Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
dziś w money
27.04.2010 10:59

Złoty nieco słabszy

Wtorkowa sesja rozpoczęła się od nieznacznego osłabienia złotego. Notowania euro wzrosły w okolice 3,8950 zł, a dolara do 2,9150 zł, a frank podrożał do 2,7140 zł. Można to wiązać ze wzrostem globalnego ryzyka w kontekście braku porozumienia wokół Grecji.

Podziel się
Dodaj komentarz

Wtorkowa sesja rozpoczęła się od nieznacznego osłabienia złotego. Notowania euro wzrosły w okolice 3,8950 zł, a dolara do 2,9150 zł, a frank podrożał do 2,7140 zł. Można to wiązać ze wzrostem globalnego ryzyka w kontekście braku porozumienia wokół Grecji (CDS'y dalej idą w górę, podobnie jak tanieją ceny obligacji).

To co obserwujemy obecnie przypomina już tylko polityczne przepychanki, które finalnie mogą nie mieć znaczenia, ale zdążą wcześniej _ zszargać _ nerwy części inwestorów (pisałem o tym wczoraj). Co ciekawe notowania EUR/USD nie pogłębiają na razie ostatnich minimów, a wczoraj wieczorem mieliśmy nawet naruszenie poziomu 1,34. Od rana jednak widać, iż strona podażowa na euro znów zaczyna dominować (o godz. 9:51 za euro płaci się 1,3360 USD).

Dolar zaczyna zyskiwać także względem pozostałych walut, co może sugerować, iż prawdziwą przyczyną zaczynają być obawy związane z rozpoczynającym się dzisiaj dwudniowym posiedzeniem amerykańskiego FOMC, a konkretnie ryzyko, iż w końcowym komunikacie znajdą się sformułowania, iż perspektywy dla amerykańskiej gospodarki są coraz lepsze, co może przybliżyć prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych jeszcze w tym roku. Niemniej dla inwestorów kluczowe będzie to, czy do _ jastrzębiego _ Thomasa Hoeniga zaczną dołączać inni członkowie FOMC – wtedy niemal pewna można być zmiana komunikatu podczas kolejnego posiedzenia zaplanowanego na 22-23 czerwca. Chodzi tu o sformułowanie, iż stopy procentowe pozostaną _ niskie jeszcze przez dłuższy czas _.

Wspomniane obawy o komunikat FOMC są prawdziwą przyczyną obserwowanego osłabienia złotego. Rozpoczynające się dzisiaj dwudniowe posiedzenie RPP ma mniejsze znaczenie – głównie dlatego, iż wiele się po nim nie oczekuje, może poza próbą osiągnięcia porozumienia ws. wyliczenia zysku NBP za ubiegły rok i ewentualnie wsparcia przez RPP działań podejmowanych przez NBP (interwencja). Dzisiaj na rynek napłyną dane makro z USA – pewien wpływ może mieć tutaj odczyt indeksu zaufania konsumentów Conference Board, gdzie oczekiwany jest jego wzrost do 53,5 pkt. w kwietniu.

EUR/PLN: Naruszenie 3,88 otworzyło drogę do 3,90. Układ wskaźników sprawia, iż rośnie ryzyko naruszenia poziomu 3,91 i zwyżki nawet w rejon 3,93 w najbliższych dniach. Zanegowanie tego scenariusza będzie mieć miejsce w sytuacji powrotu poniżej 3,88.

USD/PLN: Odbicie się od 2,88 sprawia, iż to wsparcie staje się coraz mocniejsze i w kolejnych dniach zejście poniżej tego poziomu może być dość trudne. Zwłaszcza, że rysuje się możliwość naruszenia ostatniego maksimum z piątku w rejonie 2,94 i ruchu nawet w stronę 2,96 (przy wsparciu w postaci spadków EUR/USD).

EUR/USD: Wieczorny wzrost powyżej 1,34 należy raczej traktować jako _ wypadek przy pracy _ w trendzie spadkowym, który wciąż obowiązuje. Wydaje się, iż lokalna korekta rozpoczęta w piątek rano od odbicia się notowań z nowego minimum na 1,32 dobiega do końca. W ciągu najbliższych godzin należy spodziewać się spadku poniżej 1,33 i dalej 1,3265.

GBP/USD: Teza, iż wczorajszy ruch w rejon 1,55 był wyrysowaniem drugiego szczytu w formacji _ M _ zdaje się być słuszna. Zwłaszcza, że rynek przymierza się do wyraźnego sforsowania poziomu 1,5380, co może otworzyć przestrzeń do spadku poniżej 1,53, a więc testowania dołka na 1,5188 z 19 kwietnia.

Tagi: dziś w money, komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
Dom Maklerski BOŚ
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz