Dolar drożeje. Złoty traci przez słabe dane z gospodarki i napięcia na Bliskim Wschodzie
Amerykańska waluta drożeje, zbliżając się do poziomu 3,60 zł. W czwartek notowania pary dolar-złoty rosną o ponad 0,5 proc. Na niekorzyść polskiej waluty działają rozczarowujące dane z rodzimego przemysłu oraz rosnące napięcie geopolityczne na linii Waszyngton-Teheran, które kieruje kapitał w stronę bezpiecznych przystani.
Kurs dolara amerykańskiego wobec złotego zbliżył się w czwartek do psychologicznej bariery 3,60 zł, notując wyraźny ruch w górę. Amerykańska waluta zyskuje ponad 0,53 proc. w stosunku do poprzedniego zamknięcia, co stanowi jedną z wyraźniejszych zmian w ostatnich dniach.
Notowania pary dolar-złoty osiągnęły w trakcie sesji maksimum na poziomie 3,5971 zł. Dla porównania, kurs otwarcia wynosił 3,5768 zł, a poprzednie zamknięcie kształtowało się w okolicach 3,5773 zł. To wyraźne odwrócenie tendencji w porównaniu ze styczniowym umocnieniem złotego, gdy polska waluta zyskiwała na wartości wobec dolara i euro. Tak dynamiczne umocnienie amerykańskiej waluty to efekt splotu czynników lokalnych, uderzających w złotego, oraz nastrojów na rynkach globalnych.
Ujawnia, kto szturmuje portale randkowe. Jedna płeć przeważa
Rozczarowanie w polskim przemyśle
Kluczowym impulsem do wyprzedaży polskiej waluty stały się czwartkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego, które okazały się zimnym prysznicem dla rynku. Inwestorzy spodziewali się solidnego odbicia w produkcji przemysłowej, tymczasem odczyty wskazały na regres.
Produkcja przemysłowa w styczniu spadła o 1,5 proc. w ujęciu rocznym. Jest to wynik znacznie gorszy od rynkowego konsensusu, który zakładał wzrost na poziomie 2 proc. Tak duża rozbieżność między oczekiwaniami a rzeczywistością natychmiast przełożyła się na wycenę złotego. Dodatkowym czynnikiem negatywnym były dane z rynku pracy, wskazujące na niższą od oczekiwanej dynamikę wzrostu wynagrodzeń.
Słabsze dane makroekonomiczne ożywiają spekulacje dotyczące przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Rynek zaczyna wyceniać scenariusz, w którym gorsza kondycja gospodarki skłoni decydentów do szybszego luzowania polityki monetarnej.
Sytuację na rynku walutowym komentuje Konrad Ryczko, analityk Domu Maklerskiego BOŚ.
Para dolar-złoty coraz wyżej. Umocnienie dolara na szerokim rynku po danych makro z USA przynosi test okolic 1,1760 dol. na eurodolarze. Echa mocniejszego dolara widoczne są również na walutach EM/CEE gdzie kurs dolar/złoty kontynuuje lokalny marsz na północ. Na niekorzyść PLN działają również dzisiejsze wskazania makro gdzie odczyt produkcji przemysłowej za styczeń wyniósł -1,5 proc. r/r wobec oczekiwanego wzrostu o 2 proc.. Dodatkowo dane z rynku pracy ukazały niższą (od oczekiwanej) dynamikę wzrostu wynagrodzeń. Figury te wpisują się w scenariusz marcowej obniżki stóp procentowych ze strony RPP - ocenia ekspert.
Geopolityka wspiera dolara
Osłabienie złotego nie wynika wyłącznie z czynników krajowych. Na niekorzyść walut rynków wschodzących, w tym polskiego złotego, działa również rosnąca awersja do ryzyka na arenie międzynarodowej. Inwestorzy z niepokojem obserwują rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Eskalacja napięcia na linii Iran-USA tradycyjnie skłania kapitał do ucieczki w stronę aktywów uznawanych za tzw. bezpieczne przystanie (safe haven). W momentach niepewności geopolitycznej dolar amerykański zyskuje na wartości kosztem bardziej ryzykownych aktywów.
Analitycy Saxo Banku w swoich ostatnich komentarzach zwracają uwagę, że ryzyko konfliktu zbrojnego lub zaostrzenia sankcji gospodarczych jest czynnikiem, który może podtrzymywać siłę dolara w najbliższym czasie. Wzrost premii za ryzyko geopolityczne zazwyczaj wiąże się z odpływem kapitału z rynków wschodzących, co jest dodatkową presją na notowania pary dolar-złoty.
Zmienne nastroje w polskim przemyśle
Dzisiejsze dane z polskiego przemysłu wpisują się w szerszy obraz zmiennej kondycji sektora. W grudniu 2025 roku produkcja przemysłowa wzrosła aż o 7,3 proc., co budziło nadzieje na trwałe odbicie. Jednak styczniowy spadek pokazuje, jak krucha jest ta poprawa i jak silnie sektor reaguje na zmieniające się warunki zarówno krajowe, jak i globalne. Warto też przypomnieć, że grudniowy wzrost wskaźnika PMI sygnalizował wolniejsze spadki produkcji, ale nie zapowiadał tak wyraźnego pogorszenia sytuacji, z jakim mamy do czynienia obecnie.
Połączenie słabych danych z polskiej gospodarki z globalnym niepokojem sprawia, że bariera 3,60 zł za dolara jest obecnie poważnie testowana, a perspektywy dla złotego w krótkim terminie pozostają pod presją podaży.