Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Sebastian Ogórek
Sebastian Ogórek
|

Rządowa promocja na pieczywo, ciastka i owoce. Minister podwyższa jednak ceny na artykuły luksusowe

148
Podziel się

- Ujednolicamy podatki. Jedna kategoria to jedna stawka podatkowa - mówi Teresa Czerwińska. Minister finansów przyznaje, że głównym celem było uproszczenie stawek VAT, ale rzeczywiście przy okazji wiąże się to z obniżeniem podatku.

Rządowa promocja na pieczywo, ciastka i owoce. Minister podwyższa jednak ceny na artykuły luksusowe
(money.pl)
bEpPWWBN

- Ujednolicamy podatki. Jedna kategoria to jedna stawka - mówi money.pl Teresa Czerwińska. Minister finansów przyznaje, że głównym celem zmian jest uproszczenie stawek VAT, ale rzeczywiście przy okazji wiąże się to z obniżeniem podatku na wiele produktów.

W dziesięć lat na zmianie podatków Polacy zaoszczędzą aż 0,5 mld zł - tyle wyniosą prognozowane koszty reformy w podatku od towaru i usług. Potanieć mają m.in. pieczywo, ciastka czy owoce cytrusowe. Czerwińska przyznaje, że zmiany wynikają także z troski o najbiedniejszych.

bEpPWWBP

- Przypominam, że skala podatkowa to także element redystrybucji dochodów. Pieczywo, warzywa, owoce czy artykuły higieniczne dla kobiet to produkty podstawowe. Tam wszędzie obniżamy - mówi money.pl. Jak przypomina, zmiany obowiązywać mają od 2020 roku. Wcześniej, bo już w 2019 roku potanieją e-booki. Tu VAT spadnie z 23 do 5 proc.

Jednocześnie podrożeć mają m.in. skorupiaki czy ośmiorniczki. Zdaniem Czerwińskiej są to produkty luksusowe i dlatego ich cena wzrośnie.

Minister zaznacza, że nie może wymusić na sklepach obniżek cen produktów z niższym VAT-em, ale jej zdaniem rynek zadziała tu po prostu wolny rynek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

bEpPWWCq
KOMENTARZE
(148)
marcus
3 tyg. temu
Najlepsze w tym wszystkim jest to że oni nie widzą powiązań pomiędzy np. dodrukiem kasy a inflacją, rozdawnictwem a przegrzaniem gospodarki, socjalem, a ilością pracowników dostępnych na rynku pracy (kto pracuje ten frajer).
Staszek
3 tyg. temu
Podrożał prąd -rok temu płaciłem stałych kosztów (zużycie jest zmienne) 120 zł a dziś to już 320 zł. To gdzie te 5% inflacji? Gaz już podrożał , woda i ścieki a o śmieciach to nawet pisać szkoda-tak poszło to w górę. Za 65 m mieszkanie płacę 860 zł nie licząc TV, telefonu, internetu a to dziś rzeczy niezbędne jak się pracuje. I jak to wyżyć z rodziną jak się ma 3200 pensji? A dzieci w przedszkolu też nie są za darmo, dojazd do pracy też kosztuje. Niewiele zostaje na podstawowe zakupy, te podstawowe, na życie bo o innych to nawet nie marzymy. Nie ma już przyjemności życia -jest egzystencja.
hahahaha
2 miesiące temu
Trzeba być idiotą żeby łykać te kity - wszystko podrożeje - zyska tylko państwo, właśnie na podwyżkach które proponuje.
bEpPWWCr
Wiktoria
4 miesiące temu
Zagonili się z rozdawnictwem w kozi róg. Teraz nie wiedzą już skąd na to wszystko wziąć kase. Pod pretekstem obniżki i częściowej podwyżki organizują dodatkową kasę. Nic taniej nie będzie tylko drożej. NAJGORSZE ZABUŻYLKI NATURALNE PROCESY GOSPODARCZE tzn podaż i popyt regulował rynek. Chcieli wszystkim kontrolować niestety, żeby spełnić CUDOWNE DAWANIE trzeba mieć na to kasę. Ja też mojemu ukochanemu dziecku muszę powiedzieć nie stać nas , musimy żyć według naszych możliwości a nie dziś wszystko jutro nic albo długi
Wiesio
4 miesiące temu
Mowi zaoszczedza a bedzie straca przez podwyzki.....czytaj na odwrot jak za komuny bo teraz jest PIS komuna
...
Następna strona