Ludzie się targują, są gotowi zrezygnować z trumny. Branża pogrzebowa nie pamięta tak trudnych czasów
Mój ojciec jeszcze przed wojna produkował trumny, więc jestem w tej branży od dziecka. Nigdy, nawet za PRL nie było tak trudno - mówi właściciel jednego z największych zakładów pogrzebowych w Warszawie. Powód? Przede wszystkim nieuczciwa konkurencja. Bo śmierć to bardzo konkretne pieniądze i wielu chce się pod nie podłączyć.