Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
komentarze walutowe
16.06.2006 07:44

Na rynku bardzo spokojnie

Pomimo wczorajszej, sporej dawki danych makroekonomicznych, rynek walutowy zareagował na nie spokojnie. Nie było widać na głównych parach jakichś poważniejszych zmian. Jeśli spojrzeć na prognozy poszczególnych publikacji makro, to oficjalne odczyty w niektórych przypadkach sporo się różniły.

Podziel się
Dodaj komentarz

Pomimo wczorajszej, sporej dawki danych makroekonomicznych, rynek walutowy zareagował na nie spokojnie. Nie było widać na głównych parach jakichś poważniejszych zmian. Jeśli spojrzeć na prognozy poszczególnych publikacji makro, to oficjalne odczyty w niektórych przypadkach sporo się różniły.

Indeks NY Empire State okazał się wyższy i wyniósł 29 vs. 11pkt. Lepsze okazały się także dane o zasiłkach i mieliśmy tu 295k podań, wobec 320k. Równie dobre dane przed tygodniem dostarczyły wyraźnego impulsu aprecjonującego dolara. Tym razem przeszły bez echa. Zapoznaliśmy się również z przepływami kapitałów do USA. Te z kolei okazały się zdecydowanie niższe od prognoz i wyniosły w kwietniu 46,7mld USD wobec 64mld USD. Dynamika produkcji przemysłowej zamiast w maju wzrosnąć o 0,2% spadła 0,1%, a indeks FED z Filadelfii okazał się z kolei nieco wyższy, niż oczekiwano i wyniósł 13,1pkt wobec 11pkt. Można więc założyć, że rynek uznał, że pod względem wpływu na rynek walutowy, wczorajsze dane się znoszą i w związku z tym nie obserwowaliśmy gwałtownych zmian. Na dzisiaj pod względem danych makroekonomicznych również zapowiada się względnie spokojnie. Z USA zapoznamy się po południu z danymi na temat rachunku obrotów bieżących w I kwartale. Szacuje się, że deficyt wyniesie tutaj 222mld USD. Oprócz tych danych
zapoznamy się jeszcze z indeksem nastroju Michigan Sentiment. Jego odczyt spodziewany jest na poziomie 79pkt. Warto również wspomnieć, że dzisiejszy dzień będzie tzw. dniem trzech wiedź, bowiem wygasają dziś czerwcowe serie instrumentów pochodnych (opcje, warranty i kontrakty terminowe). Zwykle prowadzi to nieco podwyższonej zmienności (próby ustawiania kursu rozliczenia).

EUR/USD

Jeśli chodzi o parę eurodolara, to z technicznego punktu widzenia na razie nic się tu nie zmieniło. Od dołu cały czas wsparciem pozostają okolice 1,2530, natomiast od góry oporu należałoby się doszukiwać w strefie 1,27 - 1,2723. Wybicie się poza ten zakres miałoby szansę przyczynić się do wywołania kolejnego impulsu i nadania kierunku zmian cen. Jak na razie mamy kilkudniowy pat, choć biorąc pod uwagę skalę osłabienia dolara z dwóch ostatnich dni, nadal jest ona symboliczna względem skali aprecjacji amerykańskiej waluty, jaka widoczna była od zeszłego tygodnia.

USD/JPY

Dolar pozostaje nadal mocny względem jena japońskiego. Tutaj cały czas wsparciem pozostaje poziom 114,60. Coraz większa ilość testów tych okolic na przestrzeni ostatnich dni sprawia jednak, że rośnie prawdopodobieństwo jego przełamania, a tym samym pogłębienia korekty ostatniej fali wzrostu wartości amerykańskiej waluty. Warto również zauważyć, że wahania, jakie pojawiły się tutaj od wtorku doprowadziły do ukształtowania niewielkiej formacji trójkąta zniżkującego, co również zaczyna pokazywać krótkoterminową presję ze strony podaży. W razie zejścia pod 114,60 należałoby się liczyć ze spadkiem w okolice 114,00. Nieco niżej wsparciem jest również 113,35. Oporem są dotychczasowe maksima w rejonie 115,50 i ich przełamanie winno się przełożyć na dalszy wzrost wartości dolara.

EUR/JPY

Niewiele dzieje się również na eurojenie, który od środy utknął na stabilnym poziomie i mamy do czynienia z konsolidacją w zakresie 144,80 - 145,20. Nieco wyżej kluczowym oporem są dotychczasowe maksima, zlokalizowane przy cenie 145,70. Ich przekroczenie sugerowałoby kontynuację dotychczasowej tendencji wzrostowej. Za istotne należałoby z kolei uznać wsparcie przy cenie 143,60. Jest to 38,2% zniesienie fali wzrostowej z przełomu maja i czerwca. Jeśli podaż zdoła przełamać ten poziom, sugerowałoby to wejście tej pary w nieco głębszą korektę ostatniej fali wzrostowej. Póki co, strona popytowa cały czas zdaje się mieć więcej do powiedzenia.

GBP/USD

Ciekawie zachowuje się aktualnie kurs funta względem amerykańskiej waluty. Wspomniałem tu wczoraj o krótkoterminowej konsolidacji, która jest obecnie ograniczona zakresem 1,8313 - 1,8530. Obecnie kurs testuje właśnie jego górne ograniczenie. Jeśli udałoby się kupującym trwale wyjść powyżej tego poziomu, można by oczekiwać próby przetestowania miesięcznej linii spadkowej w rejonie 1,8760. Jeśli jednak wspomniany poziom przy 1,8530 zdołałby się utrzymać i z tych okolic będziemy świadkami ponownego umocnienia dolara, nadal świadczyłoby to o utrzymywaniu presji ze strony kupujących amerykańską walutę i należałoby się liczyć z możliwością ataku na dotychczasowe dołki przy 1,8313, z możliwością ich przełamania włącznie.

USD/CHF

Nadal nie udało się rozstrzygnąć nieco patowej sytuacji na dolarze względem franka szwajcarskiego, o której wspominałem wczoraj. Mamy tu bowiem do czynienia z oscylacjami kursu między dwiema zacieśniającymi się w względem siebie liniami trendów spadkowych (jedna o nieco większym kącie nachylenia). Aktualnie zakres wsparcia / oporu to 1,2275 - 1,2370. Można zakładać, że wyraźnie wyjście poza któreś z tych ograniczeń przyczyni się do wyznaczenia kolejnej fali w krótkim terminie. Przełamanie wsparcia sugerowałoby spadek wartości dolara w kierunku okolic 1,2070.

Tagi: komentarze walutowe, dziś w money, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Forex - Desk
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz