Wysokie ceny nie pomogą Putinowi. UE chce zamrożenia limitu dla Rosji

Unia Europejska analizuje tymczasowe zamrożenie limitu cenowego na rosyjską ropę, bo wzrost cen surowca po eskalacji na Bliskim Wschodzie mógłby automatycznie podnieść próg w lipcowym przeglądzie - wynika z doniesień Bloomberga.

Źródło zdjęć: © Getty Images | Bloomberg, Getty Images
Przemysław Ciszak

Unijny mechanizm - tzw. price cap - zakłada, że limit cenowy jest co pół roku wyznaczany automatycznie na poziomie o 15 proc. niższym od średniej ceny rynkowej rosyjskiej ropy Urals. Obecnie próg wynosi 44,10 dol. za baryłkę i ma zostać zrewidowany jeszcze tego lata.

Limit ma praktyczny wymiar dla firm z UE: europejskie podmioty nie mogą świadczyć usług takich jak ubezpieczenia czy transport w odniesieniu do ropy sprzedawanej powyżej ustalonego progu. To jeden z instrumentów, które mają ograniczać wpływy Rosji z eksportu energii.

Jednak gwałtowne zmiany na rynku ropy wskazują, że ceny ropy w związku z wojną z Iranem i faktycznym zamknięciu Cieśniny Ormuz, może przełożyć się na wyższy limit w kolejnym (lipcowym) przeglądzie.

Amunicja na pięć dni wojny? Szef Niewiadowa mówi, jak jest

Bez zamrożenia próg wzrósłby do co najmniej 65 dol. za baryłkę, czyli powyżej wcześniejszego poziomu 60 dol. uzgodnionego podczas szczytu G7. To znów pozoliłoby Rosji zarabiać na wyższych cenach surowca.

Zamrożenie price cap-u

Rozważane opcje mają zatrzymać ten efekt: utrzymanie limitu na obecnym poziomie, zawieszenie automatycznych podwyżek do końca roku z powodu niepokojów na Bliskim Wschodzie lub powrót do pułapu 60 dolarów zgodnego z poziomem G7.

Ewentualne zmiany miałyby wejść do 21. pakietu sankcji UE nakładanych sukcesywnie od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.

Według dostępnych informacji UE planuje sfinalizować i formalnie zaproponować nowe środki na początku czerwca, a przedstawiciele państw członkowskich mieli zostać poinformowani o planach w ubiegłym tygodniu.

Cios we flotę cieni

W pakiecie omawia się też kolejne uderzenia w omijanie restrykcji: objęcie sankcjami większej liczby banków, podmiotów handlujących ropą, rafinerii i operatorów kryptowalut w państwach trzecich, a także dopisanie ok. 20 tankowców z tzw. floty cieni.

Jednocześnie nie jest przesądzone wprowadzenie całkowitego zakazu usług morskich, bo część państw UE sprzeciwia się temu przy obecnej niestabilności w regionie.

Wybrane dla Ciebie