Wygrana Misiły to ryzyko dla Nowoczesnej. Lepiej nie dawać mu pieniędzy partii do zarządzania
Wokół posła Misiło ostatnio rozpętała się medialna zawierucha. Okazał się głównym konkurentem Ryszarda Petru do fotela przewodniczącego Nowoczesnej. Jeśli uda mu się wygrać, to lepiej, żeby partia trzymała swoje finanse z daleka od niego. Portfel Misiły to niemal wzorzec jak nie inwestować. Od dwóch lat trochę zmienił sposób jego zarządzania, ale nadal trzyma się wielu "gorących kartofli".