilka lat.

* Profesor STANISŁAW GOMUŁKA na początku rządów Donalda Tuska był zastępcą Jana Rostowskiego. Ze względu na brak politycznej woli do reformowania finansów publicznych odszedł z resortu. Wcześniej pracował na uniwersytecie w Kolumbii, Harvarda, Pensylwanii oraz Stanfordzkim w USA, holenderskim Institute for Advanced Studies i Central European University na Węgrzech. Był również konsultantem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, OECD i Komisji Europejskiej. Był współtwórcą transformacji gospodarczej Polski w 1989 roku. Wynegocjował z Klubem Paryskim i Klubem Londyńskim redukcję polskiego długu, zaciągniętego w czasach PRL-u, co było wielkim sukcesem, ponieważ ułatwiło Polsce wyjście z finansowej zapaści. To znaczy, że Pan nie wierzy, że uda nam się osiągnąć 3,2 procent tempa wzrostu PKB?*

W co ja wierzę, to już inna sprawa. Przede wszystkim trzeba zacząć od tego, jak powinno być w Polsce. Najważniejsze, żeby nie rosło bezrobocie. Aby utrzymywało się na stałym poziomie, potrzebny jest wzrost PKB na poziomie około 4 procent. Nie trzy procent, nie dwa. W tej chwili wszyscy wiemy, że tempo jest za niskie i stąd wzrost bezrobocia. Moim zdaniem, jeśli go nie zwiększymy, będzie coraz gorzej.

Teraz okazało się, że jest lepiej niż w poprzednim miesiącu, bo bezrobocie spadło z 12,9 do 12,6 procent, jak podał GUS.

Teraz jest spadek bezrobocia ze względu na czynniki sezonowe. Dzięki temu nie będzie ono rosło w ciągu najbliższych dwóch, trzech miesięcy. Pewnie nastąpi nawet lekki spadek. Pytanie, co się będzie działo od października? Podejrzewam, że bezrobocie będzie wyższe niż rok temu.

Ale kolejne dane o sprzedaży detalicznej też wskazują, że jest lepiej. Spodziewano się wzrostu 7,3-procentowego, a GUS podał, że sprzedaż wzrosła o 7,7 procent w stosunku rok do roku.

To wynika z tempa wzrostu gospodarczego. Wzrost jest, choć zbyt niski, aby utrzymać stałą stopę bezrobocia. Przez ostatnie lata był on niższy niż zalecany, więc przydałoby się, żeby przez najbliższe dwa, trzy lata był wyższy niż 4 procent. Najlepiej, gdyby sięgnął nawet 5, 6 procent, a później powrócił do 4 procent. Szanse, że tak się stanie, są niewielkie. Recesja w południowej Europie i wyhamowanie w innych krajach sprawi, że zwolni i polska gospodarka.

Biorąc pod uwagę napływające pozytywne dane i dobre nowe prognozy oraz to, przed czym Pan przestrzega, powinniśmy być optymistami, czy pesymistami?

Zawsze powinniśmy być optymistami! To szczególnie ważne dla przedsiębiorców. Nie należy jednak być zbytnim optymistą, a bardziej realistą. Ja zawsze sprzeciwiałem się opiniom niektórych moich kolegów wieszczących recesję w Polsce. Nie uważam jednak, by sytuacja w kraju była zadowalająca.

Według profesora Jerzego Hausnera, polska gospodarka nie może dobrze się rozwijać, bo jest zbyt mało innowacyjna.

Nie widzę tego problemu. Przecież nie jest tak, że kraje, które są szczególnie innowacyjne, mają najmniejsze problemy. Spójrzmy chociażby na Niemcy. Dla gospodarek krajów rozwiniętych, takie tempo wzrostu, jak obecnie, jest naturalne. Wiadomo, kiedy kryzys dopada strefę finansową, musi się to odbić również i na sferze realnej. Tak stało się w USA i w Niemczech. Ale wyjdziemy i z kryzysu finansowego.

Kiedy?

Trzeba liczyć na to, że za kilka lat Polska będzie miała większe tempo wzrostu, gdy sytuacja kryzysowa w strefie euro minie. Damy sobie z tym radę w ciągu najbliższych dwóch, trzech lat.

Czyli brak inwestycji po Euro 2012 nie grozi Polsce spadkiem tempa wzrostu?

Takie prognozy są mocno pesymistyczne, a w związku z tym są bardzo mało prawdopodobne.

Czytaj więcej w Money.pl
"W 2013 roku polska gospodarka przyspieszy" Najnowsza prognoza wzrostu gospodarczego - Polska nie będzie miała sobie równych w regionie.
Rząd daje na dzieci ponad 50 mld zł. Gdzie są te pieniądze? Na każdego Polaka poniżej 18. roku życia, co roku przeznaczamy 8,6 tys. zł.
Rząd zdecydował. Tak będzie wyglądał 2013 rok Rada Ministrów przyjęła założenia budżetowe i propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2013 r.

na początku rządów Donalda Tuska wspólpracował z ministrem finansów Janem Rostowskim. Ze wzgledu na brak politycznej woli do reformowania finansów publicznych odszedł z resortu finansów, gdzie był wiceministrem. Wcześniej pracował na uniwersytecie w Kolumbii, Harvarda, Pensylwanii oraz Stanfordzkim w USA, holenderskim Institute for Advanced Studies i Central European University na Węgrzech. Był również konsultantem Międzynarodowego Funduszu Walutowego, OECD i Komisji Europejskiej. Był współtwórcą transormacji gospodarczej Polski w 1989 roku. Wynegocjował z Klubem Paryskim i Klubem Londyńskim redukcję polskiego długu, zaciągniętego w czasach PRL-u, co było wielkim sukcesem.

Tagi: pkb polski, wiadomości, wywiad
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz