Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

Startup chce walczyć z kacem. Preparat na rynek ma trafić jeszcze w tym roku

 

 

Walka z kacem ma historię równie długą, jak sam alkohol. Polsko-japoński startup zamierza dopisać do niej kolejny rozdział. Jego twórcy chcą wprowadzić na rynek "preparat, który ma zapobiegać negatywnym skutkom spożycia alkoholu". Po prostu kacowi.

- Pierwsza wersja produktu pojawi się na rynku w wybranych miejscach pod koniec roku - zapowiada w rozmowie z money.pl Marcin Jaskuła, prezes Nomi Biotech, startupu odpowiedzialnego za preparat. Będzie można kupić go w sieci oraz wybranych barach i klubach.

Jak wyjaśnia współtwórca startupu, mechanizm działania "leku na kaca" będzie opierał się o przyspieszenie rozkładu aldehydu octowego. A to właśnie ten związek chemiczny daje się we znaku "dzień po".

Tym, co ma wyróżniać tworzony preparat, który będzie sprzedawany jako suplement diety, jest poddanie go badaniom wykonanym przez naukowców. - Współpracujemy w tym zakresie z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym oraz Instytutem Biologii Doświadczalnej Polskiej Akademii Nauk - podkreśla Jaskuła. Pytany o "cudowną" substancję, która ma wspomóc imprezowiczów, odmawia odpowiedzi do czasu uzyskania patentu. Zapewnia jednak, że jest ona "pochodzenia naturalnego" i powszechnie stosuje się ją w medycynie zarówno konwencjonalnej, jak i naturalnej.

Głównym udziałowcem spółki jest dr Kohei Yagi, Japończyk, który związany jest z Polską nie tylko przez spółkę Nomi Biotech. Doktoryzował się bowiem na warszawskiej SGGW. Ponadto prowadzi wideoblog "Japończyk Gotuje" oraz restaurację w Poznaniu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Czytaj także
Polecane galerie
Alkoholik
2018-06-14 22:24
A wystarczy dzień wcześniej nie pić !
DJ_Rydzyk
2018-06-14 19:41
Najlepszym sposobem na kaca jest nie uchlewanie się jak świnia. A jeszcze lepiej - powstrzymanie się od alkoholu. Bądź co bądź, gdyby alkohol wynaleziono dopiero niedawno, prawdopodobnie zostałby uznany za niebezpieczny i silnie uzależniający narkotyk. A tak, wieki uświęciły tradycję spożywania specyfiku, który nic dobrego (oprócz paru chwil błogostanu i luzu) nie wnosi.
Lol
2018-06-14 14:05
Jak piję bimberek, to nie wiem co to kac. Za to po sklepowo-chemicznej przez pół dnia nie mogę wstać z łóżka.
Pokaż wszystkie komentarze (18)