Notowania

pit
30.04.2013 06:00

PIT 2012. Co grozi za spóźnienie

Gdy zeznanie nie dojdzie do urzędu na czas, narażasz się na wysoką grzywnę. Nawet 32 tys. złotych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Lech Muszyński)

Masz czas tylko do północy. Jeśli nie zdążysz, zostaniesz wezwany do urzędu, aby się wytłumaczyć. Bez dobrego alibi zapłacisz minimum 160 złotych kary. Jeśli jesteś recydywistą, będzie więcej. Wysokość kary jest uznaniowa i w skrajnym przypadku może wynieść aż 32 tysiące złotych. Do tego dochodzą karne odsetki, jeśli musisz fiskusowi dopłacić. Money.pl radzi, jak zdążyć przed północą oraz co zrobić, żeby nie zapłacić kary, jeśli się nie uda.

Najszybszym sposobem jest wysłanie PIT-a przez internet. Taka forma rozliczeń z roku na rok zyskuje na popularności. Dlaczego? Bo wystarczy program do wypełnienia formularza podatkowego i dostęp do internetu.

W tym roku przez rządowy system e-Deklaracje złożono już ponad 3,2 mln PIT-ów, a na pewno będzie ich więcej. _ - Niestety wciąż wszystko lubimy robić na ostatnią chwilę. Największe natężenie składania zeznań podatkowych zawsze obserwujemy pod koniec kwietnia - _ przyznaje Wiesława Dróżdż, rzeczniczka ministra finansów.

_ Źródło: Ministerstwo Finansów * liczba deklaracji PIT złożonych przez internet do dnia 29 kwietnia 2013 roku _

Wypełnianie dziś PIT-a online może nas kosztować wiele nerwów. To czas największego obciążenia rządowych serwerów. Już w zeszłym tygodniu system e-Deklaracje miał awarię, a resort finansów ostrzegał, że w związku z bardzo dużą liczbą zeznań PIT przesyłanych drogą elektroniczną _ mogą wystąpić okresowe trudności w dostępie do usługi . Ministerstwo uspokaja jednak - jeżeli trudności _się zdarzą i przez to nie wyślemy rozliczenia przed północą, urzędnicy nie wyciągną wobec nas żadnych konsekwencji.

Może być również tak, że wyślemy formularz _ za pięć dwunasta _, ale przez przeciążenie serwerów system e-Deklaracje nie wygeneruje dla nas przed północą urzędowego poświadczenia odbioru (UPO). Dokument ten jest bardzo ważny. To dowód, że złożyliśmy PIT w terminie. Jest traktowany na równi z dowodem nadania listu poleconego, czy potwierdzeniem złożenia PIT-u w urzędzie skarbowym.

Co zatem w sytuacji, gdy wyślemy PIT 30 kwietnia przed północą, a UPO otrzymamy 1 maja? Wiesława Dróżdż uspokaja: _ To nie urzędowe poświadczenie odbioru decyduje o tym, czy dotrzymaliśmy terminu złożenia deklaracji czy nie, tylko sam fakt jego wysłania _. Wystarczy więc wypełnić elektroniczny formularz przed północą i kliknąć _ WYŚLIJ _. Jeśli zdążysz, złożyłeś PIT w terminie.

Mimo że popularność przesyłania PIT przez internet wciąż wzrasta, wciąż zdecydowana większość z nas składa go w formie papierowej. Tutaj mamy trzy możliwości. Pierwszą jest wizyta w urzędzie skarbowym i dostarczenie urzędnikom wypełnionej deklaracji własnoręcznie. Trzeba się jednak liczyć ze sporymi kolejkami, stratą czasu i nerwów. Po drugie, urzędy nie będą otwarte do północy, więc trzeba się spieszyć. Co prawda większość z nich przedłuży godziny otwarcia do godz. 17 czy 18, ale to nie jest ich obowiązek. _ - Wszystko zależy od indywidualnej decyzji poszczególnych naczelników urzędów skarbowych - _ przypomina Wiesława Dróżdż. Warto więc sprawdzić na stronie internetowej swojego urzędu, do której będzie otwarty.

Alternatywą dla kolejek w urzędzie skarbowym mogą być kolejki na poczcie. PIT możemy wysłać również listem. Choć prawo nie wymaga, by był to list polecony, będzie to dla nas najbezpieczniejsze. Dowód nadania listu, na którym widnieje pieczątka z datą, jest naszym gwarantem, że wysłaliśmy PIT w terminie. W tym przypadku liczy się bowiem data nadania, a nie dostarczenia do urzędu skarbowego.

