Problem z tujami przy ogrodzeniu. Ten błąd może być bardzo kosztowny
Sadzenie tui tuż przy płocie nie jest wprost zakazane, ale z czasem może prowadzić do konfliktu z sąsiadem. Polskie przepisy nie określają jednej minimalnej odległości od granicy działki, jednak właściciel odpowiada za rośliny rosnące na swojej posesji i ich wpływ na otoczenie.
Gęsty żywopłot z tui od lat pozostaje popularnym sposobem na osłonięcie posesji. Problem zaczyna się wtedy, gdy krzewy rozrastają się na tyle, że zacieniają sąsiednią działkę albo przerastają przez ogrodzenie. Właśnie w takich sytuacjach znaczenie mają przepisy Kodeksu cywilnego, a nie tylko relacje między sąsiadami.
Kłopot z przepisami ws. tui przy płocie
W polskim prawie nie ma jednej ogólnej zasady, która wskazywałaby konkretną liczbę metrów od granicy działki dla sadzenia tui. W praktyce wielu właścicieli uznaje więc, że mogą umieścić żywopłot tuż przy ogrodzeniu. To jednak ryzykowne, bo po kilku latach krzewy mogą wyraźnie zwiększyć swoje rozmiary i zacząć oddziaływać na sąsiednią posesję.
Za rośliny rosnące na działce odpowiada właściciel nieruchomości. Dotyczy to także sytuacji, w których powodują one problemy po drugiej stronie ogrodzenia. W materiale wskazano art. 48 Kodeksu cywilnego, zgodnie z którym drzewa i inne rośliny stają się częścią nieruchomości od chwili zasadzenia.
Uprawiał coś innego niż pomidory na działce. Odkrycie w Piasecznie
Spory o tuje często opierają się na przepisach dotyczących korzystania z nieruchomości oraz zasad współżycia społecznego. Jeśli żywopłot nadmiernie zacienia ogród sąsiada albo utrudnia korzystanie z działki, właściciel może usłyszeć żądanie przycięcia roślin. W materiale zwrócono też uwagę na art. 144 Kodeksu cywilnego, który mówi, że właściciel nieruchomości nie powinien utrudniać korzystania z posesji sąsiednich ponad przeciętną miarę.
Sama wysokość tui nie jest ograniczona tak jak wysokość ogrodzeń. Przepisy o limicie 220 cm odnoszą się do płotów, a nie do roślin. Kłopot pojawia się dopiero wtedy, gdy wysoki żywopłot daje duży cień lub ogranicza dostęp światła do sąsiedniej działki. W takiej sytuacji nawet zadbane nasadzenia mogą stać się przedmiotem sąsiedzkiego sporu, a właściciel może zostać zobowiązany do obniżenia żywopłotu albo regularnego przycinania.
Częstym problemem są także gałęzie i korzenie przechodzące na sąsiedni teren. Zgodnie z informacjami zawartymi w materiale, sąsiad powinien najpierw wyznaczyć termin na usunięcie problemu. Jeżeli właściciel roślin nic z tym nie zrobi, sąsiad może samodzielnie obciąć wystające części. Taką możliwość przewiduje art. 150 Kodeksu cywilnego po wcześniejszym poinformowaniu właściciela.
Dlatego przy planowaniu nasadzeń warto zostawić tui więcej miejsca. Choć przepisy nie narzucają jednego obowiązkowego wymiaru, wiele osób kieruje się zasadami stosowanymi w Rodzinnych Ogrodach Działkowych. Zgodnie z tymi wskazówkami większe krzewy i drzewa dobrze sadzić ok. 2 m od granicy działki. Taki odstęp daje roślinom przestrzeń do wzrostu i zmniejsza ryzyko konfliktu w przyszłości.