Notowania

dziś w money
24.03.2011 10:25

Euro traci do dolara po upadku rządu w Portugalii

Wczoraj opozycja odrzuciła propozycje portugalskiego rządu dotyczące nowych cięć wydatków. Mniejszościowy gabinet Jose Socratesa zgodnie z zapowiedziami podał się do dymisji.

Podziel się
Dodaj komentarz

Nie udała się też misja byłego premiera, aby pogodzić ze sobą zwaśnione strony i stworzyć rząd jedności narodowej. Tym samym perspektywa wcześniejszych wyborów jest dość prawdopodobna, podobnie jak to, że w ciągu najbliższych tygodni Portugalia będzie musiała poprosić o zagraniczną pomoc finansową. Najpewniej stanie się tak przy okazji najbliższej aukcji długu, która zakończy się fiaskiem.

Jednak to co ciekawe to brak paniki na rynkach – euro wprawdzie traci, ale nieznacznie; nie widać też wyraźnego wzrostu rentowności portugalskich papierów. Czy to cisza przed burzą? Wprawdzie dzisiaj rozpoczyna się unijny szczyt, ale z informacji jakie do tej pory napłynęły na rynek, wynika, że kwestia zamknięcia tematu dokapitalizowania Europejskiego Funduszu Stabilizacji Finansowej, ani też obniżki oprocentowania pożyczki dla Irlandii, raczej nie znajdzie pozytywnego finału.

Tym samym powinno się to przyczynić do dalszego osłabienia wspólnej waluty. Dzisiaj pojawiły się też informacje o obniżce ratingów dla 30 banków hiszpańskich przez agencję Moodyâ€â„˘s, poza największymi BBVA i Santader. To pokazuje, że drażliwy temat kondycji hiszpańskiego sektora bankowego, będzie do czasu publikacji wyników nowych testów wytrzymałościowych, jedną z kwestii, która będzie przyciągać uwagę inwestorów.

Dlaczego, zatem spadki euro są dzisiaj wyważone, a złoty pozostaje stabilny? Czyżby rynek nie wykluczał jakiejś pozytywnej niespodzianki po kończącym się jutro unijnym szczycie? Zobaczymy. Poza tymi informacjami warto będzie też śledzić sytuację w krajach arabskich, ale i też w Izraelu, gdzie wczoraj miał miejsce krwawy zamach terrorystyczny w Jerozolimie. Z danych makro uwagę zwraca dobry wstępny odczyt indeksu PMI/HSBC w Chinach, który w marcu wzrósł do 52,5 pkt. z 51,7 pkt., co oddala obawy przed nadmiernym spowolnieniem chińskiej gospodarki. Natomiast dzisiaj poznamy dane ze strefy euro, Wielkiej Brytanii, oraz USA, o których szerzej piszę w subiektywnym kalendarzu makro.

EUR/PLN: W sytuacji rosnącego napięcia wokół Portugalii złamanie wsparcia na poziomie 4,02 może być w najbliższym czasie trudne. Rynek powinien się kierować jeszcze dzisiaj powyżej poziomu 4,04, a do końca tygodnia możliwy byłby test okolic 4,06. I to niezależnie od sygnałów generowanych przez dzienne wskaźniki.

USD/PLN: Dolar odbił się i jest bliski testu oporów 2,87-2,88. Wsparcie można wskazać już na 2,86. W sytuacji kiedy rośnie ryzyko dalszych spadków EUR/USD, to perspektywy powrotu do wsparcia w rejonie 2,82, są niewielkie. Kolejne dni mogą przynieść próbę testu rejonu 2,90.

EUR/USD: Złamanie strefy wsparcia na 1,4121-57 stało się wczoraj impulsem do ruchu poniżej 1,41. Dzisiaj zbliżyliśmy się w kluczowe okolice 1,4037, ale nie były one testowane (minimum 1,4049). Silny opór to wspomniane 1,4121-57, powrót powyżej wydaje się być mało prawdopodobny. Rośnie prawdopodobieństwo pokonania oporu na 1,4037 i testu mocnych 1,40. W średnim terminie zaczynają się pojawiać przesłanki do zmiany trendu na spadkowy.

GBP/USD: Wygląda na to, że wczorajszy powrót poniżej 1,6343 mógł być sygnałem w spadkowej formacji _ 2B _, która odwraca trend . W takim układzie powrót powyżej 1,6343 w najbliższych dniach byłby mało prawdopodobny. Z kolei w perspektywie tygodnia powinniśmy kierować się w stronę 1,5950-1,6000. Kluczowy poziom na dzisiaj to rejon 1,62, którego złamanie przyspieszy spadki.

Tagi: dziś w money, komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz