Prezydent pod większą presją. Związkowcy domagają się podpisu

Podwyżki wynagrodzeń dla pracowników państwowej sfery budżetowej są absolutnie niezbędne i nie powinny być zagrożone przez spór polityczny - twierdzi OPZZ. Związkowcy apelują do prezydenta Andrzeja Dudy o podpisanie ustawy budżetowej na 2024 r.

LONDON, UNITED KINGDOM - SEPTEMBER 18: Polish President Andrzej Duda arrives in Downing Street for a meeting with British Prime Minister Liz Truss ahead of the funeral of Queen Elizabeth II in London, United Kingdom on September 18, 2022. (Photo by Wiktor Szymanowicz/Anadolu Agency via Getty Images)Andrzej Duda dostał od rządu ustawę budżetową. Czas na złożenie podpisu mija w środę
Źródło zdjęć: © GETTY | Anadolu Agency
oprac.  PRC

Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Piotr Ostrowski zwrócił się do prezydenta Andrzeja Dudy z apelem o podpisanie ustawy budżetowej na rok 2024.

W piśmie do prezydenta z 29 stycznia Ostrowski zwraca uwagę, że pracownicy w naszym kraju od lat zmagają się z różnymi wyzwaniami ekonomicznymi, z których wysoka inflacja i niskie wynagrodzenia są szczególnie dotkliwe. Według niego negatywnie wpływa to na ich poziom życia i ich stabilność finansową.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Milioner radzi w co dziś opłaca się inwestować - Marian Owerko - Biznes Klasa #15

Szef OPZZ wskazuje, że przekazana prezydentowi do podpisu ustawa budżetowa na 2024 r., przewidująca wzrost wynagrodzeń pracowników państwowej sfery budżetowej o 20 proc. i nauczycieli o 30 proc., "stwarza szansę na poprawę sytuacji materialnej pracowników i w części łagodzi wysoki wzrost cen w latach 2022-2023".

Podobny skutek przyniesie ustawowe zagwarantowanie finansowania programu Rodzina 800 Plus, wypłata 13. i 14. emerytury oraz waloryzacja świadczeń emerytalno-rentowych – dodaje Ostrowski.

"Państwo nie może być najgorszym pracodawcą"

Zdaniem OPZZ podwyżki wynagrodzeń dla pracowników państwowej sfery budżetowej są absolutnie niezbędne i nie powinny być zagrożone przez spór polityczny.

Państwo nie powinno być najgorszym zatrudniającym, a wręcz przeciwnie – stanowić wzór dla sektora prywatnego, jeśli chodzi o warunki pracy i wynagradzania – czytamy w liście związkowców.

Lider OPZZ zapewnia, że związek jest gotowy do dalszych prac w ramach Rady Dialogu Społecznego na rzecz poprawy poziomu wynagrodzeń osób, które "swoją codzienną pracą budują prestiż i sprawność Rzeczypospolitej Polskiej".

- W tym zakresie deklarujemy otwartość na dialog w celu wypracowania najlepszych rozwiązań, które poprawią sytuację pracowników sektora publicznego oraz podniosą jakość funkcjonowania państwa, w tym usług publicznych" – czytamy.

W związku z powyższym w imieniu Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych zwracam się do pana prezydenta z apelem o podpisanie ustawy budżetowej na 2024 rok – piszą związkowcy.

Budżet uchwalony ekspresowo. Potrzebny tylko podpis prezydenta

Senat w minioną środę nie zgłosił poprawek do ustawy budżetowej na bieżący rok i niedługo potem trafiła ona do prezydenta.

Prezydent może w ciągu siedmiu dni podpisać ustawę budżetową, ewentualnie może zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego o ocenę zgodności jej zapisów z ustawą zasadniczą. Trybunał ma maksymalnie dwa miesiące od dnia złożenia wniosku na wydanie orzeczenia.

Ustawa budżetowa na 2024 r. zakłada, że deficyt ma wynieść nie więcej niż 184 mld zł, a deficyt środków europejskich ustalono na 32,5 mld zł. W uzasadnieniu do ustawy wskazano, że biorąc pod uwagę plany finansowe pozostałych jednostek sektora finansów publicznych, prognozowany deficyt sektora finansów – według metodyki unijnej – wyniesie w tym roku 5,1 proc. PKB.

Projekt budżetu państwa na 2024 rok
Projekt budżetu państwa na 2024 rok © WP.pl | money.pl

Dochody państwa mają wynieść blisko 682,4 mld zł, w tym wpływy z podatków prawie 603,9 mld zł. Ustalony limit wydatków na ten rok wynosi blisko 866,4 mld zł.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić