Kursy walut. Złoty z mocnym wsparciem RPP

Złoty jest wyraźnie mocniejszy. Kursy głównych walut spadły po artykule członka RPP Eryka Łona, który zasugerował możliwość interwencji walutowych NBP w przypadku nadmiernego osłabienia złotego.

Kursy walut. Co z euro i dolarem?Kursy walut. Co z euro i dolarem?
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
Damian Słomski

Wtorek przyniósł osłabienie dolara wobec euro (kurs EUR/USD z ok. 1,1650 wzrósł powyżej 1,17) oraz umocnienie złotego wobec euro (kurs z ok. 4,58 spadł do ok. 4,52).

Po dużym i szybkim osłabieniu złotego od początku tygodnia (wzrost z ok. 4,54 do ok. 4,5950 we wtorek rano), pretekstem do odreagowania stała się wypowiedź jednego z członków RPP E. Łona, który zasygnalizował, że utrzymaniu stabilnych stóp procentowych w Polsce, mogą towarzyszyć interwencje walutowe NBP, w przypadku gdyby uznano, że złoty jest za słaby.

Wobec systematycznego powtarzania w kolejnych komunikatach RPP frazy o braku dostosowań złotego do globalnego szoku gospodarczego spowodowanego pandemią COVID-19, artykuł E. Łona, można traktować jako pewnego rodzaju sugestię możliwej zmiany nastawienia RPP do kwestii kursowych.

UOKiK kara banki. "Będziemy wspierać klientów"

Na tle ostatnich obaw o dalsze spowalnianie tempa ożywienia gospodarczego w strefie euro i w Polsce, dodatkowo wzmacnianych przez coraz bardziej prawdopodobną „drugą falę” zarażeń COVID-19 w Europie, wypowiedź członka RPP wyraźnie poprawiła notowania krajowej waluty wobec euro, która jeszcze przed sezonem jesienno-zimowym próbowała już testować poziomy bardzo bliskie rocznych maksimów kursu EUR/PLN z marca br.

Pewnym wsparciem, dla notowań złotego było również odreagowanie na rynku euro-dolara, który po wyraźnych spadkach w ostatnich dwóch tygodniach przesunął się w górę.

Szansę na trwałe umocnienie euro wobec dolara w najbliższym czasie wydają się jednak niewielkie, wobec narastającej presji deflacyjnej w strefie euro (wtorkowe dane inflacyjne z Niemiec zaskoczyły negatywnie spadkiem do -0,4 proc. wobec oczekiwań na poziomie -0,1 proc. oraz -0,1 proc. poprzednio), oraz oczekiwanych piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy, których mocne odczyty w ostatnich dwóch miesiącach za każdym razem wyraźnie pomagały dolarowi.

Autor: Jarosław Kosaty, PKO BP

Wybrane dla Ciebie