"Warto pracować dla jakiejś idei". Sprawdzamy, co by się stało, gdyby parlamentarzyści zaczęli od siebie
- Pieniądze naprawdę nie są najważniejsze w życiu. Warto pracować dla jakiejś idei - zaapelował marszałek Senatu Stanisław Karczewski do lekarzy rezydentów, którzy protestują już trzeci tydzień. Postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądałby budżet, gdyby posłowie i senatorowie zaczęli pracować dla idei. I zrezygnowali z uposażenia. W sejmowej kasie w ciągu roku zostałoby 80 mln zł. Gdyby parlamentarzyści zgodzili się pracować za stawki rezydentów, to w budżecie zostałoby z kolei 50 mln zł.