Zboże zalega w magazynach, a tej inwestycji wciąż nie ma 

Rząd zapowiada, że do czerwca wyeksportuje z Polski nadwyżkę 4 mln ton zboża. Do tego potrzebna będzie jednak infrastruktura. "Gazeta Wyborcza" zwraca uwagę, że miał powstać specjalny terminal w Gdańsku. Od przyjęcia uchwały w lipcu 2022 roku nic się jednak z projektem nie wydarzyło.

Robert TelusMinister rolnictwa Robert Telus namawia rolników, żeby sprzedawali zboże
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Olkusnik

Rząd przyjmując uchwałę, podkreślał, jak pisze dziennik, że to "realizacja strategii bezpieczeństwa narodowego Rzeczypospolitej"

"Port miał być gotowy w ciągu półtora roku. Już wiadomo, że nie będzie. Od uchwały nic bowiem nie zrobiono" - czytamy w "Gazecie Wyborczej".

To biznes musi zdecydować, czy jest odpowiedni moment i dać impuls do powstania takiej inwestycji - mówi dziennikowi Anna Drozd, rzeczniczka prasowa Portu Gdańsk.

Będzie dopłata dla rolników

Rząd obiecał rolnikom, że ci, którzy po 15 kwietnia sprzedadzą zboże dostaną nową dopłatę w wysokości 1400 zł.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Awantura o ukraińskie zboże. Joński stawia PiS pod ścianą

- Zachęcam rolników, żeby już sprzedawać to zboże. Eksporterzy mówią, że największym obecnie problemem jest to, że polski rolnik nie chce sprzedawać zboża. A nie chce sprzedawać, bo mu się to zwyczajnie nie opłaca - powiedział minister rolnictwa.

Jak dodał, rolnicy czekają na reakcję rządową, która nastąpi "w najbliższych godzinach". - Mam nadzieję, że program zostanie zatwierdzony przez Radę Ministrów i będziemy go realizować - stwierdził Telus.

Komisja Europejska reaguje na problem ze zbożem

Szefowa KE Ursula von der Leyen odpowiedziała w środę na list pięciu przywódców państw UE w sprawie ukraińskiego zboża. Podkreśliła, że potrzebne jest wspólne europejskie podejście w tej sprawie. KE przygotowuje drugi pakiet pomocy dla rolników o wartości 100 mln euro.

Druga propozycja to "podjęcie działań zapobiegawczych w sprawie obowiązujących zasad handlu zbożem". - Dotyczyć będą w szczególności pszenicy, kukurydzy, słonecznika i rzepaku - poinformowała rzeczniczka KE Dana Spinant.

KE zapowiedziała rozpoczęcie dochodzenia w sprawie innych "wrażliwych produktów", które trafiają z Ukrainy do UE.

Wybrane dla Ciebie