Prezydent zaapelował ws. reparacji. Nagle zaczął mówić o "zachodnich kredytach"

Prezydent Karol Nawrocki 1 września zwrócił się do kanclerza Niemiec i narodu niemieckiego z Westerplatte, aby załatwić sprawę reparacji i zadośćuczynienia po II wojnie światowej. Zaapelował m.in. do rządu i innych polityków o wspólne działanie w tej sprawie.

Karol Nawrocki podczas obchodów  87. rocznicy wybuchu II wojnyKarol Nawrocki podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej
Źródło zdjęć: © PAP | Adam Warżawa
Piotr Bera

– Apeluję stąd, z Westerplatte, do kanclerza Niemiec, do narodu niemieckiego: załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale i z myślą o przyszłości – ogłosił prezydent we wtorek podczas obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej.

Nawrocki dodał, że "prawdziwa, twarda, sojusznicza deklaracja wobec Polski wymaga tego, aby nasi sojusznicy z Berlina i nasi sąsiedzi wypłacili nam zadośćuczynienie, które Polska przekaże na polskie siły zbrojne, na polski przemysł zbrojeniowy. Żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów, abyśmy dostali to, co nam się należy".


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

To nie pierwsze takie słowa prezydenta. W marcu podczas spotkania z wyborcami ujawnił, że odbył rozmowę z kanclerzem Friedrichem Merzem ws. wsparcia polskiej obronności.

- Skoro jest tak wielka troska o rozwój polskich Sił Zbrojnych, to czy nie powinniśmy w końcu zrealizować plan, w którym Niemcy zaczynają Polsce spłacać reparacje, a my inwestujemy te środki finansowe w nasze bezpieczeństwo? - pytał wówczas Nawrocki.

Kontekst wypowiedzi prezydenta

Prezydent od dawna sygnalizuje, że finansowanie ważnych projektów dla Polski, w tym zbrojeniowych, powinno być "suwerenne i bezpieczne". Mówił o tym przy okazji ogłaszania wspólnego przedsięwzięcia z prezesem NBP - "Polski SAFE 0 procent".

- Po to właśnie spotkaliśmy się z panem prezesem, żeby dograć szczegóły tego projektu, który zagwarantuje 185 mld zł, które nie będą się wiązać z żadnymi odsetkami, z żadnym kredytem do roku 2070. Będą miały elastyczność w wyborze sprzętu - czy to z Unii Europejskiej, czy innych regionów świata - stwierdził Karol Nawrocki na początku marca.

Co "zachodnie kredyty" mają wspólnego z Niemcami?

Prawa strona polskiej sceny politycznej swego czasu przekonywała, że to Niemcy skorzystają na programie unijnego SAFE, do którego przystąpiła Polska. W przestrzeni medialnej, szczególnie w stacjach kojarzonych z opozycją prawicową, pojawiały się zarzuty, jakoby był to "toksyczny kredyt na warunkach Berlina", a beneficjentami środków miałyby być głównie niemieckie koncerny zbrojeniowe, takie jak Rheinmetall. Miało to sugerować, że Polska zadłuża się, by napędzać niemiecką gospodarkę.

Tusk o wsparciu dla Ukrainy

Premier z kolei podczas obchodów nawiązał do inwazji Rosji na Ukrainę.

– Tu, na Westerplatte musimy to głośno powiedzieć: najbliższe miesiące, ta jesień i zima, które są przed nami, mogą być kluczowe dla niepodległości Ukrainy, ale także bezpieczeństwa Polski, całego wolnego świata – ogłosił Donald Tusk.

– Mając w pamięci 80 milionów ofiar II wojny światowej, 6 milionów ofiar obywateli Polski, mając w pamięci wymordowanie prawie wszystkich Żydów w Europie przez ogarniętych obłędem nazistów (...), dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni, musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów, nie może się powtórzyć Monachium, ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu – podsumował szef rządu.

Wybrane dla Ciebie