Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
dziś w money
14.07.2011 10:07

Złoty nieznacznie traci do głównych walut

Wczorajsze wystąpienie szefa FED przed Komisją ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów rozbudziło na nowo oczekiwania inwestorów, co do kolejnego programu poluzowania ilościowego.

Podziel się
Dodaj komentarz

Ben Bernanke zasugerował bowiem, że gdy tempo odradzania się amerykańskiej gospodarki nadal będzie poniżej oczekiwań i powróci ryzyko deflacji wtedy scenariusz dalszego rozluźnienia monetarnego będzie bardzo prawdopodobny. Patrząc jednak na to z obecnej perspektywy nie widać realnej szansy na takie posunięcie szczególnie, że Rezerwa Federalna nie zdecydowała się jaki tryb poluzowania jest najbardziej możliwy i efektywny. Większość rynku spekuluje, że będzie to dalszy skup obligacji jednak w arsenale władz monetarnych pozostaje wiele innych narzędzi m.in. zmniejszenie stopy rezerw obowiązkowych dla banków.

To jednak jest daleka perspektywa, choć zapewne dziś inwestorzy przyjrzą się danym makroekonomicznym z gospodarki USA. Podobnie zresztą będą patrzeć na Włochy, gdzie Senat będzie obradował nad reformami oszczędnościowym, które mają pomóc w uniknięciu kryzysu zadłużeniowego w tym kraju. Równie uważnie zapewne będzie obserwowana aukcja obligacji, która pozwoli ocenić jaki poziom zaufania mają inwestorzy do sytuacji we Włoszech.

Te czynniki mogą być kluczowe dla utrzymania się wysokiego poziomu eurodolara, którego kurs wczoraj za sprawą szefa FED wywędrował ponad poziom 1,4250. Dziś rano jednak znajduje się nieco niżej w okolicy 1,42, a jest sporo czynników, które mogą sprowadzić go znów do niższych wartości. Głównym z nich jest cały czas bowiem nierozwiązana kwestia poniesienia limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych. Jak na razie nie widać szans na porozumienie, a czasu pozostaje coraz mniej. Cierpliwość także tracą agencje ratigowe m.in. Moody's, który w tej kwestii zapowiedział dokonanie przeglądu oceny USA pod kontem jego obniżenia.
Złoty lekko traci

Wczorajsze silne wzrosty na głównej parze walutowej, oraz globalnych spadek awersji do ryzyka pomógł polskiej walucie na umocnienie się względem dolara i wspólnej waluty. Rozbudzone oczekiwania, co do nowego programu ilościowego mimo, że są one zapewne krótkotrwałe pozwoliły wczoraj po południu zyskiwać ryzykowniejszym aktywom.

Dzięki temu kurs pary USD/PLN obniżył się do wartości 2,81, zaś pary EUR/PLN zanotował poziom 4,0110. Jednak realne spojrzenie na słowa Bena Bernanke i umieszczenie ewentualnego kolejnego QE3 w czasie spowodowało, że cześć inwestorów zrealizował zyski i poprzez to wspólna waluta osłabiła się względem dolara na czym straciła także rodzima waluta.

Dziś o poranku pary złotowe notują wyższe poziomy i za jednego dolara trzeba zapłacić 2,8350 zł, zaś za euro 4,0295 zł. Nadal bowiem na rynku istnieje sporo niewiadomych, które uniemożliwiają większe zaangażowania w mniej bezpieczne aktywa.

Sporo danych z USA

Czwartek przyniesie nam kilka istotnych publikacji makroekonomicznych. O godzinie11:00 zostanie opublikowany poziom inflacji HICP w Strefie Euro. Analitycy zakładają, że wartość tego wskaźnika pozostanie na poziomie z poprzedniego okresu, czyli 2,7 proc. w skali roku Następnie o godzinie 14:30 poznamy trzy publikacje z amerykańskiej gospodarki.

Pierwsza będzie dotyczyć dynamiki sprzedaży detalicznej. Konsensus rynkowy zakłada, że skurczy się ona o 0,1 proc. w ujęciu miesięcznie, czyli mniej niż w poprzednim okresie, kiedy spadek wyniósł 0,2 procent. Kolejny odczyt pokaże liczbę nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Tutaj eksperci zakładają niewielki spadek o 5 tys. do poziomu 418 tys. Ostania publikacja będzie traktować o inflacji producenckiej w USA. Według szacunków ma ona wynieść w czerwcu -0,2 w skali miesiąca, co oznacza spadek cen, w porównaniu do przedniego okresu kiedy inflacja wyniosła 0,2 procent.

Tagi: dziś w money, komentarze walutowe, wiadomości, gospodarka, komentarz
Źródło:
FMCM
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz