Luka w przepisach czy pułapka? Wiele kobiet idzie z tym do sądu i wygrywa
Wystarczy spóźnić się dwa dni ze złożeniem wniosku do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o podleganiu ubezpieczeniu i można utracić prawo do zasiłku chorobowego. W takiej sytuacji znajduje się wiele kobiet po urlopie macierzyńskim, które prowadzą własną działalność. Pomimo dobrowolnego płacenia wysokich składek okazuje się, że zasiłek chorobowy im się nie należy. Po zgłoszeniu się do kancelarii wiele z nich znajduje swój finał w sądzie. Problem jest o tyle poważny, że dwa lata temu kobiety wyszły w tej sprawie na ulice.