Fundacje rodzinne. Nowa ustawa może oznaczać nawet potrójne opodatkowanie

Ministerstwa skarbu i finansów od kilku lat pracują nad ustawą dotyczącą fundacji rodzinnych. To, co na początku miało pomóc w ochronie rodzinnych majątków, teraz może okazać się fiskalną pułapką nakładającą nawet potrójne opodatkowanie.

Czy rodzinne fundacje czeka danina w wysokości nawet 50 proc.?Czy rodzinne fundacje czeka danina w wysokości nawet 50 proc.?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Michał Krawiel

Rząd ma zamiar opodatkować podwójnie CIT-em fundacje rodzinne. Projekt ustawy o fundacjach rodzinnych, który początkowo miał być neutralny podatkowo, finalnie może nałożyć daninę w wysokości 46,9 proc. Ustawa była na początku odbierana bardzo pozytywnie ze względu na brak opodatkowania przeniesienia majątku z firmy do fundacji oraz brak opodatkowania darowizn i spadków.

Diabeł jednak jak zawsze tkwi w szczegółach, dlatego po głębszej analizie część ekspertów uważa, że ostateczny kształt ustawy nie będzie już tak neutralny podatkowo.

Nowy Ład PiS. Kto zapłaci wyższe podatki? I od kiedy?

Fundacje rodzinne, według doniesień medialnych, mają być pozbawione prawa do zwolnienia dywidendowego. Z tego typu rozwiązań korzystają np. spółki kapitałowe. Zdaniem ekspertów, w takim wypadku dojdzie już do opodatkowania rodzinnej firmy przed tym, jak pieniądze trafią do beneficjentów.

Dodatkowo nowe rozwiązania są niekorzystne dla beneficjentów, którzy nie są związani rodzinnie z fundatorami, czyli na przykład żyjących w nieformalnych związkach. W tym wypadku danina może wrosnąć do niemal 50 proc. Podatkiem w wysokości 19 proc. zostanie objęta najpierw spółka rodzinna, następnie fundacja, a na koniec beneficjent – co daje potrójne opodatkowanie. Tego typu regulacje mogą doprowadzić do sytuacji, w której działalność tego typu fundacji rodzinnych będzie nieopłacalna ze względu na fiskalną kumulacji.

Unikają podatków, wypychają na samozatrudnienie. Będzie test przedsiębiorcy?

Kolejne niejasności dotyczą również zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, a z drugiej wymagania powadzenia ewidencji przychodów. Trudne do określenia w tym wypadku będzie, jakie aktywa można wnieść, gdzie kończy się dochód pasywny, a gdzie zaczyna się już działalność gospodarcza.

Problem ten może dotyczyć ponad 800 tysięcy firm rodzinnych, które nowe regulacje miały zachęcić do zakładania fundacji rodzinnych w celu ochrony rodzinnych majątków.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"