Pamiętajmy jednak, że przytoczona wyżej zasada dotyczy jedynie listów nadanych w placówkach _ operatora publicznego _, czyli Poczty Polskiej. Oznacza to, że wysyłając PIT kurierem czy z placówki prywatnego operatora pocztowego, będzie się liczył nie termin nadania przesyłki, lecz jej dostarczenia.

| Doradzamy |
| --- |

Czwartą opcją na złożenie rozliczenia jest skorzystanie z tzw. _ urzędomatu _. To specjalne urządzenie, przypominające bankomat, które służy do przyjmowania dokumentów podatkowych i od razu wydaje potwierdzenie przyjęcia. _ - Znajdziemy je najczęściej w urzędach dzielnic lub gmin _- tłumaczy Wiesława Dróżdż. Maszyny stoją też w niektórych urzędach skarbowych.

Składając zeznanie PIT za pomocą tego urządzenia należy podać swój PESEL, wskazać, którą deklarację składamy, włożyć do podajnika wypełniony papierowy formularz, a następnie odebrać wydrukowane potwierdzenie z datą i godziną złożenia. Wszystko zajmuje kilka minut. Warto zadzwonić więc do swojego urzędu skarbowego i zapytać, czy w okolicy są urzędomaty. Może się okazać, że nie tylko zaoszczędzisz drogi, ale i czasu stojąc w kolejkach na poczcie.

Spóźniony PIT. Co uchroni przed karą?

Rozliczenie z fiskusem po terminie może się skończyć grzywną. _ - Jednak do tej pory nie spotkaliśmy się z sytuacją, by urząd nałożył karę na osobę, która spóźniła się z wysłaniem deklaracji z przyczyn losowych - _ zaznacza Wiesława Dróżdż.

Podatnik zostanie oczywiście wezwany do urzędu w celu złożenia wyjaśnień. Jeśli będzie miał jednak asa w rękawie, np. zaświadczenie od lekarza, że od połowy kwietnia do dnia wezwania chorował i był w szpitalu, kary nie zapłaci.

Gdy nie będziemy w stanie usprawiedliwić swojej opieszałości, kara będzie nieuchronna. _ - Z reguły jest to od 160 złotych do kilkuset złotych - _ wyjaśnia Artur Kowalski, doradca podatkowy. Maksymalnie grzywna może sięgnąć nawet 32 tys. złotych. Wszystko zależy od decyzji urzędników, którzy ustalają przyczyny spóźnienia, _ dochody i możliwości zarobkowe _podatnika oraz to, czy jest to pierwsze spóźnienie, czy może kolejne z rzędu.

Kary można jednak uniknąć. Sposób jest prosty – należy jak najszybciej złożyć zaległą deklarację. To jednak nie wszystko. _ - Składając PIT po terminie dołączamy do niego prośbę o niekaranie. Jest to tzw. "czynny żal" _- tłumaczy Artur Kowalski. _ - Trzeba napisać, że popełniliśmy czyn zabroniony w postaci niezłożenia w terminie deklaracji zeznania rocznego, np. PIT-37. Następnie opisujemy powody spóźnienia - _ dodaje ekspert.

Artur Kowalski przypomina, że składając po terminie PIT razem z tzw. czynnym żalem, trzeba równocześnie wpłacić do urzędu skarbowego zaległy podatek, jeśli tak wyszło nam z obliczeń. Jeśli tego nie zrobimy, czynny żal będzie nieskuteczny, więc nadal urząd będzie miał prawo nałożyć na nas grzywnę.

Wiesława Dróżdż potwierdza, że wysłanie spóźnionej deklaracji wraz z _ czynnym żalem _ uchroni nas przed karą, ale niektórych konsekwencji już nie cofnie. Rzeczniczka resortu finansów wyjaśnia, że jeśli nie złożymy deklaracji podatkowej do 30 kwietnia, stracimy pewne preferencje. -_ Nie będziemy mogli rozliczyć się po terminie ze współmałżonkiem i nie będziemy mogli przekazać 1 procenta na rzecz organizacji pożytku publicznego. Jeśli chcemy z tych możliwości skorzystać, koniecznie musimy złożyć PIT do północy _ - podkreśla.

Nieważne przy tym, czy rozliczymy się poprawnie. Ważne, by w ogóle to zrobić. Niektórzy zwlekają jednak z wypełnieniem deklaracji, bo zgubili PIT-11 od pracodawcy lub - w przypadku firm - zapodziali kilka faktur niezbędnych do rozliczenia.

