- Branża beauty dziękuje za VAT 8 procent na usługi kosmetyczne - mówił podczas środowego spotkania Michał Łenczyński, założyciel i lider 80-tysięcznej grupy wsparcia Beauty Razem. Dodał, że podziękowania składa "w imieniu 300 tysięcy polskich kosmetyczek".
- To nie jest proste, bo jesteśmy chyba jedynym krajem w Unii, który się na to zdecydował - stwierdził Tusk, odnosząc się do obniżki VAT. Jak tłumaczył, do obniżenia stawki przekonały go "bardzo dzielne panie, które zapłaciły za to dużą cenę".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOW co inwestuje Sebastian Kulczyk? Szczera rozmowa z prezesem KI Dawidem Jakubowiczem w Biznes Klasie
I przypomniał historię, gdy w Łomży poszedł do niedużego salonu piękności i spotkał się z właścicielką. - Tłumaczyła ona, że fryzjerzy mają niższy VAT, a ona - wyższy. Powiedziałem: okej, załatwię ten VAT. Następnego dnia spotkał ją hejt tylko za to, że wpuściła mnie do zakładu pracy. Dzwoniła, to była rozpacz. To był lęk, że z tego zakładu nic nie zostanie, bo taką nagonkę i akcję nienawiści wobec niej zorganizowano. Ale wytrzymała, a dzisiaj mamy wielką satysfakcję - mówił premier.
Taniej raczej nie będzie
- Ja wiem, pytali mnie, czy usługi będą przez to tańsze. Nie sądzę, bo nie o to chodziło. Chodziło o to, że wszyscy chcemy, żeby te miejsca były, bo to nie są tylko miejsca, gdzie się pójdzie "na pazy". To są miejsca budujące miniwspólnoty. I fatalnie byłoby, a przecież przeszły straszny okres, gdyby padły. Mam nadzieję, że nam się to wszystko uda - dodał.
Podczas środowego spotkania w Krakowie Donald Tusk potwierdził też, że w Polsce pojawi się nowe świadczenie - zapowiadane w kampanii parlamentarnej "babciowe". - Na najbliższym posiedzeniu rządu za kilka dni przyjmiemy ten projekt - mówił premier. - Myślę, że po wakacjach polscy rodzice, głównie mamy, będą mogli wrócić do pracy, bo dostaną od państwa te obiecane 1,5 tys. zł na opłacenie niani, babci, siostry, koleżanki, żłobka - dodał.
- Obiecuję, że jako premier zrobię wszystko, żeby odbudować znaczenie samorządu: samodzielność finansową, autonomię decyzji - zapowiedział też Tusk. - Póki będziemy mieli coś do powiedzenia w Polsce, "samorząd" będzie znaczył "samorząd". To nie będzie atrapa, która czeka ze smutną nadzieją w oku, że przyjedzie Morawiecki i da jakieś czeki - zadeklarował.