Błąd Google pokazał szerszy problem. Minister ujawnia zamiary rządu

Kwestia fake newsów zostanie porządnie uregulowana w taki sposób, żeby na tych, którzy je publikują, ciążyła większa odpowiedzialność - mówi money.pl minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, w odpowiedzi na pytanie o noworoczne zamieszanie wokół kursów walut na platformie Google.

Krzysztof GawkowskiKrzysztof Gawkowski
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Robert Kędzierski

Późnym wieczorem w noworoczny poniedziałek w wynikach wyszukiwania Google pojawiły się niepoprawne notowania głównych walut. Euro, według platformy Google Finance, było wyceniane na 5,9 zł (kurs zamknięcia w piątek to 4,37 zł), dolar na 5,37 zł (zamiast 3,93 zł), frank szwajcarski na 6,38 zł (zamiast 4,67), a brytyjski funt "odnotował" kurs 6,84 (zamiast 5 zł).

Na zamieszanie zareagował minister finansów. "Spokojnie. Ten kurs złotego, który sieje panikę to 'fejk' (błąd źródła danych). Za chwilę otworzą się rynki w Azji i sytuacja wróci do normy" - napisał w mediach społecznościowych Andrzej Domański. We wtorek Ministerstwo Finansów oraz Ministerstwo Cyfryzacji niezależnie od siebie zwróciły się do spółki Google z żądaniem wyjaśnień. Możliwe, że incydent wywoła daleko idącą reakcję rządu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Psychologowie pomagali nam projektować meble - Piotr Voelkel - Biznes Klasa #11

Ministerstwo Cyfryzacji reaguje na zamieszanie z kursem walut

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski w rozmowie z money.pl przyznaje, że poniedziałkowy incydent to dowód na to, jak wielka odpowiedzialność ciąży na podmiotach publikujących dane istotne dla społeczeństwa.

- W przypadku zafałszowanych kursów walut opublikowanych w poniedziałek wieczorem wszystko jest w rękach Google. To prywatny podmiot, który współpracuje zapewne na podstawie jakichś umów z zewnętrznymi podmiotami - stwierdził.

Rzeczywiście, jak wynika z informacji podanych przez Google, za dane z rynku walut odpowiada firma Morningstar. Liczby te nie są weryfikowane przez spółkę.

Tutaj najważniejsza jest rzetelność. Mam wrażenie, że w przypadku tych kursów Google zabrakło jakiejś staranności. A to dowodzi, że trzeba zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności, jaka odpowiedzialność ciąży na tych, którzy te dane udostępniają - powiedział Krzysztof Gawkowski.

Rząd zmieni prawo?

Szef resortu cyfryzacji przyznał też, że ostatnie wydarzenia są kolejnym impulsem, który może przyspieszyć dyskusję na temat zmian w prawie.

W rządzie myślimy nad rozwiązaniami, które mają powodować, że kwestia fake newsów zostanie porządnie uregulowana. W taki sposób, żeby na tych, którzy publikują lub świadomie udostępniają fake newsy, ciążyła większa odpowiedzialność - stwierdził szef resortu cyfryzacji.

Jak wyjaśnił Gawkowski, w świecie zglobalizowanej informacji, odpowiedzialność za informację u tych, którzy ją udostępniają - i jeszcze czerpią z tego finansowe zyski - musi być bezsporna.

- Dlatego na pewno będziemy oczekiwali, żeby wielcy operatorzy brali odpowiedzialność za to, co publikują. Powinni szybko weryfikować dane i szybko eliminować błędy. Mam wrażenie, że w tej sytuacji reakcja Google była za wolna - stwierdził.

Zdaniem Gawkowskiego nie trzeba tworzyć nowych narzędzi, które będą ostrzegać przed fałszywymi informacjami. - Najpotrzebniejsza jest szybka reakcja. Ona musi spoczywać na tych, którzy te informacje udostępniają. Nasze oczekiwania na pewno będą zmierzać w tym w kierunku, żeby reakcje były szybsze oraz żeby precyzyjnie i szybko wyjaśniać, co było przyczyną podania nieprawdziwej informacji - stwierdził.

Serwisy internetowe muszą same rozwiązać ten problem. Ani rząd, ani ministerstwo nie wykształcą narzędzi do 'naprawiania' każdej nieprawdziwej informacji, która się poniesie w świat. Dzisiaj to są kursy, jutro może być to informacja o pogodzie, a pojutrze może być to informacja o tym, że na przykład przestały jakiś samolot został odwołany - mówi money.pl szef resortu cyfyrzacji.

Gawkowski wyraził przekonanie, że fałszywe informacje powinny być zwalczane. - Fake newsy nie tyle mogą być, ile są niebezpieczne. Mogą doprowadzić do sytuacji krytycznych, mogą powodować panikę, mogą wzbudzać złe emocje, powodować utraty majątków, prowadzić do zmian w zachowaniu każdego człowieka. Dlatego tak ważna jest rola operatorów, którzy powinni przykładać szczególną uwagę do weryfikacji informacji, również tych udostępnianych - stwierdził szef MC.

Reakcje na zamieszanie z kursem walut

Poniedziałek był dniem wolnym od pracy, dlatego kursów nie publikował Narodowy Bank Polski. Bank centralny sytuację skomentował we wtorek. "W związku z noworocznym zawirowaniem dotyczącym fikcyjnego kursu PLN na platformie Google, przypominamy, że sprawdzone i w pełni wiarygodne kursy Złotego publikuje na swojej stronie NBP" - czytamy we wpisie rzecznika NBP na platformie X.

We wtorek po wpisaniu w wyszukiwarkę Google fraz "USD" lub "EUR" wartości kursów walut się nie wyświetlały. Publikuje je google.com/finance.

"Funkcje wyszukiwania, takie jak wyświetlanie kursu wymiany walut, opierają się na danych z zewnętrznych źródeł. W przypadku zgłoszenia nieścisłości, kontaktujemy się z dostawcami danych, aby jak najszybciej skorygować błędy" - przekazało Google Polska redakcji money.pl w odpowiedzi na prośbę o stanowisko firmy.

Robert Kędzierski, dziennikarz money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Korzystna dla świata". Prezydent Brazylii ogłasza sukces ws. umowy z Europą
"Korzystna dla świata". Prezydent Brazylii ogłasza sukces ws. umowy z Europą
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.1.2026
Trump grozi cłami ws. Grenlandii. Wystarczy, że państwa się sprzeciwią
Trump grozi cłami ws. Grenlandii. Wystarczy, że państwa się sprzeciwią
Rusza konkurs Change Makers. Startupy powalczą o wejście do programu Sebastiana Kulczyka
Rusza konkurs Change Makers. Startupy powalczą o wejście do programu Sebastiana Kulczyka
Polska elektrownia jądrowa. Prezes mówi, na jakim etapie jest budowa
Polska elektrownia jądrowa. Prezes mówi, na jakim etapie jest budowa
JSW nie zrealizowała planu wydobycia. Wskazali przyczynę
JSW nie zrealizowała planu wydobycia. Wskazali przyczynę
Rosja pozwanymi w USA. Stawką carskie obligacje
Rosja pozwanymi w USA. Stawką carskie obligacje
Raport o mieszkaniach nie zostawia złudzeń. Mówi tak 7 na 10 Polaków
Raport o mieszkaniach nie zostawia złudzeń. Mówi tak 7 na 10 Polaków
Drogie ogrzewanie pompą ciepła? Oto dlaczego zimą rachunek może być wyższy
Drogie ogrzewanie pompą ciepła? Oto dlaczego zimą rachunek może być wyższy