Nielegalny hazard w sieci przynosi jego organizatorom ponad 4 mld złotych rocznie. Resort finansów chce, by można było zawierać internetowe zakłady bukmacherskie.
Kolejne projekty mają być konsultowane z internautami. Czy jest szansa na kompromis?
Cenzury internetu na razie nie będzie. Kontrowersyjny zapis rząd wykreśli z ustawy hazardowej.
Ministerstwo Finansów chce wprowadzenia blokady stron oferujących internetowy hazard.
Ma powstać rejestr stron niedozwolonych i blokada nielegalnych treści.
Służby bez decyzji sądu mogły zażądać od operatora danych użytkowników.
Blokowanie internetowego hazardu w Polsce jest technicznie możliwe, ale pojawia się przy tym pytanie o cenzurę w sieci, prawo i stanowisko w tej sprawie Unii Europejskiej - podkreślają eksperci oceniając zapowiedzi rządu o walce z e-hazardem.
Do kasy państwa nie wpłynie 3,5 mld zł z gier na automatach - szacuje Money.pl. Kolejnych setek milionów nie zarobimy na e-hazardzie.
Zagraniczne serwisy bukmacherskie notują miesięcznie ponad 30 mln odsłon z Polski.
Hazard internetowy nie jest w Polsce opodatkowany i - zdaniem ekspertów - budżet może na tym tracić rocznie nawet kilkaset milionów złotych. Według Witolda Lisickiego z Ministerstwa Finansów, jeszcze nie wiadomo, czy w projektowanej nowelizacji ustawy o grach i zakładach wzajemnych znajdą się zapisy dot. e-hazardu.
Ministerstwo Finansów, które wcześniej chciało państwowego monopolu na e-hazard, teraz chce zdecydowanie walczyć z wirtualnymi kasynami.
Aż 100 mln zł zarobku płynącego z sieci w roku 2012 prognozuje Totalizator Sportowy. Ma jednak poważny problem, bowiem rząd już planuje całkowicie zabronić e-hazardu.
KONTO Z LWEM Direct
Konto Direct za 0 zł, za przelewy, za wypłaty ze wszystkich bankomatów w Polsce, darmowe Konto Oszczędnościowe,
karta z Twoim zdjęciem. więcej »