Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Mały ZUS dla firm od 1 stycznia 2019 roku? Wiceminister Jadwiga Emilewicz przekonuje: "Projekt nie umarł"

Co dobija małe przedsiębiorstwa po dwóch latach? Składka ZUS. I to ma się zmienić. Jeszcze w tym miesiącu do Sejmu trafi ustawa o mniejszych składkach dla najmniejszych firm - zapowiada w rozmowie z money.pl Jadwiga Emilewicz. Przyznaje jednak, że przedsiębiorcy zapłacą mniej dopiero w 2019 roku. Jednocześnie ma nadzieje, że posłowie poprą projekt. Tym bardziej, że akceptację na zmiany wyraził już Jarosław Kaczyński, prezes PiS.

"Małe przychody, mały ZUS" - na to rozwiązania czeka blisko 325 tys. firm w Polsce. Mniej płacić mieliby przedsiębiorcy osiągających miesięczny przychód poniżej 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia. W tym roku to 5 tys. złotych. Ministerstwo Rozwoju zamierzało wprowadzić niższe składki od 1 stycznia 2018 roku. Miało. Jest już pewne, że tak się nie stanie.

- Projekt nie upadł - przekonuje w rozmowie z money.pl Jadwiga Emilewicz, wiceminister rozwoju. O propozycji dla najmniej zarabiających przedsiębiorców z wiceminister rozmawialiśmy podczas Impact FinTech'17 w Katowicach.

- Przed nami dwa posiedzenia Sejmu i chcemy, żeby na ostatnim posiedzeniu ten projekt znalazł się w pierwszym czytaniu. Projekt jest gotowy, jest po konsultacjach z Ministerstwem Zdrowia i Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jesteśmy gotowi, żeby go implementować - zapewnia Emilewicz.

Dla kogo ma być rozwiązanie? – Dla przysłowiowego małego krawca, kosmetyczki i fryzjerki, których system dziś nie widzi. Może się tak dziać z dwóch powodów. Albo po dwóch latach małego ZUS po prostu wypadli z płacenia lub biznesu, albo nigdy nie byli w tym systemie. Chcemy, by mali przedsiębiorcy prowadzili legalnie działalność. Chcemy, by zbierali niewielką, ale jednak składkę do emerytury - przekonuje.

Emilewicz zaznacza, że na tym etapie nie sposób wskazać, ile osób skorzysta z tego rozwiązania. - Trudno mówić o wyliczeniach czegoś, czego nie jesteśmy pewni - tłumaczy.

Zmiany mogą wejść od 1 stycznia 2019. Mogą, ale nie muszą. Pomysł ma przeciwników m.in. w ministerstwie rodziny, pracy i polityki społecznej. Minister Elżbieta Rafalska przekonywała na Forum Ekonomicznym w Krynicy Zdrój, że takie zmiany wykorzystają cwani przedsiębiorcy.

- Będą tak ustawiać miesięczne przychody, że nie załapią się nigdy na wyższą składkę. Teraz będą korzystać, a za kilkadziesiąt lat skończą z dramatycznie niską emeryturą – tłumaczyła money.pl kilka miesięcy temu. Minister Rafalska wskazywała, że przedsiębiorcy kombinują już m.in. przy programie "Rodzina 500+".

Co na to resort rozwoju?

- Mieliśmy trudne dyskusje z Ministerstwem Rodziny na ten temat. Musimy jasno i otwarcie komunikować, że ten okres z małym ZUS odbije się na emeryturach. I z tym się zgadzamy. Niezgodność w ocenie faktów jest gdzieś indziej. My zakładamy, że system dzisiaj i tak łoży na te osoby środki finansowe. Jeżeli są zarejestrowane jako osoby bezrobotne, to i tak mają podstawowy pakiet medyczny zapewniony, mają minimalną emeryturę – zaznacza.

Jej zdaniem zamiast finansować takie osoby w 100 proc. z budżetu, lepiej zachęcić je do legalnego biznesu. I część kosztów wtedy wezmą na siebie.

Emilewicz wyjaśniała też, że na zmianę krytycznym okiem patrzyli m.in. urzędnicy. - Przekonywali, że osoby z małymi zarobkami powinny wyjechać do innego miasta. W końcu mamy rynek pracownika, pensje idą do góry. W dużych ośrodkach faktycznie jest problem z pracownikiem, ale ciągle mamy spore plany bezrobocia na mapie Polski. Te osoby nie wyjadą dla wyższej pensji, bo nie stać ich na przeprowadzkę z całą rodziną – tłumaczy.

- Jak jest gdzieś pan Józio, który maluje płoty w okolicy i robi to nielegalnie, to powinniśmy zrobić wszystko, by robił to legalnie. I opłacał małe składki - mówi Emilewicz.

Jej zdaniem nie powinno być problemu z poparciem projektu. Dlaczego? - Podpis pod nim złożył m.in. Jarosław Kaczyński, prezes PiS. To jest taka reforma, za którą opowiedzą się wszyscy posłowie, nawet opozycja. Trudno znaleźć argumenty przeciwne tym zmianom - wyjaśnia Emilewicz.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
555555
2017-12-10 09:32
Pan Juzio legalnie maluje plot to panstwo chce przywlaszczyc sobie kase za nic
zen
2017-12-09 23:58
ZUS dobił małe firmy i rzemiosło już 20 lat temu. 2 mln się ewakułowały z tego eldorado i dalej uciekają mimo propagandy sukcesu.
tomi1231234
2017-12-09 23:17
Należy zrobić tak jak w Wielkiej Brytani: składki na ub. społeczne płaci się gdy zysk przekracza pewien próg, tu ok 8k funtów. 12% od zysku idzie na national insurance. Jeśli przedsiębiorca nie ma zysku i nie zdecyduje się dobrowolnie wpłacać składek to taki rok nie liczy się do emerytury. W Polsce małe, zwłaszcza początkujące firmy muszą płacić ZUS taki sam jak te które zarabiają bardzo dużo. Bo w praktyce wszyscy wybierają minimalną składkę. Żadne tam pierwsze 2 lata, jak się pojawia większy zysk to płać i to proporcjonalnie.
Pokaż wszystkie komentarze (106)