Co wtedy? Czekać, aż pracodawca wyda duplikat PIT-11, a kontrahent prześle kopie faktur? - _ Zdecydowanie bezpieczniej jest złożyć zeznanie na podstawie tych dokumentów, jakimi aktualnie dysponujemy. W momencie odzyskania innych dokumentów, które zmieniają naszą sytuację, po prostu składamy korektę wraz z wyjaśnieniem _ - odpowiada Wiesława Dróżdż. Jeśli trzeba przy tym dopłacić podatek, oczywiście to robimy.

PIT nie wystarczy. Koniecznie wpłać podatek!

Dzisiejszy dzień to nie tylko ostatnia chwila na złożenie rocznej deklaracji, ale jednocześnie ostateczny termin na zapłatę podatku. Można to zrobić gotówką w kasie urzędu skarbowego lub w banku, w placówce pocztowej, czy w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej zlecić przelew na konto tego urzędu.

W obrocie bezgotówkowym za moment zapłaty podatku - zgodnie z przepisami - uznaje się dzień _ obciążenia naszego rachunku bankowego lub naszego rachunku w spółdzielczej kasie oszczędnościowo-kredytowej na podstawie polecenia przelewu _. Mówiąc prościej, o dochowaniu terminu nie decyduje to, kiedy pieniądze zostaną zaksięgowane na koncie urzędu skarbowego, ale data wysłania przelewu. _ - W zasadzie więc dokonując przelewu "za pięć dwunasta" w dniu 30 kwietnia termin zapłaty podatku jest dochowany - _ przyznaje Artur Kowalski.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/91/m138331.jpg ) ] (http://www.money.pl/podatki/wiadomosci/artykul/masz;zwrot;z;pit;fiskus;wezmie;cie;pod;lupe,130,0,1294466.html) *Masz zwrot z PIT? Fiskus weźmie cię pod lupę * Eksperci sugerują, że niedomykający się budżet państwa spowoduje skrupulatne kontrole podatników w poszukiwaniu pieniędzy. Ekspert tłumaczy, że może się jednak zdarzyć, iż bank przyjmie dyspozycje przelewu przed północą, ale zrealizuje przelew dopiero następnego dnia. _ - Wówczas zapłata będzie dokonana po terminie. Dlatego też najlepiej upewnić się w swoim banku, o której godzinie trzeba najpóźniej zrobić przelew, by widniała na nim data 30 kwietnia - _radzi Artur Kowalski.

Zapłata daniny po terminie wiąże się z kolejnymi konsekwencjami. Konieczna jest wówczas zapłata odsetek od zaległości podatkowych. _ - Należy je samemu obliczyć i dodać do wpłacanej kwoty podatku - _ podkreśla Wiesława Dróżdż. Obowiązująca stawka odsetek to 11,5 proc. rocznie.

Jeśli spóźnimy się z zapłatą podatku kilka dni, możemy jednak uniknąć odsetek. Będzie tak wtedy, gdy ich kwota nie przekracza 6,60 zł. Zatem przy podatku w wysokości tysiąca złotych odsetek nie zapłacimy nawet wtedy, gdy przelejemy daninę na konto urzędu skarbowego nawet 20 maja. Odsetki wynoszą w takim przypadku jedynie 6,20 zł. Gdy podatek zapłacimy 21 maja, to będziemy musieli doliczyć do wspomnianego tysiąca złotych karne odsetki.

Oblicz, czy musisz płacić odsetki za zaległy podatek

* *

Karne odsetki to jednak nie wszystko. Jeżeli urząd skarbowy wezwie podatnika, który nie zapłaci podatku w terminie, to nie tylko będzie on musiał uregulować zaległy podatek wraz z ewentualnymi odsetkami, ale również poniesie koszty upomnienia. Wynoszą one 8,80 zł.

Czytaj więcej w Money.pl
Kontrola fiskusa. Podatnik ma tydzień na... Przedsiębiorca ma 7 dni na skorygowanie ewentualnych błędów, zanim w siedzibie jego firmy pojawi się z wizytą kontrolną pracownik urzędu skarbowego.
Podatkowa rewolucja. Chcą zlikwidować PIT _ Pozwoli to zwolnić 90 proc. mocy przerobowych ludzi, którzy w administracji podatkowej zajmują się naliczaniem i weryfikowaniem płatności podatków PIT _.
Stypendium nie zawsze jest opodatkowane Wartości pieniężnych nagród za dobre wyniki w nauce podatnik nie wykaże w rocznym zeznaniu podatkowym.
Tagi: pit, giełda, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, podatki, najważniejsze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz